Kuchnia Pekinu – czego warto spróbować?

Zainspiruj się i przeczytaj o podróży swoich marzeń na blogu

Kuchnia Pekinu – czego warto spróbować?

Planując podróż do stolicy Chin, na pewno zadacie sobie pytanie: co zjeść w Pekinie, aby naprawdę zrozumieć to miasto? Odpowiedź nie kryje się wyłącznie w jednej kultowej potrawie, lecz w całym kulinarnym pejzażu, który od wieków kształtował się w cieniu cesarskich murów i tętniących życiem ulic. Smaki Pekinu to połączenie północnej tradycji opartej na pszenicy, wyrafinowania dawnej kuchni dworskiej oraz wpływów napływających tu z różnych regionów Chin. Kiedy siądziecie do stołu w Pekinie, staniecie się częścią historii. To miasto przez stulecia było politycznym centrum kraju, a wraz z urzędnikami, kupcami i kucharzami przybywały tu regionalne receptury i techniki. Z czasem powstała kuchnia, która jest jednocześnie konkretna i dopracowana – mniej ostra niż południowa, bardziej skoncentrowana na technice, jakości składników i harmonii smaków.

W tym artykule przeprowadzimy Was przez najważniejsze elementy kulinarnej tożsamości stolicy. Pokażemy, jak budowane są smaki Pekinu, na czym polega ich charakter i jakie dania warto wybrać, by doświadczyć miasta nie tylko oczami, lecz także podniebieniem.

Historia kuchni Pekinu

Historia kuchni Pekinu jest historią władzy, migracji i polityki – opowieścią o tym, jak stolica kształtuje smak całego kraju. Kiedy mówimy o kuchni pekińskiej, nie mówimy wyłącznie o regionalnych przepisach północnych Chin, lecz o tradycji, która przez stulecia rozwijała się w cieniu cesarskiego dworu i pod wpływem administracyjnego centrum państwa.

Jej fundamenty sięgają czasów dynastii Yuan (XIII–XIV wiek), gdy Pekin po raz pierwszy stał się stolicą imperium. Wraz z dworem napływali urzędnicy, wojskowi i rzemieślnicy z różnych części kraju, przywożąc własne tradycje kulinarne. To właśnie wtedy zaczęła kształtować się kuchnia o charakterze synkretycznym – łącząca północne zamiłowanie do pszenicy (makaronów, pierogów, placków) z bardziej wyrafinowanymi technikami znanymi z południa.

Decydujący wpływ na rozwój gastronomii miasta miały jednak dynastie Ming i Qing. Pekin był wówczas sercem imperium, a kuchnia dworska osiągnęła niezwykły poziom złożoności. W cesarskich kuchniach pracowały setki kucharzy, odpowiedzialnych za precyzyjnie skomponowane bankiety. Liczyła się sezonowość, symbolika potraw oraz ich walory estetyczne. W tym okresie utrwalił się model kuchni reprezentacyjnej – bogatej, starannie przygotowanej, często wykorzystującej techniki pieczenia i długiego duszenia.

Jednocześnie poza murami Zakazanego Miasta rozwijała się kuchnia miejska. Gospody i uliczne stragany odpowiadały na potrzeby rosnącej populacji urzędników i kupców. To tutaj wykształciły się potrawy bardziej dostępne, oparte na lokalnych składnikach: kapuście pekińskiej, czosnku, porze czy sosie sojowym. Charakterystyczna dla północy obfitość zbóż sprawiła, że pszenica – a nie ryż – stała się podstawą diety.

Upadek cesarstwa w 1911 roku przyniósł zmiany społeczne, które wpłynęły także na kuchnię. Część kucharzy dworskich przeniosła się do restauracji, przenosząc ze sobą techniki i receptury, które wcześniej były zarezerwowane dla elity. W XX wieku, zwłaszcza po 1949 roku, Pekin jako stolica Chińskiej Republiki Ludowej ponownie stał się miejscem migracji z całego kraju. Kuchnia miasta zaczęła odzwierciedlać różnorodność Chin – od smaków syczuańskich po kantońskie.

Dziś kuchnia Pekinu łączy kilka warstw: dziedzictwo dworskie, tradycję północnych Chin i wpływy ogólnokrajowe. Jest bardziej powściągliwa w użyciu ostrych przypraw niż południowe regiony, stawia na głębię smaku i technikę obróbki. Analizując jej historię, widzimy, że to nie tylko zbiór przepisów, lecz zapis przemian politycznych i społecznych – kulinarne lustro historii Chin.

Czym charakteryzuje się kuchnia pekińska?

Kuchnia pekińska to kuchnia północy – wyrazista, oparta na pszenicy, precyzyjnej technice i równowadze smaków. Jej charakter wynika z geografii oraz historii stolicy Chin. Pekin, położony w północnej części kraju, przez stulecia pozostawał politycznym centrum imperium, co sprawiło, że lokalne tradycje kulinarne przenikały się z kuchnią dworską i wpływami z różnych regionów.

Podstawową cechą kuchni pekińskiej jest dominacja produktów pszennych. W przeciwieństwie do południowych Chin, gdzie podstawą diety jest ryż, na północy kluczową rolę odgrywają makarony, pierogi, bułeczki gotowane na parze i cienkie placki. Klimat regionu sprzyjał uprawie zbóż, dlatego potrawy mączne stały się fundamentem codziennego jadłospisu. Struktura posiłków jest bardziej sycąca i konkretna, co historycznie odpowiadało potrzebom mieszkańców chłodniejszego klimatu.

Drugim wyróżnikiem jest umiarkowane, ale zdecydowane użycie przypraw. Kuchnia pekińska nie jest tak ostra jak syczuańska ani tak słodka jak kantońska. Stawia raczej na głębię smaku budowaną przez techniki obróbki – długie pieczenie, duszenie, fermentację czy redukcję sosów. Czosnek, por, sos sojowy i pasta sojowa należą do podstawowych składników. Smaki są wyważone, często lekko słone, z subtelną nutą słodyczy lub karmelizacji.

Istotne znaczenie ma także tradycja kuchni cesarskiej. Przez wieki Pekin był siedzibą dynastii, a kuchnia dworska wyznaczała standardy elegancji i technicznej doskonałości. Liczyła się nie tylko jakość składników, ale również sposób podania, precyzja krojenia i symbolika potraw. To dziedzictwo wpłynęło na wysoki poziom rzemiosła kulinarnego w mieście – nawet dania codzienne przygotowywane są z dbałością o detale.

Kuchnia pekińska charakteryzuje się również sezonowością. Zimą pojawiają się potrawy bardziej treściwe, oparte na mięsie i daniach jednogarnkowych, latem – lżejsze, z większym udziałem warzyw i dań podawanych na chłodno. Ważna jest wspólnotowość jedzenia: potrawy podaje się do wspólnego stołu, a posiłek ma wymiar społeczny.

Kuchnia pekińska to połączenie prostoty północnych tradycji z wyrafinowaniem dawnego dworu. Jest konkretna, technicznie dopracowana i osadzona w historii stolicy – jest kuchnią, która odzwierciedla zarówno klimat, jak i polityczne znaczenie miasta.

Co warto zjeść będąc w Pekinie?

Pekin to miasto, które najlepiej poznaje się przy stole. Jego kuchnia łączy północną solidność z dziedzictwem dawnej stolicy cesarstwa. Jeśli spędzacie tu kilka dni, warto zaplanować kulinarną podróż od śniadania aż po uroczystą kolację – bo rytm dnia w Pekinie wyznaczają właśnie posiłki.

Poranek zacznijcie jak mieszkańcy stolicy – od ulicznego śniadania. Najbardziej charakterystyczny jest jianbing, cienki naleśnik smażony na płycie, z jajkiem, pastą sojową, szczypiorkiem i chrupiącym dodatkiem w środku. To szybkie, sycące i typowo północne danie oparte na pszenicy. Odważniejsi mogą spróbować douzhi – tradycyjnego, lekko fermentowanego napoju z mungo, o specyficznym, kwaśnym aromacie, który od lat budzi skrajne emocje nawet wśród Chińczyków. Do tego często podaje się smażone przekąski z ciasta, które nadają śniadaniu bardziej treściwy charakter.

W porze lunchu warto sięgnąć po klasykę codziennej kuchni miejskiej – zhajiangmian, czyli makaron pszenny z gęstym sosem z fermentowanej pasty sojowej i drobno siekanego mięsa. Danie podaje się z surowymi warzywami, które dodają świeżości i kontrastu. To potrawa prosta, ale doskonale pokazująca północny charakter Pekinu: sycąca, konkretna i oparta na głębokim smaku sosu. Alternatywą mogą być pierożki jiaozi, gotowane lub smażone, wypełnione mięsem i warzywami – danie silnie zakorzenione w tradycji północnych Chin, szczególnie popularne zimą.

Popołudnie to dobry moment na drobne przekąski sprzedawane w bocznych uliczkach. Pekin słynie z różnorodnych wypieków i małych dań mącznych, a także z owoców w karmelu sprzedawanych na patyczkach, które łączą słodycz z lekką kwasowością.

Kolacja w Pekinie powinna mieć bardziej uroczysty charakter. Najbardziej rozpoznawalnym daniem miasta pozostaje kaczka po pekińsku – pieczona w specjalnym piecu, o chrupiącej skórce i soczystym mięsie, podawana z cienkimi plackami, sosem i warzywami. To danie wywodzące się z tradycji dworskiej, wymagające precyzyjnej techniki i odpowiedniego rytuału podania. Często kolacji towarzyszy kilka dodatkowych potraw do wspólnego stołu – duszone warzywa, tofu czy dania jednogarnkowe.

Kulinarna podróż przez Pekin pokazuje, że tutejsza kuchnia opiera się na pszenicy, fermentowanych sosach i technice pieczenia. Jest mniej ostra niż kuchnie południa, bardziej skoncentrowana na strukturze i głębi smaku. Od ulicznego naleśnika o świcie po cesarską kaczkę wieczorem – dzień w Pekinie to opowieść o historii i tożsamości miasta zapisanej w potrawach.

Kuchnia Pekinu – najpopularniejsze dania

Kaczka po pekińsku

Kaczka po pekińsku to klasyczne danie kuchni chińskiej – pieczona kaczka o wyjątkowo chrupiącej skórce, podawana w cienkich plackach z dodatkami.

Wywodzi się z tradycji kulinarnej Pekinu i przez wieki była symbolem wyrafinowanej kuchni dworskiej. Jej historia sięga czasów dynastii Ming, kiedy to technika specjalnego pieczenia drobiu została udoskonalona w cesarskich kuchniach. Z czasem potrawa trafiła do restauracji stolicy i stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych dań Chin na świecie.

Sekret kaczki po pekińsku tkwi w przygotowaniu. Ptaka najpierw oddziela się od skóry poprzez wtłoczenie powietrza pod jej powierzchnię – dzięki temu podczas pieczenia tłuszcz wytapia się równomiernie, a skórka staje się cienka i niezwykle chrupiąca. Następnie kaczkę polewa się glazurą, suszy przez wiele godzin, a potem piecze w specjalnym piecu opalanym drewnem owocowym. To właśnie ten etap nadaje mięsu delikatny aromat i charakterystyczny kolor – od złotobrązowego po mahoniowy.

Podanie ma niemal rytualny charakter. W tradycyjnej restauracji kucharz kroi kaczkę przy stole gości, oddzielając cienkie plastry chrupiącej skórki od soczystego mięsa. Plastry zawija się w cienkie, pszenne placuszki razem z paskami świeżego ogórka, dymki i słodką pastą z fermentowanej soi. Każdy kęs łączy kilka tekstur – chrupkość skóry, miękkość mięsa, świeżość warzyw i słodko-słony smak sosu.

Danie to doskonale odzwierciedla charakter kuchni północnych Chin: dominację pszenicy, precyzyjną technikę obróbki oraz umiarkowane, zbalansowane przyprawy. Nie chodzi tu o ostrość czy intensywną pikantność, lecz o harmonię i perfekcyjne wykonanie.

Dziś kaczka po pekińsku pozostaje kulinarną wizytówką stolicy – potrawą serwowaną podczas rodzinnych uroczystości, oficjalnych kolacji i spotkań biznesowych. To danie, które łączy historię cesarskiego Pekinu z nowoczesnym obliczem miasta, pozostając jednym z najbardziej eleganckich symboli chińskiej gastronomii.

Makaron zhajiangmian

Zhajiangmian to tradycyjny pekiński makaron pszenny podawany z gęstym sosem z fermentowanej pasty sojowej i mielonego mięsa.

To jedno z najbardziej charakterystycznych dań codziennej kuchni Pekinu – proste w składnikach, ale wyraziste w smaku. Nazwa oznacza dosłownie „makaron z smażonym sosem”. Podstawą potrawy jest pszenne ciasto, co odzwierciedla północnochińską tradycję kulinarną, w której dominują produkty mączne zamiast ryżu.

Kluczowym elementem dania jest sos. Przygotowuje się go z fermentowanej pasty sojowej (najczęściej żółtej pasty z soi), którą smaży się z drobno siekaną wieprzowiną lub innym mięsem. Proces smażenia powinien być powolny – pasta karmelizuje się, nabiera głębi i lekko słonego smaku. W niektórych wersjach dodaje się odrobinę cukru oraz imbir czy czosnek dla aromatu, ale przyprawy są oszczędne. To nie danie pikantne, lecz skoncentrowane i sycące.

Makaron gotuje się osobno i podaje al dente, aby zachował sprężystość. Na wierzchu układa się porcję gorącego sosu oraz świeże, surowe dodatki: cienko pokrojone ogórki, rzodkiew, kiełki soi czy kapustę. Ten kontrast jest istotny – ciepły, intensywny sos łączy się z chrupkością i świeżością warzyw, tworząc zrównoważoną całość.

Zhajiangmian to danie domowe, często przygotowywane w rodzinach i podawane bez szczególnej ceremonii. Jednocześnie jest silnie zakorzenione w tożsamości Pekinu – stanowi kulinarny odpowiednik miasta: konkretne, funkcjonalne, oparte na tradycji. W przeciwieństwie do bardziej reprezentacyjnych potraw, takich jak kaczka po pekińsku, zhajiangmian pokazuje codzienny wymiar lokalnej kuchni.

Warto dodać, że danie ma swoje regionalne warianty w innych częściach Chin, jednak to wersja pekińska – z grubszym makaronem pszennym i wyraźną fermentowaną pastą sojową – uchodzi za najbardziej klasyczną. To przykład potrawy, w której technika i jakość podstawowych składników mają większe znaczenie niż rozbudowana lista przypraw.

Pierożki jiaozi

Jiaozi to tradycyjne chińskie pierożki z cienkiego ciasta pszennego, wypełnione farszem mięsnym lub warzywnym, gotowane, smażone lub parowane.

To jedno z najbardziej rozpoznawalnych dań kuchni północnych Chin, silnie obecne również w Pekinie. Ich historia sięga ponad dwóch tysięcy lat – według przekazów pierożki miały być początkowo potrawą leczniczą, a z czasem stały się stałym elementem codziennej diety. Dziś jiaozi to zarówno domowe danie rodzinne, jak i symbol świąteczny, szczególnie podczas Chińskiego Nowego Roku, kiedy ich kształt ma przypominać dawne złote sztabki i symbolizować dobrobyt.

Podstawą jest cienkie, elastyczne ciasto z mąki pszennej i wody, rozwałkowane na małe krążki. W środku znajduje się farsz – najczęściej z mielonej wieprzowiny z dodatkiem kapusty pekińskiej, szczypiorku, imbiru i sosu sojowego. Popularne są również wersje z jagnięciną, krewetkami lub w pełni warzywne. Kluczowa jest równowaga: farsz powinien być soczysty, ale nie zbyt wilgotny, aby nie rozmiękczył ciasta.

Jiaozi można przygotować na kilka sposobów. Gotowane w wodzie (shuijiao) są miękkie i delikatne. Parowane (zhengjiao) zachowują lekko sprężystą strukturę. Smażone na patelni (guotie) mają chrupiący spód i miękką górę – to kontrast tekstur szczególnie ceniony w północnych Chinach. Niezależnie od metody, pierożki podaje się zwykle z prostym sosem do maczania na bazie czarnego octu ryżowego, sosu sojowego i czasem oleju chili.

W kulturze kulinarnej Pekinu jiaozi pełnią ważną funkcję społeczną. Ich lepienie to czynność wspólnotowa – rodziny i przyjaciele zbierają się przy stole, wspólnie przygotowując dziesiątki sztuk. Proces jest niemal rytuałem: nakładanie farszu, składanie, charakterystyczne zlepianie brzegów.

Choć pierożki są daniem prostym, wymagają precyzji. Odpowiednia grubość ciasta, właściwe proporcje farszu i technika gotowania decydują o efekcie końcowym. Jiaozi są przykładem kuchni, w której codzienność łączy się z tradycją – daniem jednocześnie domowym i głęboko zakorzenionym w historii północnych Chin.

Hot pot w kociołku miedzianym

Hot Pot w miedzianym kociołku to tradycyjna północnochińska forma wspólnego gotowania przy stole, w której cienko krojone mięso i warzywa zanurza się w gotującym bulionie.

Ta odmiana hot potu jest szczególnie kojarzona z Pekinem i Mongolią Wewnętrzną. Charakterystyczny miedziany kociołek z kominem pośrodku służy do podtrzymywania żaru z węgla drzewnego, który ogrzewa bulion. Konstrukcja naczynia nie jest przypadkowa – centralny komin zapewnia stałą temperaturę i równomierne gotowanie, a jednocześnie stanowi element rozpoznawalny tej wersji dania.

W przeciwieństwie do pikantnych, intensywnie przyprawionych hot potów z Syczuanu, pekińska wersja opiera się na prostym, klarownym bulionie, najczęściej przygotowanym na bazie jagnięciny lub wołowiny. Smak wywaru jest delikatny, lekko słony, z dodatkiem imbiru, szczypioru i czasem jagód goji. Kluczowe jest tu podkreślenie naturalnego smaku składników, a nie dominacja przypraw.

Najczęściej serwuje się bardzo cienko krojone plastry jagnięciny, które wystarczy zanurzyć w bulionie na kilka sekund. Oprócz mięsa do kociołka trafiają liście kapusty pekińskiej, tofu, grzyby, kluski z mąki pszennej oraz inne warzywa sezonowe. Każdy z uczestników sam decyduje, co i jak długo gotuje, a następnie macza składniki w indywidualnie przygotowanym sosie – zwykle na bazie pasty sezamowej, sosu sojowego, octu i oleju chili.

Hot pot w miedzianym kociołku to nie tylko potrawa, lecz także forma wspólnego spędzania czasu. W Pekinie szczególnie popularny jest zimą – gorący bulion i aromatyczne mięso doskonale odpowiadają na chłodny klimat północy Chin. Danie ma również historyczne konotacje – jego korzenie wiąże się z tradycjami koczowniczych ludów stepowych, które gotowały mięso w prostych naczyniach nad ogniem.

To przykład kuchni, w której technika i forma podania są równie ważne jak smak. Miedziany kociołek, wspólne gotowanie i prostota bulionu tworzą doświadczenie kulinarne oparte na świeżości składników, interakcji i rytuale wspólnego posiłku.

Wieprzowina jing jiang rou si

Jing jiang rou si to klasyczne danie kuchni pekińskiej – cienko krojona wieprzowina smażona w słodko-słonej paście sojowej, podawana z warzywami i cienkimi plackami.

Nazwa potrawy odnosi się do charakterystycznego sosu „jing jiang”, przygotowanego na bazie fermentowanej pasty z soi (najczęściej żółtej pasty sojowej) z dodatkiem cukru. To właśnie ten sos nadaje daniu głęboki, lekko karmelowy smak, w którym słodycz i słoność pozostają w wyraźnej równowadze – bez ostrości typowej dla kuchni syczuańskiej.

Wieprzowinę kroi się w bardzo cienkie paski, co ma znaczenie zarówno estetyczne, jak i techniczne. Mięso marynuje się krótko w skrobi i winie ryżowym, a następnie szybko smaży na dużym ogniu. Kluczowe jest zachowanie delikatności i soczystości – paski powinny być miękkie, ale sprężyste. Po usmażeniu łączy się je z gęstym, zredukowanym sosem, który dokładnie oblepia każdy kawałek.

Danie podaje się zazwyczaj z cienkimi plackami pszennymi lub naleśnikami, w które zawija się porcję mięsa razem z paskami świeżego ogórka i dymki. Ten sposób serwowania przypomina formę znaną z kaczki po pekińsku – co pokazuje wspólną tradycję północnej kuchni opartej na pszenicy. Kontrast między ciepłą, intensywną wieprzowiną a chrupkimi, świeżymi warzywami jest istotnym elementem kompozycji.

Jing jiang rou si ma rodowód dworski, choć z czasem stało się popularne w restauracjach i domach Pekinu. Odzwierciedla cechy charakterystyczne lokalnej kuchni: umiarkowane przyprawienie, koncentrację na technice smażenia oraz wykorzystanie fermentowanych produktów sojowych jako głównego źródła smaku.

To danie eleganckie, lecz nieskomplikowane w strukturze – oparte na kilku składnikach, których jakość i proporcje decydują o efekcie końcowym. Jing jiang rou si pokazuje, że kuchnia pekińska potrafi być jednocześnie wyrafinowana i przystępna, łącząc tradycję z codzienną funkcjonalnością.

Zupa kwaśno-pikantna

Zupa kwaśno-pikantna to intensywna w smaku chińska zupa łącząca wyraźną kwasowość octu z ostrą nutą białego pieprzu i chili.

To jedno z najbardziej rozpoznawalnych dań kuchni chińskiej serwowanych zarówno w restauracjach w Pekinie, jak i na całym świecie. Choć jej korzenie wywodzą się z kuchni południowych Chin, zupa ta na stałe weszła do repertuaru stołecznych restauracji, gdzie bywa podawana jako rozgrzewający początek posiłku.

Jej charakterystyczny smak opiera się na równowadze dwóch dominujących elementów: kwasu i ostrości. Kwasowość pochodzi najczęściej z czarnego octu ryżowego, który nadaje zupie głęboki, lekko dymny aromat. Pikantność buduje przede wszystkim biały pieprz – bardziej przenikliwy i rozgrzewający niż chili – choć w wielu wersjach dodaje się również olej chili lub świeżą papryczkę.

Bazą jest klarowny bulion, zazwyczaj drobiowy lub wieprzowy, do którego trafiają cienko pokrojone składniki: tofu, grzyby mun, pędy bambusa oraz paski mięsa (najczęściej wieprzowiny lub kurczaka). Charakterystycznym elementem jest roztrzepane jajko wlewane cienkim strumieniem do gotującej się zupy – tworzy ono delikatne, jedwabiste smugi. Całość lekko zagęszcza się skrobią, co nadaje zupie gładką, nieco aksamitną konsystencję.

W dobrze przygotowanej zupie żaden smak nie powinien dominować całkowicie. Kwasowość powinna być wyraźna, ale nie agresywna; ostrość – odczuwalna, lecz nie przytłaczająca. Ważna jest również różnorodność tekstur: miękkość tofu, sprężystość grzybów, delikatność jajka i lekka gęstość bulionu.

Zupa kwaśno-pikantna pełni często funkcję rozgrzewającą, szczególnie w chłodniejszych miesiącach. Pobudza apetyt i przygotowuje podniebienie na kolejne dania. W kontekście smaków Pekinu wpisuje się w północną tradycję potraw treściwych i wyrazistych, choć zachowuje wpływy innych regionów Chin.

Smażona wątróbka wieprzowa

Smażona wątróbka wieprzowa to klasyczne danie kuchni chińskiej, w którym cienko krojona wątróbka jest szybko smażona na dużym ogniu z aromatycznymi dodatkami.

W kuchni północnych Chin, w tym Pekinu, podroby od dawna stanowią ważny element diety – są cenione za intensywny smak, wartość odżywczą i krótką obróbkę termiczną. Klucz do udanej potrawy tkwi w technice. Wątróbkę kroi się w cienkie plasterki lub paski, następnie marynuje krótko w winie ryżowym, sosie sojowym i niewielkiej ilości skrobi. Ten etap pozwala zneutralizować ewentualną gorycz i zapewnia delikatniejszą strukturę.

Smażenie odbywa się metodą stir-fry, czyli bardzo szybko, na mocno rozgrzanym woku. Wysoka temperatura sprawia, że powierzchnia wątróbki lekko się karmelizuje, podczas gdy wnętrze pozostaje miękkie i soczyste. Zbyt długa obróbka powoduje twardość i ziarnistą konsystencję, dlatego precyzja czasu jest kluczowa.

Do dania dodaje się zazwyczaj czosnek, imbir, szczypior oraz czasem cienko krojoną cebulę lub paprykę. Sos bywa oparty na jasnym i ciemnym sosie sojowym, z dodatkiem cukru i odrobiny octu ryżowego, co nadaje potrawie lekko słodko-słony profil smakowy. W niektórych wersjach pojawia się także olej sezamowy, który podkreśla aromat.

Smażona wątróbka wieprzowa ma intensywny, wyrazisty smak i gładką, niemal kremową strukturę, jeśli jest prawidłowo przygotowana. W Pekinie bywa podawana jako jedno z kilku dań na wspólnym stole, często w towarzystwie warzyw i potraw mącznych, takich jak bułeczki na parze czy makaron.

Lvdagun

Lvdagun to tradycyjny pekiński deser z kleistego ciasta ryżowego nadziewanego słodką pastą z czerwonej fasoli i obtoczonego w prażonej mące sojowej.

Nazwa „lvdagun” oznacza dosłownie „toczący się osioł” – określenie to nawiązuje do sposobu przygotowania deseru. Gotowe rolki z ciasta ryżowego obtacza się w jasnej, prażonej mące sojowej, która podczas turlania tworzy warstwę przypominającą kurz unoszący się za galopującym zwierzęciem. To ludowa, obrazowa metafora, charakterystyczna dla tradycyjnych nazw w kuchni północnych Chin.

Podstawą deseru jest kleista mąka ryżowa, z której przygotowuje się elastyczne, miękkie ciasto o lekko ciągnącej strukturze. Po ugotowaniu na parze ciasto rozwałkowuje się na cienki płat i smaruje słodką pastą z czerwonej fasoli azuki. Następnie zwija się je w rulon i kroi na mniejsze kawałki. Ostatnim etapem jest obtoczenie w drobno mielonej, prażonej mące sojowej, która nadaje deserowi charakterystyczny, orzechowy aromat i suchą, pudrową fakturę na zewnątrz.

Smak lvdagun jest łagodny i wyważony – dominuje naturalna słodycz pasty fasolowej oraz delikatna nuta prażonej soi. To deser mniej cukrowy niż wiele zachodnich wypieków; słodycz jest subtelna i nieprzytłaczająca. Kontrast między miękkim, sprężystym wnętrzem a suchą, aromatyczną otoczką stanowi jego główną cechę.

Lvdagun wywodzi się z tradycji ulicznych przekąsek Pekinu i do dziś można go znaleźć w lokalnych cukierniach oraz na targach. Jest przykładem klasycznego północnochińskiego podejścia do słodyczy – opartego na produktach zbożowych i roślinnych, bez użycia nabiału czy masła, typowych dla europejskich deserów.

Smażone pierścienie z cebuli lub ciasta

Smażone pierścienie z cebuli lub ciasta to chrupiące przekąski przygotowywane przez zanurzenie składników w cieście i szybkie smażenie w głębokim tłuszczu.

W kontekście kuchni chińskiej – szczególnie ulicznej – tego typu przekąski pojawiają się w różnych wariantach. Mogą to być krążki cebuli obtoczone w lekkim cieście na bazie mąki pszennej i wody, ale także pierścienie formowane wyłącznie z ciasta, przypominające smażone oponki. Kluczowym elementem jest technika głębokiego smażenia, która zapewnia złocistą barwę i wyraźną chrupkość z zewnątrz przy zachowaniu miękkości wewnątrz.

Ciasto bywa bardzo proste – mąka, woda, czasem jajko i odrobina soli – choć w niektórych wersjach dodaje się skrobię dla uzyskania lżejszej, bardziej kruchej struktury. W przypadku cebuli jej naturalna słodycz ujawnia się podczas smażenia, tworząc kontrast z delikatnie słoną, chrupiącą otoczką. Jeśli pierścienie są w całości z ciasta, ich smak jest neutralny, dlatego często podaje się je z sosem – sojowym, ostrym lub lekko słodkim.

W chińskich miastach podobne przekąski funkcjonują głównie jako street food – szybka, tania przekąska spożywana w biegu. Smażenie w wysokiej temperaturze jest w Azji techniką powszechną, stosowaną zarówno w daniach głównych, jak i w drobnych przysmakach. Istotne jest utrzymanie odpowiedniej temperatury oleju: zbyt niska powoduje nasiąkanie tłuszczem, zbyt wysoka – nadmierne przypieczenie.

Choć smażone pierścienie z cebuli są silnie kojarzone z kuchnią zachodnią, ich odpowiedniki – zarówno warzywne, jak i czysto mączne – wpisują się w szeroki repertuar smażonych przekąsek obecnych w chińskiej tradycji kulinarnej.

Kuchnia pekińska to opowieść o mieście, które przez stulecia było sercem Chin. Łączy w sobie tradycję północnych potraw mącznych, dziedzictwo cesarskich bankietów i codzienną prostotę ulicznych dań. Kiedy spróbujecie lokalnych specjałów, poznacie historię zapisaną w technikach gotowania i doborze składników. To kuchnia oparta na równowadze smaków, precyzji i szacunku do produktu. Właśnie dlatego kuchnia pekińska pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych tradycji kulinarnych Chin.

Aga Spiechowicz

Aga Spiechowicz

Zwariowana wariatka o pozytywnym usposobieniu, zagrzebana w książkach miłośniczka kotów, kąpieli w przeręblu i długich wędrówek po beskidzkich szlakach. Gdy wystawi nos z lektury i akurat nie wyrusza na włóczęgę, lubi zgłębiać tajniki zielarstwa, projektować książki i eksperymentować z fotografią. W Planet Escape wypełnia zawartością niezliczone strony przewodników, wciąż wydłużając listę krajów do odwiedzenia – w końcu, według św. Augustyna, „świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę".