Zainspiruj się i przeczytaj o podróży swoich marzeń na blogu
Hotele na Grenlandii – gdzie warto się zatrzymać?
Hotele na Grenlandii zdradzają o wyspie więcej, niż się wydaje – wystarczy spojrzeć przez okno. W jednym obudzicie się z widokiem na góry lodowe dryfujące po Zatoce Disko, w innym zaśniecie w domku z panoramicznymi oknami, za którymi zimą tańczy zorza, a w kolejnym zjecie kolację w domu misjonarza z XVIII wieku, do którego dopływa się łodzią. Czy można wybrać nocleg tak, jak wybiera się miejsce w teatrze? Na Grenlandii tak to właśnie działa, bo miast nie łączą drogi i hotel w danym miejscu staje się Waszą bazą na wszystkie dni pobytu. Grenlandia ma przy tym niewiele obiektów, bo w większości miast działa ich zaledwie kilka, więc dobre pokoje znikają szybko, zwłaszcza latem, gdy słońce nie zachodzi, a łodzie kursują najczęściej. W tym poradniku podpowiemy, jak wybrać hotel na Grenlandii, czego spodziewać się po standardzie i na co uważać przy rezerwacji. Pokażemy też rejony, w których warto zamieszkać, oraz siedem adresów od Nuuk po wyspę Disko.
Jak wybrać hotel na Grenlandii?
Zacznijcie od mapy połączeń, a dopiero potem otwórzcie listę hoteli – na Grenlandii to transport decyduje o tym, gdzie zamieszkacie. Między miejscowościami prawie nie ma dróg, a podróżuje się samolotem, łodzią, zimą także psim zaprzęgiem. Hotel na Grenlandii wybiera się więc razem z miastem, a miasto razem z lotniskiem lub przystanią, bo codzienny dojazd z jednej miejscowości do drugiej nie wchodzi w grę.
Pierwszym kryterium jest pora roku. Latem, od czerwca do sierpnia, na północ od koła podbiegunowego słońce przez wiele tygodni nie zachodzi, a łodzie i promy kursują najczęściej. To czas rejsów po fiordach, obserwacji wielorybów i trekkingów, ale też najwyższego obłożenia hoteli. Zimą przychodzi zorza polarna, a od lutego do kwietnia najlepsze warunki do jazdy psim zaprzęgiem i na nartach. Niektóre obiekty, jak Ilimanaq Lodge, działają wyłącznie latem.
Drugie kryterium to widok z okna. Na Grenlandii to nie dodatek, lecz istota pobytu. W Ilulissat pokoje z widokiem na Zatokę Disko pokazują góry lodowe płynące od lodowca Sermeq Kujalleq, w Nuuk – fiord i góry wokół stolicy. Przy rezerwacji sprawdzajcie dokładnie kategorię pokoju, bo różnica między widokiem na zatokę a widokiem na parking bywa tu różnicą między dwoma zupełnie innymi wyjazdami.
Trzecie kryterium to typ obiektu. Na wyspie działają hotele, lodge z domkami, apartamenty z kuchnią, hostele, pensjonaty i kwatery typu bed and breakfast. W większych miastach znajdziecie hotele czterogwiazdkowe z restauracjami i salami konferencyjnymi, w osadach – kameralne obiekty, w których hotelowa restauracja jest jedyną w okolicy. Apartamenty z kuchnią są wygodne przy dłuższym pobycie, bo jedzenie w restauracjach na Grenlandii jest drogie.
Osobną kategorią są lodge w miejscach, do których nie prowadzi żadna droga. Przy lodowcu Eqi działa Glacier Lodge Eqi z 15 domkami w trzech standardach, otwarta od połowy czerwca do połowy września, bo przez resztę roku zatokę skuwa lód. Rejs z Ilulissat trwa w jedną stronę około 3,5 godziny, a na miejscu nie ma zasięgu ani Internetu. Nietypowym noclegiem jest też kajuta na promie przybrzeżnym Sarfaq Ittuk linii Arctic Umiaq Line, który kursuje wzdłuż zachodniego wybrzeża i zawija między innymi do Ilulissat, Sisimiut i Nuuk.
Czwarty punkt to wyżywienie. Hotelowe restauracje należą często do najlepszych w mieście i opierają kuchnię na tym, co daje morze i tundra: halibucie, krabach, mięsie piżmowołu i renifera. W Ilulissat i Nuuk macie wybór restauracji poza hotelem, w Ilimanaq czy w mniejszych osadach – praktycznie nie. Dlatego przy noclegu z dala od miasta warto sprawdzić, czy śniadanie i kolacja są w cenie albo czy da się je zarezerwować z wyprzedzeniem.
Piąte kryterium to liczba noclegów w jednym miejscu. Na Grenlandii częste zmiany hotelu oznaczają częste przeloty i rejsy, a każdy z nich zależy od pogody. Lepiej spędzić kilka nocy w jednym miejscu i stamtąd robić wycieczki, niż co noc pakować walizki. Przykładowy układ to jedna noc w Nuuk po przylocie z Kopenhagi, cztery noce w Ilulissat i dwie noce w Ilimanaq – tak zaplanowano program z hotelami opisanymi w tym tekście.
Na koniec sprawdźcie dostępność i warunki dojścia. Grenlandia nie jest płaska, a hotele stoją często na zboczach. Do Ilimanaq Lodge trzeba wejść po schodach z przystani i przejść około 400 m nierówną drogą, dlatego obiekt nie jest polecany osobom z ograniczoną sprawnością ruchową. Podobne pytania warto zadać każdemu hotelowi przed rezerwacją, zwłaszcza gdy podróżujecie z ciężkim bagażem fotograficznym.
Przed rezerwacją przyda się krótka lista kontrolna:
- Widok: czy wybrana kategoria pokoju ma okno na zatokę, fiord albo góry, a nie na zaplecze.
- Transport: jak dotrzecie do hotelu z lotniska lub przystani i czy transfer jest w cenie.
- Wyżywienie: czy w pobliżu działa inna restauracja, czy hotelowa jest jedyną opcją.
- Sezon: czy obiekt działa w Waszym terminie i czy w tym czasie kursują łodzie.
- Anulowanie: czy warunki rezerwacji pozwalają przesunąć pobyt, gdy pogoda opóźni lot.
Standard hoteli na Grenlandii – czego się spodziewać i na co uważać?
Nie mierzcie grenlandzkich hoteli miarą karaibskich kompleksów – tu luksusem jest ciepły pokój z widokiem na lód, a nie basen i dziesięć restauracji. Najlepsze hotele na Grenlandii mają cztery gwiazdki i oferują wygodne łóżka, ogrzewanie podłogowe w łazienkach, sprawne Wi-Fi i restaurację na dobrym poziomie. Jednocześnie wiele obiektów jest skromnych, a za ich podstawowy standard płaci się więcej niż w Europie, bo w większości miast konkurencja jest niewielka.
Wielkość pokoi i wyposażenie
Pokoje są zwykle kompaktowe. W hotelu Hans Egede w Nuuk pokój dwuosobowy ma 21 m², a w hotelu Arctic w Ilulissat pokój Superior – 23 m². Apartamenty i domki bywają przestronniejsze, ale też droższe. W standardzie hoteli czterogwiazdkowych znajdziecie telewizor, zestaw do parzenia kawy i herbaty, suszarkę i kosmetyki. W mniejszych obiektach wyposażenie jest prostsze, a w hostelach łazienki bywają wspólne.
Internet i łączność
Zasięg telefonii i Internet nie są dostępne wszędzie. W miastach hotele zapewniają bezpłatne Wi-Fi, ale w osadach połączenie bywa ograniczone – w Ilimanaq Lodge Internet działa tylko w recepcji. Na miejscu działa lokalna karta SIM operatora Tusass, a przy pracy zdalnej lepiej wybrać hotel w Nuuk lub Ilulissat niż lodge na odludziu. Dla wielu Gości to zresztą zaleta: kilka dni bez powiadomień to część arktycznego doświadczenia.
Gniazdka, ceny i napiwki
Na Grenlandii używa się gniazdek typu K, podobnych do europejskich, ale z dodatkowym bolcem uziemiającym, więc uniwersalny adapter się przyda. Ceny są wyższe niż w Danii, bo większość produktów spożywczych sprowadza się z zewnątrz. Napiwki nie są zwyczajowe, bo obsługa jest wliczona w rachunek. Walutą jest korona duńska, a karty akceptuje większość hoteli, restauracji i sklepów, choć w małych osadach przyda się gotówka.
Hostele, pensjonaty i apartamenty
Poza hotelami w większych miejscowościach działają hostele, pensjonaty, kwatery typu bed and breakfast i apartamenty z kuchnią. To dobra opcja dla podróżnych z mniejszym budżetem, ale standard bywa bardzo różny. W części hosteli, zależnie od miejsca, nie ma nawet bieżącej wody, a łazienki są wspólne. Przed rezerwacją dokładnie czytajcie opis obiektu i pytajcie o łazienkę, ogrzewanie i kuchnię, bo na Grenlandii nie da się w razie rozczarowania po prostu przenieść do hotelu obok.
Słońce o północy i arktyczna zima
Latem słońce w północnej części wyspy nie zachodzi, a światło wpada do pokoi przez całą dobę. Jeśli macie lekki sen, zabierzcie opaskę na oczy i zapytajcie o pokój z zaciemniającymi zasłonami. Zimą jest odwrotnie: w krótkie dni liczy się ciepło, suszarka na buty i dobrze ogrzane wnętrze. W domkach Aurora Cabins Hotelu Arctic ogrzewane są nawet ściany i podłoga, co przy obserwowaniu zorzy z łóżka ma duże znaczenie.
Kuchnia w hotelowych restauracjach
Hotelowe restauracje są na Grenlandii czymś więcej niż miejscem na śniadanie, bo pokazują kuchnię wyspy w najlepszym wydaniu. Na talerzach pojawiają się halibut grenlandzki, krewetki i kraby śnieżne, mięso piżmowołu i renifera, a latem dzikie zioła i jagody z tundry. Odważni mogą spróbować mattak, czyli surowej skóry wieloryba z warstwą tłuszczu, albo suszonych rybek ammassat. Menu zmienia się z sezonem i zależy od tego, co przywiozą rybacy i myśliwi.
Wiele potraw opiera się na produktach, które w Polsce są rzadkością, dlatego warto pytać kelnerów o pochodzenie dań. Ceny posiłków są wysokie, bo większość pozostałych produktów trzeba sprowadzić statkiem lub samolotem. Przy dłuższym pobycie dobrym rozwiązaniem jest pakiet ze śniadaniem i kolacją albo apartament z kuchnią, w którym część posiłków przygotujecie sami.
Pogoda i bezpieczeństwo wokół hotelu
Grenlandia jest bezpieczna pod względem przestępczości, a największe ryzyko wynika z przyrody. Pogoda zmienia się bardzo szybko, a mgła, śnieg, silny wiatr i oblodzenie potrafią w kilka godzin zamknąć lotnisko albo wstrzymać rejsy. Nawet latem zabierzcie odzież warstwową, przeciwdeszczową i przeciwwiatrową oraz buty z dobrą przyczepnością, bo ścieżki między hotelem a miastem bywają strome i śliskie.
Nie podchodźcie ani nie podpływajcie do lodowców i gór lodowych bez doświadczonego lokalnego przewodnika. Odrywające się bryły i przewracające się góry lodowe mogą wywołać niebezpieczne fale. We wschodniej i północnej części wyspy możliwe jest spotkanie niedźwiedzia polarnego, dlatego wycieczki poza miejscowości warto planować wyłącznie z przewodnikiem. Przed samotną wędrówką poinformujcie recepcję hotelu o trasie i godzinie powrotu.
Ekologia w arktycznych hotelach
Coraz więcej hoteli na Grenlandii zwraca uwagę na ślad, jaki zostawia w kruchym arktycznym środowisku. Hotel Arctic i Hotel Hans Egede mają certyfikat Green Key, a bungalowy Ilimanaq Lodge zasilają panele słoneczne. Restauracje opierają menu na lokalnych rybach i dziczyźnie, co skraca drogę jedzenia na talerz. Dla Gości to także zachęta, by w czasie pobytu oszczędzać wodę i energię.
Dzieci i zasady pobytu
Hotele na Grenlandii rzadko są przygotowane na pobyt z małymi dziećmi. Hotel Arctic nie ma specjalnych udogodnień dla najmłodszych, a w Ilimanaq Lodge dzieci są mile widziane, ale nie ma menu dziecięcego, krzesełek ani dostawek. Z kolei w Hotelu Hans Egede rodziny mogą zamieszkać w Family Suite i poprosić o łóżeczko. Sprawdzajcie też godziny wymeldowania, bo w niektórych obiektach przypadają już o 9.00 lub 10.00.
W jakim rejonie warto wybrać hotel na Grenlandii?
Wyobraźcie sobie wyspę niemal siedem razy większą od Polski, na której mieszka niespełna 57 tysięcy osób, a lądolód pokrywa około czterech piątych powierzchni – to właśnie Grenlandia. Życie i hotele skupiają się na wąskim pasie wybrzeża wolnym od lodu, głównie na zachodzie. Zachodnie wybrzeże jest najgęściej zaludnione i najłatwiej dostępne, a wschodnie pozostaje najbardziej odizolowane i surowe, z niewielką liczbą mieszkańców. Wybór rejonu to wybór krajobrazu, który zobaczycie z okna, dlatego zanim zarezerwujecie hotel na Grenlandii, zdecydujcie, czy ważniejsze są dla Was góry lodowe, miasto czy cisza osady. Więcej o miejscach wartych odwiedzenia przeczytacie w artykule o atrakcjach Grenlandii.
Ilulissat i Zatoka Disko – hotel z widokiem na góry lodowe
Ilulissat to miasto, do którego przyjeżdża się dla jednego widoku. Tuż obok leży Lodowy Fiord Ilulissat, wpisany w 2004 roku na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zasila go lodowiec Sermeq Kujalleq, który przesuwa się nawet o 40 m na dobę i odpowiada za około 10% lodu, jaki lądolód Grenlandii oddaje do morza. Góry lodowe wypływają stąd do Zatoki Disko, prosto pod okna hoteli.
Hotel na Grenlandii w tym rejonie wybierają osoby, które chcą rejsów wśród lodu, wędrówki do Sermermiut wzdłuż fiordu, wypraw do lodowca Eqi i obserwacji wielorybów. W mieście działa Muzeum Knuda Rasmussena, poświęcone urodzonemu tu badaczowi Arktyki, a z portu łodzie płyną do osady Ilimanaq. Wzdłuż fiordu prowadzą trzy znakowane szlaki, żółty, niebieski i czerwony, a jeden z nich prowadzi do Sermermiut, dawnej osady nad brzegiem lodowego fiordu. Ilulissat to także najlepsza baza dla tych, którzy mają na Grenlandię tylko kilka dni i chcą zobaczyć jej najbardziej znany krajobraz. Dlatego latem hotele zapełniają się tu najszybciej.
Z Ilulissat wypływają też całodniowe rejsy do lodowca Eqi, jednego z najaktywniejszych lodowców cielących się na Grenlandii, którego czoło regularnie oddaje do fiordu ogromne bryły lodu. Zimą z miasta ruszają wyprawy psimi zaprzęgami, a nad zatoką pojawia się zorza polarna. Ilulissat jest więc dobrą bazą o każdej porze roku, choć zimą liczba połączeń łodzią jest mniejsza.
Ilimanaq – noc w osadzie z misyjną historią
Ilimanaq to niewielka osada na południe od Ilulissat, zamieszkana przez kilkadziesiąt osób, do której dopływa się łodzią w około 40 minut. Trasa prowadzi przez rejon fiordu lodowego, więc rejs jest częścią noclegu, a nie tylko dojazdem. W osadzie stoją dwa zabytkowe domy związane z misjonarzem Paulem Egedem, synem Hansa Egedego, w których dziś mieszczą się recepcja i restauracja lodge’a.
Ilimanaq wybierają pary i podróżni, którzy chcą choć na dwie noce wyjechać z miasta i zamieszkać z dala od ruchu ulic i portu. Nie ma tu sklepów z pamiątkami ani kawiarni, a jedyną restauracją jest ta w lodge’u. W zamian dostajecie prywatny taras nad zatoką i poczucie, że jesteście daleko od wszystkiego, choć Ilulissat leży tuż po drugiej stronie wody.
Ilimanaq należy do najstarszych osad Grenlandii, a dawny dom zarządcy faktorii pochodzi z 1751 roku. Lodge powstał jako pionierski projekt grenlandzkiej turystyki: gmina zadbała o infrastrukturę, fundacja Realdania o zabytkowe domy, a World of Greenland o bungalowy i prowadzenie obiektu. Z osady wyrusza się na wyprawy lodowcowe i rejsy, podczas których można spotkać humbaki. Całodniowa wyprawa na lodowiec w okolicy Ilimanaq łączy rejs z wędrówką po lodzie, a powrotny rejs do Ilulissat bywa okazją do obserwacji wielorybów.
Nuuk – stolica, muzea i fiord
Nuuk to stolica, w której mieszka około 20 tysięcy osób, czyli ponad jedna trzecia ludności Grenlandii. Historia miasta sięga 1728 roku, kiedy powstała tu kolonia Godthåb, związana z misją Hansa Egedego. Kolorowe drewniane domy kolonialnej dzielnicy sąsiadują z budynkami z betonu i szkła, a nad miastem góruje szczyt Sermitsiaq.
Nocleg w Nuuk warto zaplanować na początek lub koniec podróży, bo lotnisko w stolicy przyjmuje od listopada 2024 roku bezpośrednie loty z Kopenhagi. W centrum znajdziecie Muzeum Narodowe Grenlandii z mumiami z Qilakitsoq – ośmioma ciałami inuickich kobiet i dzieci sprzed niemal 500 lat, odkrytymi w 1972 roku – a także centrum kultury Katuaq i port rybacki. Najstarszą część miasta, Kolonihavnen, warto obejrzeć z przewodnikiem. Hotele w Nuuk mają najszerszą ofertę na wyspie – od czterogwiazdkowego hotelu po apartamenty z kuchnią – i najwięcej restauracji w zasięgu spaceru.
Sisimiut – miasto dla aktywnych
Sisimiut, drugie co do wielkości miasto Grenlandii, leży tuż na północ od koła podbiegunowego. Ślady osadnictwa kultury Saqqaq sięgają tu około 4500 lat wstecz, a w centrum zachował się kościół Bethel z 1775 roku. Miasto jest bazą dla aktywnych: tu kończy się lub zaczyna Arctic Circle Trail, wielodniowy szlak trekkingowy o długości około 160 km, prowadzący przez tundrę do Kangerlussuaq. Na trasie nie ma hoteli, tylko proste chaty, dlatego wygodny pokój w Sisimiut na początek lub koniec wędrówki ma dużą wartość.
Zimą Sisimiut zamienia się w ośrodek narciarski i miejsce wypraw psimi zaprzęgami oraz skuterami śnieżnymi. Hotel w tym rejonie wybierają osoby, które planują trekkingi, narty albo wolą mniejsze, mniej turystyczne miasto od zatłoczonego latem Ilulissat. To dobry wybór także na drugą połowę pobytu, po kilku dniach nad Zatoką Disko.
Wyspa Disko – bazaltowe góry i lodowiec
Qeqertarsuaq, dawniej Godhavn, to jedyne miasto na wyspie Disko, położone na jej południowym wybrzeżu. Powstało w 1773 roku jako stacja wielorybnicza i handlowa, a jego osłonięty port od wieków dawał schronienie żeglarzom. Za małym portem wznoszą się bazaltowe góry, a nad miastem leży lodowiec Lyngmarksbræen, na który latem prowadzą szlaki, a zimą jeździ się psimi zaprzęgami i skuterami. Wiosną, latem i jesienią, gdy zatoka jest żeglowna, z Ilulissat kursują tu łodzie Disko Line.
Łodzie Disko Line sprawiają, że wyspę łatwo dodać do trasy z Ilulissat na dwie lub trzy noce, o ile planujecie wyjazd w sezonie żeglugowym. Zimą, gdy zatoka zamarza, na wyspę dociera się samolotem lub helikopterem, a wtedy zaczyna się sezon psich zaprzęgów i skuterów.
Wyspa Disko to propozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć Grenlandię spokojniejszą niż Ilulissat, z czarną plażą, wodospadem Qorlortorsuaq i szlakiem do Kuannit. Latem w wodach Zatoki Disko pojawiają się humbaki i finwale, a długie dni pozwalają wędrować do późnego wieczoru. Baza noclegowa jest tu niewielka, więc rezerwujcie z wyprzedzeniem.
Kangerlussuaq, południe i wschód
Kangerlussuaq przez lata było głównym węzłem lotniczym Grenlandii, a dziś pozostaje najwygodniejszą bazą do wypraw na lądolód. Około 25 km od miejscowości leży lodowiec Russell, pod którego czoło można dojechać samochodem terenowym. Kangerlussuaq powstało w czasie II wojny światowej jako amerykańska baza wojskowa, a dziś słynie z suchego, kontynentalnego mikroklimatu i tundry, po której wędrują piżmowoły i renifery. Suchy klimat sprzyja też bezchmurnym nocom, dlatego okolice Kangerlussuaq należą do najlepszych miejsc na wyspie do oglądania zorzy polarnej z dala od świateł miast. Na południu wyspy leżą Qaqortoq, największe miasto regionu, oraz Narsarsuaq z pozostałościami osadnictwa nordyckiego. Na wschodnim wybrzeżu największą miejscowością jest Tasiilaq, do której dolecicie helikopterem.
W tych rejonach hotele są nieliczne i proste, a w najbardziej odległych osadach wybór noclegów jest bardzo skromny. Dlatego wyjazdy na południe i wschód najlepiej planować z lokalnym organizatorem, który zadba o nocleg, transport i przewodnika.
Na co zwrócić uwagę wybierając nocleg na Grenlandii?
Zanim zarezerwujecie nocleg, zadajcie sobie jedno pytanie: co się stanie, jeśli samolot lub łódź spóźni się o dzień? Na Grenlandii mgła, śnieg, silny wiatr i oblodzenie potrafią opóźnić albo odwołać lot czy rejs, a od tego zależy cały plan noclegów. Grenlandia ma noclegi w ograniczonej liczbie, więc dobrze ułożona rezerwacja jest tu ważniejsza niż gdziekolwiek indziej.
Termin rezerwacji: w większości miast działa tylko kilka hoteli, więc noclegi rezerwujcie z dużym wyprzedzeniem, szczególnie na lato. Najlepsze pokoje z widokiem na Zatokę Disko znikają najszybciej. Rozkład temperatur i długości dnia miesiąc po miesiącu znajdziecie w artykule o pogodzie na Grenlandii.
Zapas czasu: między przelotem z Europy a dalszymi połączeniami po wyspie zaplanujcie dzień rezerwy. Wybierajcie hotele z elastycznymi warunkami anulowania, bo pogoda może przesunąć Wasz przylot. Poinformujcie hotel o planowanym czasie przyjazdu, szczególnie gdy docieracie łodzią.
Przelot: z Kopenhagi do Nuuk lata bezpośrednio Air Greenland, a lot trwa około 4 godzin i 50 minut. Lotnisko w Nuuk ma od listopada 2024 roku pas o długości 2200 m, dzięki czemu przyjmuje duże samoloty. Nowe lotnisko z takim samym pasem przygotowano w Ilulissat, a jego otwarcie zaplanowano na koniec października 2026 roku. Kangerlussuaq pozostaje bramą do lądolodu, a między miastami latają mniejsze samoloty krajowe.
Zorza czy słońce o północy: zorzę polarną najczęściej ogląda się od końca sierpnia do kwietnia, gdy noce są wystarczająco ciemne. Jeśli to ona jest celem wyjazdu, wybierzcie hotel z dala od miejskich świateł albo pokój z dużym oknem, jak domki Aurora Cabins w Ilulissat. Latem z kolei liczy się taras i widok na zatokę, bo światło dnia polarnego pozwala zwiedzać o każdej porze doby.
Sezon obiektów i połączeń: część noclegów i tras działa tylko w ciepłej połowie roku. Ilimanaq Lodge przyjmuje Gości latem, Glacier Lodge Eqi od połowy czerwca do połowy września, a łodzie Disko Line kursują wiosną, latem i jesienią, gdy zatoka jest żeglowna. Zimą do wielu miejsc dotrzecie wyłącznie samolotem lub helikopterem, więc plan z kilkoma rejsami między osadami najlepiej układać na lato.
Strefa czasowa: na większości Grenlandii obowiązuje czas UTC−2, a latem UTC−1. Różnica czasu z Polską wynosi więc przez cały rok 3 godziny. Po przylocie z Europy łatwo się zaaklimatyzować, ale pamiętajcie o tym, umawiając transfery i rejsy z hotelu.
Transfer w cenie: przy lodge’ach poza miastem sprawdźcie, czy transport jest wliczony. W Ilimanaq Lodge rejs z Ilulissat jest częścią pobytu, a łodzie odpływają trzy razy dziennie spod Hotelu Arctic. Hotel Icefiord zapewnia bezpłatny transfer z lotniska, a Hans Egede w Nuuk – transfer na zamówienie.
Wyżywienie i zakupy: w Ilimanaq Lodge i w hotelu na wyspie Disko śniadanie jest wliczone w cenę, ale obiady i kolacje już nie. Apartamenty z kuchnią pozwalają zaoszczędzić, choć zakupy spożywcze też są drogie. Przy minimalnym pobycie, na przykład czterech dniach w Nuuk Hotel Apartments, upewnijcie się, że pasuje on do Waszego planu.
Dokumenty: do wjazdu na Grenlandię potrzebny jest paszport ważny przez cały pobyt, a dowód osobisty nie wystarcza. Obywatele Polski nie potrzebują wizy na pobyt turystyczny do 90 dni. Grenlandia jest autonomicznym terytorium Królestwa Danii, ale nie należy do Unii Europejskiej ani do strefy Schengen, dlatego w drodze z Polski czeka Was kontrola paszportowa. Obowiązkowych szczepień nie ma.
Ubezpieczenie: Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego nie chroni na Grenlandii tak jak w krajach Unii. Wykupcie prywatną polisę, która obejmuje koszty leczenia, transport medyczny i akcję ratunkową – przy wyprawach łodzią i na lądolód to szczególnie ważne. W apteczce zabierzcie środek na komary i meszki, które latem bywają uciążliwe, a pełną listę znajdziecie w poradniku apteczka na wyjazd.
Płatności i język: walutą jest korona duńska, a karty płatnicze akceptuje większość hoteli, restauracji i sklepów. W miastach działają bankomaty, ale w małych osadach gotówka bywa potrzebna, na przykład przy zakupie rękodzieła. Językami urzędowymi są grenlandzki i duński, dlatego nazwy ulic i miejscowości mogą na początku wyglądać obco – w rezerwacjach i na biletach warto sprawdzać je litera po literze.
Opinie i zdjęcia: przy niewielkiej liczbie hoteli opinie innych Gości są szczególnie cenne. Zwracajcie uwagę na komentarze o widoku z okna, hałasie w porcie, ogrzewaniu i jakości restauracji. Zdjęcia pokoi porównujcie z kategorią, którą rezerwujecie, bo różnice między pokojem standardowym a pokojem z widokiem na zatokę bywają duże.
Wycieczki z hotelu: na Grenlandii hotele często są też biurami wycieczek. W Ilimanaq Lodge aktywności rezerwuje się na miejscu, Hotel Sisimiut organizuje wyprawy łodzią, psim zaprzęgiem i skuterem śnieżnym, a Hotel Hans Egede – wycieczki po okolicy Nuuk. Popularne rejsy, na przykład do lodowca Eqi, latem szybko się wyprzedają, dlatego warto zarezerwować je razem z noclegiem.
Pamiątki: wyroby z kości i skór sprzedawane w hotelowych sklepikach bywają piękne, ale nie kupujcie przedmiotów z gatunków chronionych, jeśli nie macie pewności, że ich wywóz jest legalny. Grenlandia nie należy do obszaru celnego Unii, więc obowiązują tu odrębne przepisy celne. Bezpieczniejszym wyborem jest rękodzieło z kamienia, wełny albo lokalna grafika.
Hotele, w których warto się zatrzymać będąc na Grenlandii
Szukacie hotelu, w którym okno jest najważniejszym meblem? Poniższe obiekty różnią się skalą i charakterem, ale każdy z nich pokazuje inną Grenlandię – lodową, miejską, aktywną albo zupełnie odludną. Hotele na Grenlandii z tej listy najłatwiej połączyć w trasę: Nuuk na początek, Ilulissat i Ilimanaq na najważniejszą część podróży, a Sisimiut lub wyspę Disko dla tych, którzy mają więcej czasu. Taki układ ma też program Grenlandia – z wizytą u Inuitów, który łączy Nuuk, Ilulissat i Ilimanaq.
Hotel Arctic, Ilulissat
Hotel Arctic to czterogwiazdkowy hotel nad Zatoką Disko, około 1,5 km od centrum Ilulissat, który przedstawia się jako najdalej na północ wysunięty hotel tej klasy na świecie. Obiekt należy do grupy Air Greenland, a z lotniska dojedziecie tu w kilka minut. Na Gości czeka łącznie 90 pokoi w różnych kategoriach – w głównym budynku, w apartamentach w sąsiednim budynku i w domkach na zboczu wzgórza.

Największą atrakcją są Aurora Cabins – domki o powierzchni 25 m² z panoramicznymi oknami na Zatokę Disko, w których ogrzewane są ściany i podłoga. Zimą możecie oglądać z łóżka zorzę polarną, a latem góry lodowe w świetle słońca o północy. W domkach jest też sterowanie oświetleniem i ogrzewaniem, głośnik Bluetooth, mała lodówka i zestaw do kawy. Jeśli marzycie o noclegu, który sam w sobie jest atrakcją, zarezerwujcie właśnie taki domek.
Pokoje Superior mają 23 m² i widok na fiord oraz zatokę, a Junior Suite – 29 lub 35 m², z częścią wypoczynkową. Większy wariant pomieści czworo dorosłych albo dwoje dorosłych z dwojgiem dzieci, ma sofę, fotel i przeszkloną kabinę prysznicową, a dwa pokoje można połączyć, co przydaje się rodzinom i grupom przyjaciół. Pokój Outdoor Superior o powierzchni 25 m² ma duże panoramiczne okna, dwa regulowane łóżka i prywatny taras z fotelami, z którego wychodzi się wprost na zbocze. Przy dłuższym pobycie warto wybrać apartament z jedną sypialnią o powierzchni 40–45 m² albo z dwiema sypialniami o powierzchni 50 m², z pełną kuchnią, oknem wykuszowym i pralką.

Za gastronomię odpowiadają Restaurant Ulo, restauracja degustacyjna, w której kuchnia Grenlandii spotyka się z nowoczesnym podejściem, oraz Brasserie Ulo ze śniadaniowym bufetem, menu à la carte i grenlandzkim bufetem latem. Hotel jest w codziennym kontakcie z lokalnymi rybakami i myśliwymi, a menu zmienia się z sezonem. Do dyspozycji Gości jest niewielka siłownia, całodobowa recepcja i ekspozycja lokalnego rękodzieła.
Hotel Arctic ma certyfikat Green Key, a jego centrum konferencyjne uzyskało najwyższą, pięciogwiazdkową ocenę duńskiej organizacji Horesta. Spod hotelu odpływają łodzie do Ilimanaq, więc łatwo połączyć tu dwa noclegi w jeden wyjazd. To propozycja dla tych, którzy chcą mieszkać w jednym z najbardziej znanych hoteli Grenlandii i patrzeć na lód bez wychodzenia z pokoju.

Ilimanaq Lodge, Ilimanaq
Ilimanaq Lodge to czterogwiazdkowy lodge w osadzie Ilimanaq, na południe od Ilulissat, działający sezonowo, latem. Dopłyniecie do niego łodzią w około 40 minut, a rejs jest wliczony w cenę pobytu. Łodzie mieszczą 12 pasażerów i odpływają spod Hotelu Arctic o 8.00, 10.00 i 16.00, choć pogoda i lód mogą zmienić rozkład. Na przystani trzeba stawić się 15 minut przed odpłynięciem, a z Ilimanaq łodzie wracają o 9.00, 11.00 i 17.00. Obiekt prowadzi World of Greenland.
Na Gości czeka 15 bungalowów o tej samej bryle i wystroju, różniących się położeniem i widokiem – wszystkie wychodzą na morze, a wersje Deluxe mają widok bardziej panoramiczny. Bungalowy mają dwa poziomy: na dole część dzienną i łazienkę z prysznicem, na antresoli sypialnię. Do każdego należy prywatny taras z dużymi oknami nad Zatoką Disko, a prąd do domków dostarczają panele słoneczne.

Sercem lodge’a są dwa zabytkowe domy, w których mieszkał i prowadził misję oraz handel Paul Egede, syn Hansa Egedego. Fundacja Realdania odnawiała je przez trzy lata: budynki rozebrano, naprawiono i złożono na nowo, a projekt otrzymał nagrodę Europa Nostra. W recepcji zachowano oryginalne wnętrze dawnego sklepu, a pod sufitem restauracji wisi żagiel ze statku wielorybniczego.
Restaurant Egede to jedyna restauracja w Ilimanaq. W sezonach 2022 i 2023 kuchnią kierował tu zespół farerskiej restauracji KOKS, a o tej odległej osadzie pisały wtedy media kulinarne. Kuchnia opiera się na grenlandzkich składnikach, a wieczorem podaje się menu trzydaniowe. Śniadanie jest w cenie, a Internet działa tylko w recepcji. W lodge można zarezerwować wycieczki, na przykład całodniową wyprawę na lodowiec w okolicy osady.

Do lodge’a prowadzą schody z przystani i około 400 m nierównej drogi, a bungalowy leżą kilka minut spacerem od recepcji. Obiekt przyjmuje dzieci, ale nie ma menu dziecięcego, krzesełek ani dostawek. Ilimanaq Lodge to propozycja dla tych, którzy chcą choć na dwie noce zamienić hotel na dom nad lodową zatoką i zjeść kolację tam, gdzie przed wiekami prowadzono misję.

Hotel Icefiord, Ilulissat
Hotel Icefiord to kameralny hotel w Ilulissat, położony około kilometra od centrum miasta. Z lotniska dojedziecie tu w około 10 minut bezpłatnym transferem, a do Muzeum Knuda Rasmussena dojdziecie pieszo w kwadrans. Obiekt ma kilkadziesiąt pokoi, a wszystkie wychodzą na Zatokę Disko i dryfujące po niej góry lodowe. Za oknami pokoi rozciąga się ten sam krajobraz, dla którego przyjeżdża się do Ilulissat: lód na morzu, a w oddali wyspa Disko. Każdy pokój ma biurko i prywatną łazienkę z prysznicem. To widok, a nie wystrój, decyduje tu o wartości noclegu.

Restaurant Icefiord łączy świeże grenlandzkie składniki z kuchnią nowonordycką, a menu zmienia się z sezonem. Latem serwuje się tu tradycyjne dania grenlandzkie. Z restauracji, baru i tarasu roztacza się widok na Zatokę Disko, wyspę Disko i archipelag Arveprinsens Ejlande na horyzoncie. Na tarasie warto zostać do późna, bo latem słońce nad zatoką nie zachodzi.
Położenie poza ścisłym centrum nie utrudnia zwiedzania, bo do miasta dojdziecie spacerem w kilkanaście minut. Z portu w Ilulissat wypływają łodzie na rejsy po fiordzie i do lodowca Eqi, a zimą z okolic miasta ruszają wyprawy psimi zaprzęgami, więc z hotelu łatwo dotrzeć na każdą wycieczkę.

Hotel Icefiord to dobra alternatywa dla Hotelu Arctic, gdy ten jest pełny albo gdy szukacie mniejszego obiektu. Hotel Icefiord jest propozycją dla par i małych grup, dla których ważniejsze od rozbudowanej infrastruktury są cisza, dobra kuchnia i góry lodowe za szybą.

Hans Egede Hotel, Nuuk
Hotel Hans Egede to czterogwiazdkowy hotel w samym centrum Nuuk, przy głównej ulicy Aqqusinersuaq. Do centrum kultury Katuaq i Muzeum Narodowego dojdziecie pieszo, a z lotniska dojedziecie w 15–30 minut, zależnie od warunków. Rodzinny hotel od ponad pół wieku prowadzą dwa pokolenia właścicieli, a nazwę wziął od misjonarza związanego z początkami miasta.
Hotel ma około 140 pokoi, od pojedynczych o powierzchni 13 m², a do tego apartamenty. Pokoje dwuosobowe mają 21 m², Junior Suite – 35 m², Superior Junior Suite – 42 m², a Superior Suite – 57 m². Przy kilkudniowym pobycie w stolicy warto dopłacić do apartamentu, bo standardowe pokoje są niewielkie. Rodziny mogą zamieszkać w Family Suite o powierzchni 64 m² dla pięciu osób. W pokojach jest bezpłatne Wi-Fi, a hotel ma całodobową recepcję i całodobowe centrum fitness.

Za gastronomię odpowiadają Sarfalik Lunch, restauracja rybna Sarfalik z owocami morza oraz stekownia A Hereford Beefstouw. Najlepszy widok w mieście czeka w barze na najwyższym piętrze hotelu – z okien zobaczycie Nuuk, fiord i otaczające miasto góry. To dobre miejsce na pierwszy wieczór na Grenlandii, zanim polecicie dalej na północ. Hotel ma też centrum konferencyjne dla maksymalnie 400 uczestników, z widokiem na fiord i góry, a duńska organizacja Horesta przyznała mu najwyższą, pięciogwiazdkową ocenę. Obiekt posiada certyfikat Green Key, oferuje transfer z lotniska, organizuje wycieczki i ma parking.

Z hotelu blisko jest do najważniejszych miejsc stolicy. Do Katuaq, centrum kultury z kinem i salą koncertową, dojdziecie w kilka minut, a do starej części miasta i Muzeum Narodowego dojdziecie nad brzegiem fiordu. Wieczorem warto przejść się do portu, a w pogodny dzień spojrzeć na szczyt Sermitsiaq, który wznosi się nad Nuuk po drugiej stronie wody. Hans Egede jest propozycją dla tych, którzy chcą zacząć lub zakończyć podróż w wygodnym hotelu w centrum stolicy.

Hotel Sisimiut, Sisimiut
Hotel Sisimiut położony jest w drugim co do wielkości mieście Grenlandii, przy ulicy Aqqusinersuaq. Obiekt ma kilkadziesiąt pokoi, od prostych po lepiej wyposażone, a z wielu z nich widać góry, morze lub fiord. Centrum konferencyjne hotelu ma standard czterogwiazdkowy, a sam hotel jest dobrą bazą dla osób, które przyjeżdżają do Sisimiut na trekkingi i zimowe wyprawy.
Największą atrakcją jest Arctic Spa z balią i sauną pod gołym niebem. Zimą możecie relaksować się tu pod zorzą polarną, a latem w świetle słońca o północy. Po całym dniu na szlaku albo na skuterze śnieżnym trudno o lepsze zakończenie dnia. Hotel organizuje też wycieczki po okolicy – łodzią, psim zaprzęgiem i skuterem śnieżnym. Dzięki temu po zameldowaniu nie trzeba szukać organizatora w mieście: rejs po fiordzie, przejażdżkę zaprzęgiem czy wyprawę skuterem zarezerwujecie w recepcji, a wieczorem wrócicie prosto do sauny i restauracji.

Restauracja Nasaasaaq, połączona z hotelem, działa jako brasserie i restauracja à la carte. Przygotowuje dania z grenlandzkich składników, między innymi z mięsa piżmowołu i renifera oraz ryb i owoców morza. Jadają tu nie tylko hotelowi Goście, ale też mieszkańcy i wędrowcy wracający ze szlaków.

Samo Sisimiut daje wiele powodów, by zostać tu dłużej. W okolicy hotelu zobaczycie kolorowe domy na zboczach, kościół Bethel z 1775 roku i port rybacki, a latem możecie ruszyć na szlaki prowadzące w głąb lądu. Dla wędrowców miasto jest początkiem lub końcem Arctic Circle Trail, a zimą bazą narciarzy i miłośników psich zaprzęgów. Hotel Sisimiut to propozycja dla aktywnych – dla tych, którzy łączą nocleg z trekkingiem, narciarstwem lub wyprawą psim zaprzęgiem, a wieczorem chcą wygrzać się w saunie pod gołym niebem.

Nuuk Hotel Apartments, Nuuk
Nuuk Hotel Apartments to 17 apartamentów należących do Hotelu Hans Egede, położonych w wieżowcu przy ulicy Samuel Kleinschmidtip Aqqutaa, około 400 m od hotelu. Z okien widać fiord i góry otaczające stolicę. Do wyboru są apartamenty z jedną sypialnią i apartament na najwyższym piętrze, a każdy ma osobną sypialnię i część dzienną, w pełni wyposażoną kuchnię z jadalnią, łazienkę i pralkę.

Apartamenty są dobrym wyborem przy dłuższym pobycie w stolicy, na przykład w podróży służbowej albo gdy Nuuk ma być bazą do wycieczek po fiordzie. Minimalny pobyt to cztery dni, a wyżywienie nie jest wliczone w cenę. Własna kuchnia ma na Grenlandii realne znaczenie, bo kolacje w restauracjach znacząco podnoszą koszt pobytu. Jednocześnie bliskość Hotelu Hans Egede pozwala korzystać z jego restauracji i baru, gdy nie macie ochoty gotować.

Nuuk jest dobrą bazą do wycieczek łodzią po fiordzie Godthåb, nad którego wejściem leży miasto. W stolicy działa najwięcej sklepów, kawiarni i restauracji na Grenlandii, a lotnisko z bezpośrednimi lotami do Kopenhagi leży od kwadransa do pół godziny jazdy od centrum. Dlatego apartamenty sprawdzą się zarówno na początek, jak i na koniec dłuższej podróży po wyspie. Nuuk Hotel Apartments to propozycja dla tych, którzy cenią niezależność, przestrzeń i mieszkanie w centrum stolicy.

Hotel Disko Island, Qeqertarsuaq
Hotel Disko Island to hotel w centrum Qeqertarsuaq, jedynego miasta na wyspie Disko, z widokiem na mały port i bazaltowe góry. W głównym budynku na Gości czeka 20 pokoi dwuosobowych i 5 jednoosobowych, wszystkie z prywatną łazienką. Śniadanie, Wi-Fi i przewóz bagażu są wliczone w cenę. Zameldowanie odbywa się od 14.00, a wymeldowanie do 10.00.
Do hotelu należą też inne formy noclegu. Isikkivik Seaview Suites to dwa apartamenty z aneksem kuchennym i prywatnym tarasem od strony morza, a Villa Andrea pomieści sześć osób w trzech sypialniach. Panorama Guesthouse na wzgórzu nad miastem ma pięć pokoi dwuosobowych i trzy jednoosobowe ze wspólnym salonem, łazienkami i toaletami – to tańsza opcja dla wędrowców. Najbardziej niezwykła jest Disko Mountain Lodge na wysokości około 900 m na górze Lyngmark – latem dochodzi się do niej pieszo w 3–4 godziny, a zimą dojeżdża skuterem śnieżnym. Schronisko mieści do 16 osób, przy minimum czterech nocujących, a na miejscu czekają prycze, materace, śpiwory i poduszki.

Hotelowa restauracja opiera menu na lokalnych składnikach i kuchni nordyckiej. Latem na talerzach pojawiają się dzikie zioła, grzyby, jagody, ryby, owoce morza, renifer i piżmowół, a specjalnością są kraby śnieżne, które Goście sami wyjmują ze skorupy. Przy czarnej plaży działa hotelowa sauna, z której można wskoczyć do zimnego morza, a potem rozgrzać się z powrotem.

Hotel organizuje spływy kajakowe, spacery z przewodnikiem po mieście i wędrówki do Kuannit, a zimą wyprawy psimi zaprzęgami i skuterami na lodowiec Lyngmarksbræen. Hotel w Qeqertarsuaq jest propozycją dla tych, którzy chcą zobaczyć mniej znaną stronę Zatoki Disko, zamieszkać z dala od tłumów i połączyć nocleg z wędrówkami po bazaltowych górach.

Grenlandia ma niewiele hoteli, a te najlepsze sprzedają coś, czego nie da się zamówić nigdzie indziej: widok na lód płynący z jednego z najszybszych lodowców półkuli północnej, zorzę nad dachem domku i ciszę osady, do której dopływa się łodzią. Dobry nocleg na Grenlandii to taki, który stoi tam, gdzie chcecie spędzać dni, i ma okno skierowane na właściwą stronę. Jeśli nie wiecie, czy wybrać Ilulissat, Ilimanaq czy Disko, skontaktujcie się z nami – pomożemy dobrać hotele i ułożyć trasę z zapasem na arktyczną pogodę. Niech Wasza podróż zacznie się od dobrego okna – reszta przyjdzie sama.

