Wycieczka do Wietnamu – 8 rzeczy, których musisz doświadczyć!

Zainspiruj się i przeczytaj o podróży swoich marzeń na blogu

Wycieczka do Wietnamu – 8 rzeczy, których musisz doświadczyć!

Myślę o Wietnamie i widzę szeroki uśmiech malujący się na twarzy kobiety sprzedającej zupę pho na ulicy. Czuję aromat ziół i przypraw. Rodzinne ciepło i wyjątkową gościnność naszego gospodarza z pensjonatu w Hoi An. Słyszę odgłosy świerszczy buszujących w polu ryżowym, klaksony motocykli i strzelający lód w mojej słodkiej kawie po wietnamsku. Moje zmysły pracują na najwyższych obrotach, ulica nie daje wytchnienia. Gdy pojawia się okazja do odpoczynku, z dala od zgiełku miasta – w górskiej dolinie, ciekawość pcha mnie do wiosek, na lokalny targ, na bezdroża. Nie opuszcza mnie poczucie niedosytu każdym miejscem…

Cudownie jest móc chłonąć atmosferę danego kraju, doświadczać go wszystkimi zmysłami, skupić się na przeżywaniu, nie zaprzątając sobie głowy kwestiami logistycznymi, organizowaniem transportu, lotów, doborem odpowiednich hoteli i ich lokalizacji. Planowanie i przygotowanie podróży do nieznanego nam kraju jest bardzo czasochłonne i wymaga często przestudiowania wielu źródeł informacji. Wybierając podróż szytą na miarę w Planet Escape oddajecie się w ręce doświadczonych podróżników – specjalistów, którzy sprawią, że będziecie mogli poświęcić się w pełni tej najprzyjemniejszej części Waszej wycieczki po Wietnamie – odpoczynkowi i odkrywaniu świata w takiej formie, jakiej najbardziej lubicie.

Przygotowałam dla Was subiektywną listę 8 wietnamskich doświadczeń, które sprawiły, że nasze wielokrotne wycieczki do Wietnamu były wyjątkowe i niezapomniane. Zapraszamy do lektury!

Ulice Hanoi w Wietnamie.

1) Zjedz Wietnam – street food

Spacerując po mieście, niemal na każdym kroku będziecie czuć zapach jedzenia. Nie trzeba bardzo się rozglądać, by je dostrzec. Niewielkie garkuchnie rozlokowane są co kilka metrów. Na małych plastikowych krzesełkach siedzą całe rodziny, sprawnie operujące pałeczkami nad miskami z gorącą zupą pho. Jeśli klientów jest dużo, to dobrze rokuje – na pewno jedzenie jest świeże i smaczne. Zajrzyjcie Wietnamczykowi do talerza, zapytajcie, co je, czy jest smaczne i zamówcie to samo. Jeśli podróżujecie w większej grupie najlepiej wziąć różne potrawy, by każdy z Was mógł skosztować różnych rzeczy.

Jedzcie pałeczkami! Na początku będzie ciężko, ale ćwiczenie czyni mistrza. Po powrocie do Polski będziecie chcieć zjeść pałeczkami schabowego.

Pytajcie o typowe dla danego regionu potrawy. Hanoi słynie z najlepszej w kraju zupy pho, natomiast specjalnością Hoi An jest cao lau. W miastach można znaleźć wiele dobrych, eleganckich restauracji. Kilka wartych uwagi polecamy w naszym Escape Booku. Jednak osobiście uważam, że to właśnie ulica serwuje najlepsze menu.

Istny sajgon!

2) Ulica da się lubić – milion skuterów w Hanoi

Zapewne na samą myśl o poruszaniu się po azjatyckich ulicach przechodzi Was dreszcz i myślicie „ale sajgon!”. Macie rację! Ruch drogowy w Wietnamie to istny sajgon, meksyk, po prostu niezła jazda. Pieszy nie ma żadnych praw, na czerwonym świetle nadal można przejeżdżać, a wygrywa ten, kto porusza się szybko i z pewnością siebie. Zwiedzanie miasta z perspektywy motocykla to jednak świetna zabawa i wiele emocji. Podczas pobytu w Hanoi zabierzemy Was na wyjątkową wycieczkę na kultowym motocyklu Mińsk. Doświadczycie miasta wszystkimi zmysłami, z całą kakofonią smaków i zapachów. Zobaczycie największe atrakcje stolicy, będziecie meandrować wąskimi uliczkami Old Quarter oraz dzielnicy francuskiej. Poznacie różne oblicza Hanoi, również to, co ukryte pod całą jego powierzchownością. Odwiedzicie hanojską rodzinę, skosztujecie lokalnych, ulicznych przysmaków, zobaczycie jak żyją, pracują, modlą się i bawią mieszkańcy stolicy.

Poruszanie się samodzielnie skuterem poza dużymi miastami jest już dziecinnie proste i gorąco polecam Wam taką formę zwiedzania. Idealnie nadaje się do tego Mai Chau – niezwykle żyzna dolina otoczona wysokimi górami, zamieszkiwana przez mniejszość etniczną Białych Tajów. Tuż za Mai Chau Ecolodge droga wiedzie do spokojnej, idyllicznej wioski, której mieszkańcy zajmują się uprawą pól ryżowych, hodowlą krów i wyrobem pałeczek. W miejscu, gdzie droga się urywa, zobaczycie piękne tarasy ryżowe. Takich wiosek w Dolinie Mai Chau jest wiele, po prostu wyruszając przed siebie odkryjecie wiele pięknych miejsc.

Dzielnica Bia Hoi w Hanoi. Źródło: Black Sheep Restaurants

3) Na piwnym skrzyżowaniu – Bia Hoi

Wietnamczycy uwielbiają piwo, podobno obok Japończyków i Chińczyków należą do największych smakoszy tego złotego trunku w Azji. Podróżując po północnym Wietnamie koniecznie spróbujcie bia hoi. To niepasteryzowane, niskoprocentowe piwo, sprzedawane od 24 do 48 godzin od zabeczkowania. Jest to jedno z najtańszych piw świata! Za szklankę zapłacicie od 5.000 do 10.000 dongów, czyli maksymalnie 1,50 zł.  Nieformalną stolicą bia hoi jest Hanoi, gdzie na rogu ulicy Ta Hien i Luong Ngoc Quyen znajduje się tak zwane „skrzyżowanie Bia Hoi”. Jeśli chcecie doświadczyć nocnego życia w stolicy, koniecznie skierujcie tam swoje kroki po zmroku. Na ulicy rozstawione są dziesiątki małych plastikowych stolików, przy których można delektować się zimnym piwem. Na zagryzkę zamówcie Bug Snack, czyli smażone świerszcze, lub grillowane kurze nóżki. Koniecznie spróbujcie tych rarytasów podczas Waszej wycieczki po Wietnamie!

Poranna lekcja thai chi na pokładzie statku w Zatoce Ha Long. Źródło: Halong Junk Cruise

4) Sztuka walki o wewnętrzny spokój – tai chi

Godzina 5:00, miasto budzi się do życia, a nad jeziorem Hoan Kiem spotykają się starsi mieszkańcy Hanoi, by harmonijnymi, powolnym ruchami, z równowagą i spokojem powitać nowy dzień. Tai chi to starochińska sztuka relaksu, medytacji i walki, klucz do uzyskania wewnętrznego spokoju. Ma niezwykłe walory zdrowotne, wzmacnia organizm i pozwala zrozumieć jego pracę i zachodzące w nim procesy.  Idealnym miejscem na pierwszą lekcję tai chi będzie niezwykłe otoczenie Hoan Kiem – oazy spokoju w samym środku gwarnej stolicy. Delikatna mgła unosi się nad Jeziorem Zwróconego Miecza i okala stojącą samotnie na środku Świątynię Żółwia. Nie można odmówić temu miejscu aury mistycyzmu. Jeśli nie uda Wam się wstać tak wcześnie rano, by praktykować tai chi w Hanoi, kolejną szansę będziecie mieć podczas rejsu w Zatoce Ha Long. Sunąc statkiem pomiędzy gigantycznymi skałami, w tak spektakularnej, filmowej scenerii, możecie pokusić się o odbycie krótkiego kursu tai chi na górnym pokładzie.

Kawa po wietnamsku, Źródło: https://eatlittlebird.com

5) Kawa po wietnamsku

Czy wiedzieliście, że Wietnam jest drugim po Brazylii producentem kawy na świecie? Co więcej, Wietnamczycy opracowali swój własny sposób parzenia kawy za pomocą metalowego filtra kroplowego, przez który przefiltrowany czarny eliksir spływa prosto do filiżanki z niewielką ilością skondensowanego mleka. Warto wiedzieć, że w kawiarni nie wypijecie kawy ze zwykłym mlekiem. To właśnie dzięki słodyczy mleczka skondensowanego gorzka i mocna wietnamska kawa nabiera łagodnego, kremowego smaku.

Skosztujcie koniecznie ca phe trung z dodatkiem kremu z żółtka i mleczka lub sua chua ca phe – kawy z gęstym kremowym jogurtem. W gorące dni kawa najlepiej smakuje z lodem. Polecam rozpoczęcie dnia w ulicznej kawiarni, taki poranek z pewnością będzie pobudzający i orzeźwiający. 

Targ nocny w Hoi An.

6) Night Market

W każdym mieście po zmroku rozkłada się wielki uliczny targ, gdzie znajdziecie dosłownie wszystko. Od stożkowych kapeluszy, rękodzieło, ubrania, elektronikę po najlepsze uliczne jedzenie. Sprawdźcie, w jakie dni odbywa się targ w danym mieście i koniecznie zarezerwuj sobie czas na odwiedzenie go. W Hanoi odbywa się on od piątku do niedzieli, a w Hoi An i w Sajgonie codziennie.

Podczas pobytu w Sapa poznasz życie codzienne mniejszości etnicznych.

7) Autentyczny Wietnam – pobyt u rodziny

Nic tak nie zbliża do drugiego człowieka, jak zamieszkanie z nim pod jednym dachem i wspólny posiłek. Podczas trekkingu w Sapa zamieszkacie w prostym, wiejskim domostwie, z dala od wygód i zdobyczy cywilizacji. Zjecie pyszny domowy posiłek, zobaczycie jak wygląda rytm dnia Waszych gospodarzy, poznacie ich codzienną rutynę. Będziecie zasypiać w absolutnej ciszy, a ze snu wyrwie Was o brzasku pianie koguta. Wietnamczycy są narodem bardzo rodzinnym, gościnnym i serdecznym. Przez tę krótką chwilę sprawią, że poczujecie się częścią ich rodziny i będzie to jedno z najcieplejszych wspomnień przywiezionych z wycieczki po Wietnamie.

Plaża przy hotelu Chen Sea na Phu Quoc.

8) Wypoczynek w najlepszym wydaniu – tropikalna wyspa Phu Quoc

Wietnam jest intensywny w wielu wymiarach. Ilość wrażeń, bodźców, ochów i achów wydanych w zachwycie nad pięknym widokami w połączeniu z wysokimi temperaturami sprawi w końcu, że będziecie chcieli uciec od tego zgiełku w cień rzucany przez palmy i parasolki. Idealnym miejscem na taką ucieczkę jest wyspa Phu Quoc. Wzdłuż jej zachodniego wybrzeża ciągną się kilometry piaszczystych plaż, z których każdego dnia można podziwiać nieprawdopodobny zachód słońca. Najbardziej upodobałam sobie plażę Ong Lang, w północnej części wyspy. Odkryłam tu kameralny 3* hotel Coco Palm Beach, który oczarował mnie swoim tropikalnym ogrodem, piękną spokojną plażą i pyszną kuchnią. Dla bardziej wymagających, kilka minut spacerem od plaży Ong Lang znajduje się fenomenalny hotel Chen Sea Resort, który jest istną oazą spokoju. Tu będziecie mogli  zapomnieć o całym świecie. Hotel składa się z dużych eleganckich willi, wykonanych z naturalnych materiałów, z troską o każdy detal. Pobyt tu to luksus w najlepszym wydaniu podczas wycieczki do Wietnamu.

Mam nadzieję, że dzięki naszej liście Wasza wycieczka do Wietnamu będzie bogatsza, bardziej pouczająca i inspirująca. A jeśli jeszcze nie rozważaliście wakacji w Wietnamie, to od dziś znajdzie się on na liście Waszych podróżniczych planów.

Natalia

Natalia

Zakochana na zabój w Ameryce Łacińskiej, którą przemierzyła wzdłuż i wszerz, z hamakiem pod pachą. Niepoprawna optymistka żyjąca w świecie realizmu magicznego. W życiu nie boi się wyzwań: przejechała autostopem pół Europy, zjeżdżała na desce z aktywnego wulkanu w Nikaragui i spędzała sylwestra z Indianami Kuna w Panamie. Pozytywna dusza zespołu Planet Escape, miłośniczka Vargasa Llosy i czarnej jak smoła kawy.

!
Ta strona używa plików cookies.