Nasza filozofia

Co sprawia, że organizowane przez nas wyjazdy są tak wyjątkowe

1. Dla kogo oferta

Nasza oferta skierowana jest do ludzi, którzy wyrośli z wyjazdów do bezpłciowych cementowych kombinatów turystycznych i którzy nie chcą być częścią przemysłu turystycznego. My zamiast białych molochów zatopionych w cemencie oferujemy butikowe i kameralne hotele. Dla nas podróże to przede wszystkim odkrywanie tego, co nieznane, piękne i mistyczne. Egzotyczne podróże szyte na miarę to właśnie to, co robimy najlepiej.

2. Tylko niezwykłe i sprawdzone miejsca

Możecie być pewni, że nigdy nie wyślemy Was tam, gdzie nie pojechalibyśmy jeszcze raz sami. Kochamy miejsca z dala od turystycznego zgiełku. Miejsca, w których można przeżyć coś niezwykłego i zebrać wspomnienia na całe życie. Na każdej z proponowanych przez nas plaż, wysp czy hoteli byliśmy osobiście. Wszystkie miejsca są więc sprawdzone, a szlaki przetarte. Śmiało możecie rozpocząć przygodę swojego życia.

3. Butikowe Hotele

Stawiamy na miejsca kameralne i wyjątkowe, wzniesione w zgodzie z naturą i lokalnymi uwarunkowaniami kulturowymi. Zamiast kurortowych koszmarków, preferujemy eleganckie, kameralne hotele, gdzie przy szumie fal można kontemplować w hamaku bezkres oceanu i szelest palm. Równie ważne są dla nas jakość i styl: większość hoteli, z którymi współpracujemy to prawdziwe oazy spokoju, butikowe perełki bardzo wysoko ocenianie prze Klientów je odwiedzających.

4. Autentyczna kuchnia

Stawiamy nacisk na autentyczność i poznanie lokalnej kultury także przez jedzenie. Zamiast wykupionego z góry wyżywienia oferujemy śniadania oraz Escape Booki. W napisanych specjalnie dla Was przewodnikach znajdziecie szczegółowe informacje o tym, gdzie zjeść najlepsze curry i na jakich plażach serwuje się najświeższe krewetki. Wszystkie godne odwiedzenia restauracje zaznaczyliśmy Wam na mapkach, więc z pewnością traficie w sprawdzone przez nas miejsca i poznacie autentyczną lokalną kuchnię.

Kim jesteśmy?

Odkrywanie świata to nasza życiowa pasja. Jesteśmy podróżnikami, którzy nie tylko sami przejechali wszerz i wzdłuż cały świat, ale również spędzili parę dobrych lat poznając od podszewki wiele egzotycznych krajów.

Podczas naszych podróży odkryliśmy wiele magicznych miejsc: rajskich wysp na końcu świata, bungalowów zatopionych wśród palm na idyllicznych plażach, wiosek zagubionych w czasie i przestrzeni, miejsc, gdzie nigdy nie docierają rozkrzyczane hordy turystów wyjeżdżających na komercyjne wyjazdy typowych biur turystycznych.

Lata temu, zanim otworzyliśmy Planet Escape i kiedy pracowaliśmy jeszcze w wielkich korporacjach (ING, PwC, KPMG) dzieliliśmy się naszą podróżniczą wiedzą tylko z najbliższymi znajomymi, którym wydawało się, że podróże do rajskich, nieskażonych masową turystyką miejsc są finansowo i logistycznie poza zasięgiem ich możliwości. Pokazaliśmy im, że jest inaczej. Kiedy wracali zaczarowani wyjazdami, które dla nich organizowaliśmy i z błyskiem w oczach opowiadali, jak pomogliśmy im przenieść się w inny wymiar rzeczywistości poczuliśmy, że pomaganie ludziom w realizacji ich marzeń o egzotycznych podróżach sprawia nam ogromną satysfakcję. Stworzyliśmy Planet Escape, aby pomóc Wam w realizacji marzeń o ucieczce do właśnie takich miejsc.

Nasz zespół

Poznaj ludzi, którzy pomogą Ci zaplanować wakacje Twojego życia.

Piotr

Piotr

Odkrywanie świata to moja życiowa pasja. Już w czasie studiów odbyłem roczną podróż dookoła świata, w trakcie której zwiedziłem subkontynent azjatycki, Azję Południowo-Wschodnią, Australię i Oceanię oraz Ameryki. To właśnie wtedy złapałem podróżniczego bakcyla, od którego nie sposób się uwolnić. Od tego czasu systematycznie podróżuję, odkrywając nowe idylliczne plaże i niedostępne rajskie wysepki zastanawiając się równocześnie, jak skonstruować optymalną podróż dla naszych klientów.

Moje doświadczenie zawodowe jest dosyć szerokie, szczególnie jeżeli chodzi o rozkład geograficzny - malowałem w Anglii, byłem barmanem w Australii, oczyszczałem dno morskie z głazów po tsunami w Tajlandii, uczyłem angielskiego w Gwatemali. Ostatnimi laty pracowałem w banku obsługując dużych klientów korporacyjnych oraz w biurze podróży. Nabyte doświadczenia, znajomość świata oraz rzetelność były podwalinami do stworzenia nowej jakości na rynku podróżniczym... Stworzenia firmy, która będzie w 100% nastawiona na klienta i będzie w stanie 'uszyć podróż na miarę' w najbardziej egzotycznych zakątkach świata.

Zwiń

Marcin

Marcin

Kiedy jeszcze pracowałem w londyńskim city jako radca podatkowy, pierwszym znakiem, iż wybrałem chyba złą profesję było to, że podczas gdy na biurkach moich kolegów widniały kodeksy podatkowe, u mnie zawsze piętrzyły się przewodniki turystyczne.

Dogłębne poznawanie innych kultur zawsze było tym, co wychodziło mi najlepiej. Spędziłem parę dobrych lat zarówno mieszkając, jak i podróżując po najciekawszych dla mnie stronach świata. Ponad 2 lata mieszkałem i podróżowałem po Chinach, wykładając angielski na uniwersytecie w Szanghaju i pracując jako tłumacz dla ONZ w Pekinie. Prawie rok włóczyłem się po Indiach i Pakistanie, niemal akceptując propozycję pakistańskiego mułły, by zostać uczniem w jego madrasie. Dla zmiany klimatu mieszkałem również pół roku w Brazylii, szlifując portugalski na kursie w Salwadorze i kolejne pół roku w Malezji, ucząc się malajskiego i pomagając w biznesie Malezyjczykom, u których mieszkałem.

Co do samych podróży, najbardziej fascynują mnie miejsca nieodkryte i nieskażone przez masową turystykę. Miejsca, gdzie nie ma McDonaldów i gdzie ludzie oraz przyroda żyją rytmem niezmienionym przez współczesność. Dlatego też z naszej oferty osobiście najbardziej polecam dziki Jemen i ekologiczny raj - Republikę Wysp Świętego Tomasza i Książęcej.

Zwiń

Asia

Asia

Moje pierwsze wspomnienia związane z podróżami i poznawaniem świata wiążą się z programem Pieprz i Wanilia, prowadzonym przez Elżbietę Dzikowską i Tony’ego Halika. Dla mnie, 6-letniej wtedy dziewczynki była to 40-minutowa podróż w dalekie i egzotyczne miejsca, o których w tamtych czasach można było tylko pomarzyć. Szczególnie w pamięci utkwił mi odcinek, w czasie którego można było podglądnąć życie władców sawanny w Kenii i Tanzanii – lwicę udzielającą młodym lekcji polowania. Pomyślałam wtedy, że z zawodu zostanę podróżnikiem i to będzie pierwsze miejsce, które odwiedzę.

Moje marzenia zderzyły się z rzeczywistością. Zaraz po studiach rozpoczęłam pracę jako handlowiec i na chwilę zapomniałam o marzeniach o dalekich podróżach. Marzeń z lat dziecięcych nie udało mi się jednak stłamsić i gdy udało mi się zebrać na odwagę, ruszyłam na podbój Azji, gdzie moim pierwszym przystankiem były Filipiny. Całkiem straciłam dla nich głowę. Po Azji przyszedł czas na Afrykę – na pierwszy ogień poszła oczywiście Tanzania (moje marzenie się spełniło!). Dzięki podróżom jestem bardziej otwarta na nowe wyzwania, na to, co znajduję się dookoła nas. Nauczyłam się akceptowania zarówno siebie samej jak i innych ludzi. Podróże kształtują nasze charaktery i dają mnóstwo satysfakcji. Ponieważ to co zobaczymy, poznamy, poczujemy – zostaje w nas na całe życie. Dlatego mam nadzieję, że uda się nam zarazić i Was tym bakcylem!

Zwiń

Jagoda

Jagoda

Kiedy ludzie wokół zastanawiają się nad sensem istnienia - ja już wiem. Chcę odkrywać świat. Jakiś czas temu zrozumiałam, że to jest właśnie to, co da mi spełnienie i szczęście. Wszystko zaczęło się parę lat temu kiedy odbyłam moją pierwszą daleką podróż do Australii. Na pokładzie urządzonego do mieszkania vana ruszyłam na zachód. Jak to w podróży bywa poznałam wiele cudownych osób, które otworzyły mi oczy na świat. Od tamtej pory wiem, że bycie w drodze to właśnie to! Pragnę odkrywać tajemnice odległych kultur, obcować z dziką, nieskażoną naturą, a w tym wszystkim poznawać siebie i może kiedyś znaleźć swoje miejsce na ziemi.

Po powrocie do Europy skończyłam studia i jeździłam trochę po Europie. Głównie autostopem, często bez planu, zawsze z przygodami. Później stało się tak, że zostałam zawodowym płetwonurkiem. Po odbyciu kursu Divemastera przez prawie rok pracowałam w Egipcie oprowadzając nurków po magicznym, podwodnym świecie Morza Czerwonego. Wiele się wtedy nauczyłam o sobie i o ludziach. Oczywiście nie obyło się bez niezwykłej podróży przez kraj faraonów, od Kairu po pustynne oazy na środku Sahary.

Dzięki pracy w Planet Escape codziennie odkrywam nowe, fascynujące zakątki świata, z każdym dniem uczę się czegoś nowego, zbieram inspiracje i zachwycam się pięknem naszej planety. Moja pasja nabiera tutaj rozpędu, a marzenia na podróż życia przybierają kształtu. Z radością szczyptę tej miłości do świata dorzucam gdy szyjemy na miarę Wasze rajskie wakacje!

Zwiń

Natalia

Natalia

Zakochałam się na zabój w Ameryce Łacińskiej: w zapachu świeżo palonej kolumbijskiej kawy, smaku meksykańskiej czekolady, w zmysłowych latynoskich rytmach i w serdecznych uśmiechach mijanych na ulicach ludzi. Wielokrotne podróże w tamtą cześć świata przywiodły mnie do Gwatemali, tam pośród wysokich wulkanicznych szczytów i indiańskich wiosek znalazłam swój drugi dom, gdzie zapewne przeniosę się na emeryturze.

Podczas podróży nie boję się wyzwań: zjeżdżałam na desce z aktywnego wulkanu w Nikaragui z prędkością 60 km/h, skakałam na linach nad koronami drzew lasu deszczowego Kostaryki, łowiłam ryby w drewnianym czółnie na kraterowym jeziorze w Gwatemali, eksplorowałam nocą preinkaskie świątynie w Andach. Fascynuje mnie duchowość odwiedzanych krajów, synkretyzm religijny i pradawne rytuały, których odkrywanie pozwoliło poznać mi głębiej lokalną kulturę i filozofię życia.

Od 7 lat zajmuje się organizacją podróży w najdalsze zakątki świata. Moje szerokie doświadczenie w zakresie organizacji podróży indywidualnych, grupowych oraz wyjazdów Incentive pozwala mi na zaplanowanie wycieczek z jak największą dbałością o szczegóły. Uwielbiam rozpieszczać moich klientów i umożliwiać im delektowanie się każdą chwilą podczas podróży. Wierzę, że życia nie mierzy się ilością oddechów a ilością chwil, które zapierają dech w piersiach. Moją misją w Planet Escape jest zapewnienie Wam takich właśnie momentów.

Zwiń

Szymon

Szymon

Odkąd pamiętam zawsze byłem ciekawy otaczającego mnie świata, a sposobem na jego odkrywanie okazały się podróże. To pasja którą zaszczepili we mnie moi rodzice, a którą już od wielu lat rozwijam na własną rękę. Kiedyś, jako dziecko zobaczyłem w telewizji reportaż o odległej Malezji i jej egzotycznych wyspach. Pomyślałem wtedy, że muszę kiedyś tam dotrzeć... 15 lat później siedziałem w łodzi, która dobijała do brzegu właśnie jednej z tych wysp. Tak oto głównym celem moich podróży stała się niesamowita Azja Południowo – Wschodnia, ale nie tylko. Przejechałem Rosję koleją transsyberyjską, przeżyłem rafting w górach Ałtaju. Zamieszkałem w indonezyjskiej wiosce jako pierwszy cudzoziemiec, uczyłem dzieci angielskiego. Nurkowałem na rafach koralowych tajlandzkich i malezyjskich, rajskich wysepek. Odkrywałem tajemnice świątyń Angkoru i eksplorowałem wietnamskie jaskinie.

W podróżowaniu najbardziej fascynuje mnie wszystko co inne. Inna kultura, ludzie, jedzenie. Lubię podróżować do miejsc autentycznych, w których można całkowicie zatracić się w lokalnym klimacie. Zapomnieć o świecie i mieć wyjątkową okazję spojrzenia na swoją codzienną rzeczywistość z bardzo odległej perspektywy. Moja filozofia podróżowania przywiodła mnie do Planet Escape i dzisiaj z całą pewnością mogę stwierdzić, że robię to co lubię.

Zwiń

Zosia

Zosia

Nie znajdziesz mnie przed obleganym, pocztówkowym zabytkiem - szukam zupełnie innych wrażeń. Mała miejscowość, a w niej jeden budynek, przełomowy w czasach świetności, dziś schowany na uboczu. Muzeum, w którym można znaleźć szerzej nieznane dzieło ważnego artysty. Świątynia, zapomniana nie tylko przez ludzi, ale i przez Boga. Takimi ścieżkami podążam, takie miejsca odkrywam i opisuję.

Pisanie jest tym, co sprawia mi najwięcej radości. Dzięki temu mogę dzielić się tym, co widzę, co wywiera na mnie wrażenie, co wiem i co czuję. Dzięki temu ktoś może, tak jak ja, zachłysnąć się pięknem egzotycznego chramu, przystanąć zamyślony przed ołtarzem dłuta lokalnego artysty czy dać się ponieść nastrojowi dawnej legendy. W podróży lubię odkrywać: kiedy jakiś szczegół przykuje moją uwagę, będę pytać, czytać, szukać i drążyć, aż zrozumiem, skąd się wziął i czemu służył.

Wrażliwości chyba nie można się nauczyć, ale otwartości jak najbardziej. Wszędzie, w najdzikszym ustroniu, w najmniej przystępnej okolicy spotykam ludzi, którzy dzielą się ze mną uśmiechem i pogodą ducha. To oni dodają mi odwagi i chęci, by jechać wciąż dalej, by znów coś odkryć, by jeszcze raz się zatrzymać.

Zwiń

Beata

Beata

Nigdy nie miałam wątpliwości co chce robić w życiu. Podróże i sport zawsze były moją największą pasją, dlatego wybór studiów na Akademii Wychowania Fizycznego był dla mnie oczywisty. Od tamtej pory pracowałam w różnych dziedzinach turystyki, ale śmiało mogę przyznać, że wyjazdy egzotyczne to dla mnie najlepszy wybór na życie i pracę.

Uwielbiam aktywność, adrenalinę i nowe wyzwania. W podróży, spotkać mnie można surfującą na falach w Afryce Południowej, bądź poszukującą Wielkiej Piątki na safari. Przemierzam jeepem saharyjskie wydmy, wspinam się na każdą napotkaną skałę, maszeruje przez tajską dżungle i eksperymentuje kulinarnie na Tajwanie. Siłę do wszystkiego daje mi praktyka jogi, nieodłączny element każdego mojego dnia.

Odwiedzając najdalsze zakątki świata największą przyjemność nie sprawia mi zwiedzanie kolejnej świątyni czy kościoła, lecz poznawanie prawdziwej kultury kraju, ludzi i ich zwyczajów. Nowe, nieznane smaki, zapachy, atmosfera i często szokujące zachowania lokalnych społeczności są dla mnie jak prywatna lekcja z „profesorem świata”.

Zwiń

Oliwier

Oliwier

Podróżować po świecie i eksplorować nieznane miejsca zapragnąłem po raz pierwszy, gdy z wypiekami na twarzy obejrzałem „Poszukiwaczy zaginionej arki” – dzika dżungla Ameryki Południowej, pokryte śniegiem, chłoszczące wiatrem pustkowia Nepalu, oślepiające słońce i żar afrykańskiej pustyni.… To było olśnienie - zostać archeologiem awanturnikiem, jak Indiana Jones!

Po latach ukończyłem filologię orientalną i choć nie uganiam się po świecie za artefaktami przeszłości od wielu lat zajmuję się organizowaniem szytych na miarę podróży - indywidualnych, grupowych, incentive. Jako tłumacz, rezydent i przewodnik doskonale poznałem Turcję. Nie wygasł mój entuzjazm do odkrywania nieznanego – gdy mogę uciekam z utartego szlaku. Stragany Wielkiego Bazaru? O niebo ciekawiej wałęsać się po rozpadających się dzielnicach osmańskiego Stambułu. Zjawiskowe wapienne tarasy Pamukkale? Wolę brnąć kilka kilometrów przez pustynię by o zachodzie słońca zobaczyć przysypane piachem starożytne grobowce Hierapolis i wracać przy świetle zapalniczki.

Jako pilot i rezydent zawsze zachęcałem swych podopiecznych do tego, by odważyli się na moment niepewności, odejścia od planu, nawet gdyby miałoby to podnieść poziom adrenaliny. A może przede wszystkim z tego powodu? Najciekawszy plan nie zastąpi małego choćby skoku w nieznane, gdy zanurzamy się kompletnie w otaczający nas świat innej kultury, zwyczajów, ludzi i miejsc. Takie właśnie przeżycia i emocje staram się zapewnić swoim klientom tworząc dla nich w Planet Escape mieniące się emocjami wyprawy do odległych zakątków świata.

Zwiń

Asia

Asia

Moja pierwsza przygoda z turystyką i podróżowaniem miała miejsce już w podstawówce, kiedy to rozemocjonowana i z wypiekami na twarzy brałam udział w każdym z wyjazdów organizowanych przez mojego wychowawcę. Potem już każdego wieczoru kartkowałam stary i sfatygowany atlas geograficzny świata przesuwając palcem po najodleglejszych, egzotycznych i jakże dalekich krainach. Już wtedy wiedziałam, że kiedyś ten świat stanie dla mnie otworem. Studia też wybrałam kierunkowo, ukończyłam obsługę ruchu turystycznego oraz turystykę międzynarodową, dzięki czemu mogłam poznać prawa rządzące rynkiem i preferencje klientów.

I tak oto pewnego razu stanęłam na Wielkim Murze Chińskim, osaczona przez tłumy żywo na mnie spoglądających Chińczyków, którzy z sympatią „wytykali mnie palcami” za moje blond włosy Kubańczyków pokochałam za ich prostotę i szczery uśmiech, a za samą Kubą oszalałam. Wolna wtedy Wenezuela „zmiażdżyła mnie” pięknem krajobrazów i zapierającymi dech w piersiach widokami. Tajlandia z Kambodżą przysporzyły mi trochę kilogramów, bo od azjatyckiego jedzenia nie mogłam się uwolnić. W Meksyku i Kolumbii oślepiał mnie lazur morza i kolory przytulnych kolonialnych miasteczek. W Birmie widziałam jak kształtuje się ich trudna droga do demokracji i jak romantyczny jest wschód słońca nad tysiącami świątyń w Bagan. Balijczycy nauczyli mnie pogody ducha i dodali optymizmu. Teraz wiem, że te wszystkie niezwykłe podróżnicze doświadczenia pozwolą mi stworzyć Waszą wymarzoną podróż.

Zwiń
Planet Escape
Kraje, które mogą cię zainteresować

Kraje, które mogą cię zainteresować

Planet Escape
Oferty, które mogą cię zainteresować

Oferty, które mogą cię zainteresować