Zainspiruj się i przeczytaj o podróży swoich marzeń na blogu
Hotele w Laosie – gdzie warto się zatrzymać?
Czy hotel może być równie ciekawy jak świątynie, które przyjechaliście zobaczyć? W Laosie zdecydowanie tak. Możecie zasnąć w dawnym szpitalu z 1923 roku, w namiocie nad doliną rzeki Nam Dong albo w drewnianym bungalowie kilkadziesiąt metrów od wejścia do jaskini, przez którą przepływa rzeka. Hotele w Laosie to kolonialne rezydencje, ogrody pełne lotosów i wille wśród plantacji kawy – a o świcie, tuż przed bramą, mnisi zbierają jałmużnę. Wybór noclegu w Laosie wymaga jednak odrobiny planu. Liczą się pora roku, odległość od lotniska i dworca, a poza miastami także dystans do lekarza i kilka miejscowych przepisów, o których mało kto słyszał. W tym poradniku podpowiemy, jak wybrać hotel i czego spodziewać się po standardzie obiektów. Pokażemy też rejony, w których warto szukać noclegu, oraz hotele, w których dobrze zaczyna się i kończy każdy dzień podróży.
Jak wybrać hotel w Laosie?
Zacznijcie od mapy, a dopiero potem patrzcie na gwiazdki – w Laosie hotel jest przede wszystkim bazą do konkretnego planu dnia. W Luang Prabang najwięcej zyskacie, mieszkając na półwyspie między Mekongiem a rzeką Nam Khan albo tuż obok niego. Ze starego miasta dojdziecie pieszo do Muzeum Pałacu Królewskiego, na nocny targ i na wzgórze Phousi, a o świcie zobaczycie procesję mnichów.
Drugie pytanie brzmi: miasto czy natura? Hotele na obrzeżach Luang Prabang oferują ciszę, ogrody i baseny, a do centrum dojedziecie samochodem albo hotelowym transportem. W Vang Vieng warto wybrać obiekt nad rzeką Nam Song, z widokiem na wapienne góry, ale w zasięgu spaceru od centrum. Przy jaskini Kong Lor i na Płaskowyżu Bolaven nie ma wielkiego wyboru – tam liczy się po prostu najlepszy obiekt w okolicy.
Zwróćcie też uwagę na to, co hotel oferuje poza pokojem. W upale – a w Laosie jest ciepło przez większą część roku – basen i cień w ogrodzie to realna wartość, nie ozdobnik. W mniejszych miejscowościach hotel bywa jedynym miejscem z dobrą restauracją, dlatego warto sprawdzić, czy serwuje kolację i czy pomoże zorganizować wycieczki, transfer albo wypożyczenie roweru.
Ostatnia kwestia to transport między miastami. Szybka kolej łączy Vientiane, Vang Vieng i Luang Prabang – podróż ze stolicy do dawnej stolicy królewskiej trwa około dwóch godzin, a do Vang Vieng około czterdziestu minut. Dworzec w Luang Prabang leży jednak około 15 km od centrum, więc przy rezerwacji zapytajcie hotel o odbiór ze stacji. Na południe, w okolice Kong Lor i Bolaven, jedzie się samochodem, a przejazdy trwają wiele godzin.
Standard hoteli w Laosie – czego się spodziewać i na co uważać?
Laos nie jest krajem wielkich hoteli na setki pokoi, i to jest jego duży atut. Najlepsze obiekty to zwykle kameralne butikowe hotele w odrestaurowanych domach kolonialnych albo w budynkach inspirowanych tradycyjną architekturą. Zamiast setek pokoi czeka na Was kilkanaście lub kilkadziesiąt, a wnętrza zdobią drewno, jedwab i rękodzieło lokalnych grup etnicznych. Gwiazdki są jednak tylko wskazówką – o komforcie bardziej mówią opinie Gości i lista udogodnień.
Zabytkowe budynki i ich ograniczenia
Zabytkowy dom ma swój urok, ale też swoje ograniczenia. W budynkach chronionych w granicach obszaru UNESCO w Luang Prabang nie zawsze zmieści się basen czy spa. Zdarza się więc, że hotel dzieli takie udogodnienia z obiektem siostrzanym – sprawdźcie to przed rezerwacją. W starych domach z drewnianymi podłogami słychać też więcej niż w nowoczesnym budynku. Jeśli śpicie lekko, poproście o pokój od strony ogrodu lub dziedzińca.
Gniazdka, woda i komary
Napięcie w sieci wynosi 230 V, a w gniazdkach spotkacie wtyczki płaskie i okrągłe – wiele z nich przyjmuje oba typy. Uniwersalny adapter i tak warto mieć w bagażu. Wody z kranu nie pijcie: do picia i mycia zębów używajcie butelkowanej, a poza hotelem unikajcie lodu w napojach. W kraju występuje denga, dlatego repelent i moskitiera nad łóżkiem to rozsądne minimum, a listę reszty drobiazgów sprawdzicie z poradnikiem o apteczce na wyjazd.
Hotel daleko od szpitala
Poziom opieki medycznej w Laosie jest niski, a poza dużymi miastami o szybką pomoc lekarską bardzo trudno. W poważniejszych przypadkach chorych przewozi się do sąsiedniej Tajlandii, a taki transport jest drogi. Malaria występuje w prowincjach południowych, także tych, w których leżą Kong Lor i Płaskowyż Bolaven, nie ma jej natomiast w miastach Vientiane i Luang Prabang. Nocując przy Kong Lor albo na Bolaven, zabierzcie więc dobrze wyposażoną apteczkę i środki przeciw komarom.
W jakim rejonie warto wybrać hotel w Laosie?
Laos warto poznawać z północy na południe, tak jak płynie Mekong. Na północy leży zabytkowe Luang Prabang, w środku kraju – stolica i wapienne krajobrazy, a na południu jaskinie, płaskowyż z plantacjami kawy i wyspy na Mekongu. Każdy z tych rejonów wymaga innego hotelu, więc o wyborze rejonu warto pomyśleć jeszcze przed wyborem konkretnego obiektu.
Luang Prabang
Dawna stolica królewska to najważniejszy przystanek większości podróży po Laosie i miejsce, w którym znajdziecie największy wybór klimatycznych obiektów. Jeśli interesuje Was Laos, hotele tutaj są szczególnie różnorodne – od kameralnych pensjonatów w zabytkowych, kolonialnych kamienicach po eleganckie obiekty otoczone tropikalnymi ogrodami. Serce miasta stanowi starówka wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, gdzie niemal na każdym kroku spotkacie piękne świątynie, niewielkie restauracje i tradycyjną architekturę. Wiele obiektów znajduje się w zasięgu spaceru od Wat Xieng Thong, dawnego Pałacu Królewskiego i nocnego targu. Na wzgórzach i w dolinach wokół miasta czekają większe ośrodki z basenami, spa i widokami na Mekong. Warto zatrzymać się tu co najmniej trzy noce, aby bez pośpiechu odkryć miasto, wybrać się do wodospadów Kuang Si i poznać spokojny rytm dawnej królewskiej stolicy.

Vang Vieng
Miasteczko nad rzeką Nam Song otaczają spektakularne wapienne skały, zielone pola ryżowe i ukryte wśród gór jaskinie. Choć Vang Vieng przez lata kojarzyło się przede wszystkim z rozrywkowym charakterem, dziś coraz częściej przyciąga osoby szukające aktywnego wypoczynku i niezwykłych krajobrazów. Hotel w Laosie z widokiem na góry pozwala w pełni docenić tutejszą scenerię, szczególnie o poranku, gdy szczyty często spowija delikatna mgła. Obiekty noclegowe skupiają się w centrum i wzdłuż brzegu rzeki – znajdziecie tu zarówno proste pensjonaty, jak i komfortowe hotele z basenami, restauracjami i przestronnymi tarasami. W ciągu dnia możecie spłynąć Nam Song, wybrać się do jednej z okolicznych jaskiń, wypożyczyć rower lub kajak albo wznieść się balonem nad krasowym krajobrazem. Jeśli zależy Wam przede wszystkim na ciszy i widokach, wybierzcie obiekt położony nieco dalej od centrum.

Vientiane
Vientiane to jedna z najspokojniejszych stolic Azji Południowo-Wschodniej, w której szerokie ulice, złociste stupy i kolonialna architektura tworzą wyjątkowo kameralną atmosferę. Najwygodniej zatrzymać się w centrum, skąd do najważniejszych zabytków, restauracji i nad Mekong możecie dotrzeć pieszo lub rowerem. W okolicy znajdziecie zarówno niewielkie, lokalne obiekty, jak i komfortowe hotele w Laosie oferujące baseny, restauracje i przestronne pokoje. Warto zobaczyć przede wszystkim złotą stupę Pha That Luang, świątynię Wat Si Saket oraz monumentalny łuk Patuxai. Wieczorem koniecznie wybierzcie się nad Mekong, gdzie promenada ożywa dzięki lokalnym targom i stoiskom z jedzeniem. Vientiane świetnie sprawdza się jako pierwszy lub ostatni przystanek podróży – lotnisko Wattay znajduje się niedaleko centrum, a spokojne tempo miasta pozwala odpocząć przed dalszą podróżą.

Kong Lor i środkowy Laos
Jaskinia Kong Lor w prowincji Khammouane należy do najbardziej niezwykłych atrakcji środkowego Laosu. Przez potężną grotę przepływa podziemna rzeka, a około siedmiokilometrową trasę pokonuje się łodzią w niemal całkowitej ciemności. Wysokie komory, monumentalne formacje skalne i odgłos płynącej rzeki tworzą niezwykłe doświadczenie, które na długo pozostaje w pamięci. Nocleg w Laosie w jednej z niewielkich wiosek w pobliżu jaskini pozwala rozpocząć zwiedzanie wcześnie rano, zanim pojawią się większe grupy turystów. Baza noclegowa jest tu znacznie skromniejsza niż w Luang Prabang czy Vang Vieng, ale właśnie prostota okolicy stanowi część jej uroku. Najlepsze obiekty oferują drewniane bungalowy, prywatne łazienki i klimatyzację, a ich położenie pozwala poczuć atmosferę laotańskiej wsi. W drodze dalej na południe warto zatrzymać się w Tha Khek, skąd można rozpocząć odkrywanie niezwykłych krajobrazów krasowych regionu.

Płaskowyż Bolaven i południe
Zielony Płaskowyż Bolaven zachwyca chłodniejszym klimatem, żyznymi glebami i bujną tropikalną roślinnością. To właśnie tutaj znajdują się słynne plantacje kawy, a ze skalnych krawędzi spadają efektowne wodospady, wśród nich Tad Fane i Tad Yuang. W tym regionie jest znacznie mniejszy wybór niż w najpopularniejszych miejscach kraju, dlatego komfortowy obiekt z basenem, restauracją i pięknym otoczeniem warto wybrać z wyprzedzeniem. Pobyt na płaskowyżu można połączyć z wizytą na plantacji kawy, spacerami po okolicznych wioskach i odkrywaniem kolejnych wodospadów. Region stanowi również świetny przystanek w drodze na południe. Niedaleko znajduje się Champasak z imponującym kompleksem świątynnym Wat Phou, a jeszcze dalej leży archipelag Si Phan Don, gdzie Mekong rozlewa się szeroko, tworząc setki wysp i wysepek. To idealna część podróży dla osób, które chcą odkrywać Laos spokojnie, z dala od najbardziej uczęszczanych szlaków.

Na co zwrócić uwagę, wybierając nocleg w Laosie?
Najpierw spójrzcie w kalendarz. Najlepszy czas na podróż po Laosie trwa od listopada do kwietnia, kiedy jest ciepło i sucho, a noce bywają przyjemnie chłodne. Od maja nasilają się deszcze, a wrzesień należy do najbardziej deszczowych miesięcy. Szczegółowy rozkład pogody znajdziecie w tekście o tym, kiedy jechać do Laosu. W marcu i kwietniu na północy wypala się pola, a nad Luang Prabang często wisi dym.
Paszport musi być ważny co najmniej sześć miesięcy od dnia wjazdu, mieć dwie wolne strony i nie może być uszkodzony – inaczej władze odmówią wjazdu. Polaków obowiązuje wiza turystyczna na pobyt do 30 dni. Można ją uzyskać przez Internet na oficjalnym portalu laoevisa.gov.la, na lotniskach międzynarodowych i na większości lądowych przejść granicznych. Dodatkowo wszyscy cudzoziemcy muszą wypełnić online Lao Digital Immigration Form (LDIF) – do trzech dni przed przylotem i przed wyjazdem; na głównych lotniskach i moście Lao-Thai Friendship Bridge I zastępuje on papierową kartę wjazdową. W czasie pobytu noście przy sobie paszport lub inny dokument tożsamości.
Kolejna sprawa to pieniądze. Walutą jest kip laotański, ale w hotelach, restauracjach i na targach w większych miastach chętnie przyjmuje się też dolary amerykańskie i tajskie baty. Kartą zapłacicie w lepszych hotelach i restauracjach Vientiane, Luang Prabang i Pakse, zwykle z prowizją ok. 3%. Poza miastami potrzebna jest gotówka w kipach. Przy rezerwacji sprawdźcie też, czy cena obejmuje podatek VAT, który od 2024 roku wynosi 10%.
Warto znać kilka miejscowych przepisów. Prawo zakazuje kontaktów seksualnych między cudzoziemcami a obywatelami Laosu, jeśli nie łączy ich związek małżeński – a hotele mają obowiązek zgłaszać takie sytuacje. Za posiadanie narkotyków grożą bardzo surowe kary, a za fotografowanie obiektów wojskowych areszt i deportacja. W świątyniach obowiązuje strój zakrywający ramiona i nogi. Lokale w większych miastach zamyka się zwykle przed północą.
Po zmroku w miastach uważajcie na kradzieże, a w barach nie zostawiajcie drinków bez opieki. Nie kupujcie alkoholu nieznanego pochodzenia – w listopadzie 2024 roku w Vang Vieng zmarło sześcioro turystów zatrutych metanolem. Najważniejsze przed wyjazdem jest jednak ubezpieczenie. Sprawdźcie, czy obejmuje transport medyczny i czy ubezpieczyciel współpracuje z miejscowym Assurances Générales du Laos – bez pokrycia kosztów szpital może odmówić przyjęcia. Więcej przeczytacie w poradniku o bezpieczeństwie w Laosie.
Hotele, w których warto się zatrzymać, będąc w Laosie
Najwięcej wyjątkowych adresów ma Luang Prabang, ale dobre hotele znajdziecie też w Vang Vieng, stolicy, przy jaskini Kong Lor i na Płaskowyżu Bolaven. Oto obiekty, w których wygoda idzie w parze z historią, przyrodą albo widokiem.
Amantaka, Luang Prabang
Amantaka zajmuje kolonialne budynki z 1923 roku, które przez dziesięciolecia służyły jako szpital prowincjonalny – pacjentów przyjmowano tu jeszcze w 2005 roku. Dziś w dawnej pracowni rentgenowskiej znajduje się lobby, a cały kompleks kryje się u stóp wzgórza Phousi, kilka minut spacerem od Mekongu, w samym sercu starego miasta wpisanego na listę UNESCO. Z lotniska dojedziecie tu w zaledwie około dziesięciu minut.
Wokół pełnych frangipani i magnolii ogrodów rozmieszczono 24 apartamenty. Ich wnętrza łączą kolonialną elegancję z laotańskim rzemiosłem – znajdziecie tu łoża z kolumienkami, drewniane żaluzje i antyczne meble. Część apartamentów ma prywatne baseny, a Mekong Pool Suite i Khan Pool Suite nazwano na cześć dwóch rzek otaczających miasto.

Sercem obiektu jest basen na dziedzińcu, przy którym znajduje się taras z kuchnią laotańską i zachodnią. W głównej restauracji, pod wysokimi sufitami i na zabytkowej posadzce, spróbujecie laotańskich specjałów z francuskimi wpływami. Popołudniową herbatę podaje się w bibliotece, a na relaks czeka spa Aman.

Amantaka pozwala również odkrywać Luang Prabang w wyjątkowy sposób. Możecie uczestniczyć w porannej ceremonii jałmużny, popłynąć o zachodzie słońca po Mekongu, objechać okolicę rowerem lub odwiedzić warsztaty tkackie Ok Pop Tok. Do wyboru są także joga, wyprawy na pola ryżowe i lekcje gotowania na hotelowej farmie. To hotel w Laosie dla tych, którzy chcą być w samym centrum wydarzeń, a jednocześnie odpoczywać w absolutnej ciszy.

Rosewood Luang Prabang, Luang Prabang
Zamiast miejskiego gwaru – zalesiona dolina, szum wodospadu i rzeka Nam Dong. Rosewood Luang Prabang, otwarty w 2018 roku, leży około dziesięciu minut jazdy od centrum miasta. Projekt autorstwa Billa Bensleya nawiązuje do laotańskich stacji górskich z początku XX wieku, a kolonialne budynki skupiają się wokół wodospadu i basenu. Wody płynącej rzeki niemal nie sposób tu nie usłyszeć.
Obiekt ma zaledwie 23 pokoje, apartamenty, wille i namioty, dzięki czemu zachowuje kameralny charakter. Pokoje i apartamenty znajdują się nad rzeką, wille z prywatnymi basenami – tuż przy wodospadach, a najbardziej niezwykłe są namioty rozstawione na zboczu wzgórza, skąd roztacza się widok na dolinę. Każdy z sześciu namiotów ma około 75 m² i nawiązuje do jednej z górskich grup etnicznych Laosu – ich wzory zdobią tkaniny namiotów.

W The Great House czeka kuchnia laotańska przygotowywana z lokalnych produktów zgodnie z zasadą „z farmy na stół”. Na drewnianym moście nad rzeką działa Elephant Bridge Bar, gdzie możecie zamówić koktajl z miejscowymi ziołami i przyprawami. Na specjalne okazje hotel organizuje kolację przy wodospadzie, a w spa Sense dostępne są masaże i rytuały pielęgnacyjne.

Rosewood pozwala także zanurzyć się w lokalnej kulturze: możecie odwiedzić ośrodek dla słoni, wziąć udział w warsztatach tkackich, spacerować po świątyniach, popłynąć rzeką, wybrać się na rower górski albo uczestniczyć w porannej ceremonii jałmużny. To jeden z tych adresów, które szczególnie dobrze sprawdzą się dla par oraz wszystkich, którzy po dniu zwiedzania chcą wracać do natury, nie rezygnując z luksusu.

La Résidence Phou Vao, Luang Prabang
La Résidence Phou Vao zajmuje wyjątkowe miejsce na szczycie wzgórza Phou Vao, czyli Wzgórza Latawców. Przed Wami rozpościera się panorama złotych świątyń, gór i wzgórza Phousi, a do starego miasta jest stąd niedaleko. Przez lata obiekt działał pod marką Belmond, a w 2024 roku przejęli go nowi właściciele. Po gruntownej przemianie, prowadzonej przez HMD Asia – operatora hoteli Shinta Mani – ponownie przyjmuje Gości. Zapowiedziano również dołączenie obiektu do kolekcji The Luxury Collection.
Za wystrój odpowiadał Sanya Souvanna Phouma, potomek laotańskiej rodziny królewskiej. Wnętrza łączą tradycyjną laotańską gościnność z francuską sztuką życia, a 37 apartamentów wyposażono w prywatne tarasy, wanny i oddzielne prysznice.

Dużą zmianą jest La Brasserie de la Résidence – restauracja z otwartą kuchnią i panoramicznym widokiem. W menu znajdziecie klasykę francuskiej brasserie oraz laotańskie menu degustacyjne. Pomiędzy recepcją a restauracją działa nowy bar, będący towarzyskim sercem obiektu. Całość otaczają rozległe tropikalne ogrody z odkrytym basenem.

Możecie tu również rozpocząć dzień spacerem szlakiem zabytków starego miasta, zjeść śniadanie o wschodzie słońca przy wodospadzie albo zakończyć dzień prywatnym rejsem łodzią i drinkiem o zmierzchu. To propozycja dla tych, którzy cenią spokój i przestrzeń, ale nie chcą rezygnować z bliskości starego miasta.

The Luang Say Residence, Luang Prabang
Wśród zielonych wzgórz, około dwóch kilometrów od historycznego centrum Luang Prabang, kryje się The Luang Say Residence – pięciogwiazdkowy hotel złożony z sześciu białych pawilonów w stylu kolonialnym, uzupełnionych laotańskimi detalami. W pięciu z nich znajdują się apartamenty, a największy, szósty pawilon mieści restaurację i bar.
Apartamenty mają ponad 40 m² i zachwycają klasycznym kolonialnym wystrojem. W każdym znajdziecie klimatyzację, telewizor, minibar, sejf i suszarkę do włosów, a nad łóżkiem rozpięto moskitierę. Za oknami zamiast miejskiego zgiełku czeka zieleń otaczających hotel wzgórz.

Restauracja La Belle Epoque zmienia kartę wraz z porami roku i korzysta z sezonowych, lokalnych produktów. Szefowie kuchni specjalizują się w kuchni laotańskiej i potrawach Azji Południowo-Wschodniej, którym nadają europejski charakter. Na wieczornego drinka warto wybrać się do stylowego 1861 Lounge-Bar.

Na terenie obiektu znajduje się duży odkryty basen, a w całym hotelu działa bezprzewodowy Internet. To propozycja dla tych, którzy lubią przestrzeń, klasyczną elegancję i dobrą kuchnię, a do centrum wolą dojechać, niż mieszkać w jego bezpośrednim sąsiedztwie.

Maison Dalabua, Luang Prabang
Spokojna część Luang Prabang, kilka minut spacerem od historycznego centrum – właśnie tutaj znajduje się Maison Dalabua. Do nocnego targu dojdziecie stąd w około osiem minut, a w pobliżu znajdują się również Pałac Królewski i zabytkowe świątynie. Największą ozdobą obiektu jest jednak tropikalny ogród ze stawami porośniętymi lotosami i liliami wodnymi.
W kilku budynkach rozmieszczono 40 pokoi. Ich wystrój łączy tradycyjny laotański styl z nowoczesnym designem, a klimatyzowane wnętrza wyposażono w telefon, minibar i lodówkę, telewizor, zestaw do parzenia kawy i herbaty oraz łazienkę z wanną i prysznicem. Każdy pokój ma również prywatny balkon z widokiem na ogród.

W restauracji z tarasem serwowane są tradycyjne laotańskie przysmaki, zdrowe koktajle i soki owocowe. Nad stawami działa Manda de Laos, gdzie spróbujecie między innymi laotańskiej sałatki z ryby, steku z bawołu i ryżu kokosowego. Do stolików prowadzi drewniana kładka biegnąca nad kwitnącymi lotosami.

Na Gości czeka kameralne spa z masażem laotańskim i aromaterapią, basen otoczony strefą wypoczynku oraz wypożyczalnia rowerów. Bezpłatne Wi-Fi działa w całym obiekcie. Maison Dalabua to dobry wybór, jeśli chcecie być blisko centrum, ale po dniu zwiedzania wracać do spokojnego, zielonego ogrodu.

3 Nagas Luang Prabang – MGallery Collection, Luang Prabang
Jeśli zależy Wam na mieszkaniu w samym sercu zabytkowego miasta, 3 Nagas trudno będzie przebić. Obiekt znajduje się przy głównej ulicy historycznej dzielnicy, kilka kroków od Mekongu i rzeki Nam Khan. Muzeum Pałacu Królewskiego dzieli od niego zaledwie 400 metrów, wzgórze Phousi – 500 metrów, a nocny targ – 300 metrów. Co więcej, ceremonia jałmużny odbywa się tuż przed wejściem. Lotnisko znajduje się 7 km od obiektu, a dojazd zajmuje około kwadransa.
Hotel zajmuje trzy odrestaurowane budynki chronione w ramach obszaru UNESCO. Jest tu zaledwie 15 pokoi, w których francuski kolonialny szyk spotyka się z laotańskim rzemiosłem. Wysokie sufity, ręcznie wykonane drewniane meble i bambusowe detale budują wyjątkowy klimat. Pokoje Deluxe mają 35 m², a Executive Suite – 56 m² i łazienkę z wanną.

Każdy pokój dysponuje tarasem lub balkonem z widokiem na uliczki miasta, dziedziniec albo zieleń. Na wyposażeniu są klimatyzacja, minibar, zestaw do parzenia kawy i herbaty, sejf oraz Wi-Fi. Restauracja 3 Nagas serwuje wykwintną kuchnię laotańską z lokalnych składników – w bistro lub na dziedzińcu, przy dźwiękach tradycyjnej muzyki. Nagini Bar, mieszczący się w kolonialnej rezydencji, zaprasza na koktajle inspirowane kulturą Laosu.

Z basenu, siłowni i spa możecie korzystać w siostrzanym hotelu Sofitel Luang Prabang. Na miejscu działa również butik i pralnia, a dla najmłodszych Gości na życzenie przygotowywane jest łóżeczko. 3 Nagas to wybór dla tych, którzy chcą mieszkać w samym środku zabytkowego miasta i każdy dzień zaczynać od widoku procesji mnichów.

Riverside Boutique Resort, Vang Vieng
Rzeka Nam Song, wapienne góry porośnięte dżunglą i widok, który niemal kradnie całą uwagę – tak prezentuje się Riverside Boutique Resort. Obiekt stoi na skarpie nad rzeką, a do centrum Vang Vieng można dojść w około dziesięć minut. Mostek prowadzi do pobliskiej wioski, gdzie możecie przyjrzeć się codziennemu życiu mieszkańców. Tutaj krajobraz za oknem naprawdę jest jedną z największych atrakcji.
Wokół dużego basenu rozmieszczono 34 pokoje i apartamenty. Każdy z nich czerpie inspirację z kultury jednej z ośmiu grup etnicznych Laosu, między innymi Akha, Hmong, Katu i Tai Lue. Stąd drewniane meble, charakterystyczne tkaniny i rękodzieło. Klasyczne pokoje mają około 32 m², natomiast apartamenty oferują przestronne prywatne balkony z widokiem na góry.

Restauracja Le Crabe d’Or, której nazwa nawiązuje do jednej z najsłynniejszych jaskiń w okolicy, łączy kuchnię laotańską, azjatycką i francuską. Do kolacji możecie wybrać coś z bogatej karty importowanych win, a posiłek zjeść nad samą rzeką, podziwiając wapienne góry.

Duży odkryty basen otacza taras wypoczynkowy, przy którym serwowane są drinki i przekąski. Jest tu także ziołowe spa mieszczące się w trzech tradycyjnych pawilonach z widokiem na góry. To jeden z ciekawszych wyborów, jeśli hotele w Laosie chcecie połączyć z aktywnym wypoczynkiem w Vang Vieng, ale po dniu pełnym wrażeń marzycie o wygodzie i ciszy.

Green Park Boutique Hotel, Vientiane
Green Park Boutique Hotel znajduje się przy Khouvieng Road, w jednej z najlepiej ocenianych części Vientiane. Najważniejsze atrakcje stolicy są stąd dostępne pieszo, a mimo centralnej lokalizacji obiekt zapewnia poczucie odosobnienia. Na lotnisko Wattay dojedziecie w około kwadrans, dlatego hotel jest wygodnym wyborem zarówno na początek, jak i na zakończenie podróży.
34 pokoje urządzono w stylu łączącym współczesną architekturę z laotańską tradycją. Ciemne drewniane meble, poduszki i lampy stylizowane na kolonialne nadają wnętrzom charakter. Każdy pokój ma prywatny taras lub balkon z fotelami, a w wyposażeniu znajdziecie telewizor, minibar, sejf, Wi-Fi, suszarkę oraz zestaw do parzenia kawy i herbaty.

Na terenie obiektu działają dwa lokale gastronomiczne urządzone we współczesnym stylu laotańskim, z szerokim wyborem potraw, przekąsek i koktajli. Przy basenie można zamówić lekki posiłek, a sam odkryty basen, wraz z niewielkim basenem, otacza tropikalny ogród dający przyjemny cień w upalne popołudnie.

W kompleksie spa czekają masaże i zabiegi pielęgnacyjne, w tym tradycyjny masaż laotański. Do dyspozycji Gości jest również centrum fitness i wypożyczalnia rowerów, którymi wygodnie można objechać centrum stolicy. Green Park to hotel w Laosie szczególnie praktyczny na pierwszą lub ostatnią noc podróży.

Sabaidee Valley, Płaskowyż Bolaven
Jeśli szukacie wygodnej bazy do odkrywania Płaskowyżu Bolaven, czterogwiazdkowy Sabaidee Valley jest jedną z najlepszych opcji. Obiekt znajduje się około 20 km od Paksong i kilka kilometrów od wodospadu Tad Yuang. Blisko stąd również do Tad Fane, dlatego łatwo połączyć pobyt z odkrywaniem wodospadów i plantacji kawy rozsianych po płaskowyżu.
Na wzgórzu rozmieszczono 26 willi z widokiem na okolicę i hotelowy ogród. Wszystkie wyposażono w klimatyzację, telewizor, minibar, suszarkę do włosów, kosmetyki i bezpłatne Wi-Fi. Wille Sabaijai mają dodatkowo jacuzzi, ekspres do kawy oraz prywatny taras lub balkon z widokiem. Z kolei Willa Sabaikai, szczególnie odpowiednia dla nowożeńców, dysponuje własnym basenem.

Hotelowa restauracja specjalizuje się w kuchni tajskiej i laotańskiej, choć w menu znajdziecie również między innymi australijską wołowinę. Stoliki ustawiono na świeżym powietrzu, a w hotelowej kawiarni koniecznie warto spróbować organicznej kawy pochodzącej z plantacji na Bolaven. To najprostszy sposób, by poczuć smak regionu, nie opuszczając obiektu.
Na miejscu czekają również basen, sauna i korty tenisowe, a w sklepie z pamiątkami można kupić lokalne rękodzieło. Płaskowyż położony jest na wysokości około 1000–1350 m n.p.m., dlatego panuje tu chłodniejsza atmosfera niż w dolinie Mekongu. Sabaidee Valley to propozycja dla tych, którzy chcą odpocząć od nizinnego upału i spędzić kilka spokojnych dni wśród zieleni, wodospadów i plantacji kawy.

Laos nie spieszy się z niczym, więc najlepiej poznawać go w tym samym rytmie. Poranek z mnichami w Luang Prabang, kąpiel z widokiem na skały Vang Vieng, łódź w ciemności Kong Lor i filiżanka kawy na Bolaven – dobrze dobrane hotele zamieniają te chwile w jedną opowieść. Więcej inspiracji znajdziecie w przeglądzie najlepszych atrakcji w Laosie i w relacji z podróży po Laosie. Gotowe trasy czekają w programach Planet Escape, a jeśli chcecie ułożyć podróż po swojemu, skontaktujcie się z nami. Do zobaczenia nad Mekongiem!

