Zainspiruj się i przeczytaj o podróży swoich marzeń na blogu
Najlepsze atrakcje na Arubie – co warto zobaczyć?
Aruba ma zaledwie około 30 kilometrów długości, ale szybko okazuje się, że rozmiar wyspy jest dość mylący. Na zachodzie ciągną się szerokie plaże z niemal białym piaskiem i spokojną, turkusową wodą. Kilkanaście kilometrów dalej krajobraz staje się suchy i surowy: pojawiają się kaktusy, skaliste zatoki, jaskinie i wybrzeże wystawione na silny wiatr oraz fale. Do tego dochodzi kolorowy Oranjestad, czyli niewielka stolica o karaibskim rytmie życia, w której wciąż można zobaczyć ślady pierwszych holenderskich mieszkańców wyspy. Dlatego atrakcje Aruby nie kończą się na plażach. Warto spróbować pływania w spokojnej lagunie, przemierzyć terenowym samochodem pustynne okolice Parku Narodowego Arikok czy odpocząć na Palm Beach z drinkiem Aruba Ariba w ręku. Odległości są niewielkie, więc nawet podczas tygodniowego pobytu da się łatwo połączyć relaks nad morzem ze zwiedzaniem. Jeżeli więc zastanawiacie się, co zobaczyć na Arubie, najlepiej nie wybierać pomiędzy plażowaniem a odkrywaniem wyspy. Aruba jest najciekawsza właśnie wtedy, gdy jednego dnia zobaczycie jej zupełnie różne oblicza.
Atrakcje na Arubie – przewodnik wyjazdowy
Aruba leży na południu Morza Karaibskiego, zaledwie około 24–29 kilometrów od wybrzeża Wenezueli. Jest jedną z tzw. wysp ABC, obok Bonaire i Curaçao, a od 1986 roku funkcjonuje jako autonomiczny kraj wchodzący w skład Królestwa Niderlandów. Jej położenie daleko na południe od głównego pasa huraganów sprzyja suchemu i słonecznemu klimatowi, a wiejące przez dużą część roku pasaty przynoszą przyjemne orzeźwienie.
To właśnie klimat w dużej mierze odpowiada za charakterystyczny wygląd wyspy. Aruba nie przypomina tropikalnych Karaibów z gęstą dżunglą i palmami rosnącymi na każdym wolnym skrawku ziemi. W głębi wyspy dominują suche tereny, niska roślinność, ogromne kaktusy i skały. Im dalej na północ i wschód, tym krajobraz robi się bardziej dziki. Zachodnia i południowa część Aruby jest natomiast spokojniejsza, bardziej zabudowana i właśnie tam znajdują się najbardziej znane plaże oraz większość hoteli i toczy się turystyczne życie.
Dzięki niewielkim rozmiarom zwiedzanie Aruby jest stosunkowo proste. Samochodem można w ciągu jednego dnia przejechać od California Lighthouse na północno-zachodnim krańcu wyspy aż do Baby Beach na południowym wschodzie. Nie oznacza to jednak, że warto zaliczać atrakcje jedna po drugiej. Aruba dobrze smakuje bez pośpiechu – z dłuższymi postojami na plaży, kąpielą po drodze i spontanicznym skręceniem w boczną drogę prowadzącą do punktu widokowego. Zwykły samochód wystarczy by dojechać do zdecydowanej większości miejsc. Inaczej wygląda sytuacja w części Parku Narodowego Arikok, szczególnie jeśli celem jest Natural Pool, czyli Conchi. Końcowy odcinek prowadzi przez bardzo nierówny teren i nie jest przeznaczony dla samochodów osobowych. Można tam dotrzeć odpowiednim autem 4×4, pieszo, konno lub podczas zorganizowanej wyprawy terenowej.
Aruba i turystyka są dziś mocno ze sobą związane, ale wyspa zachowała własną tożsamość. Widać ją w języku papiamento, lokalnej kuchni, architekturze Oranjestad, sztuce ulicznej San Nicolas czy historii uprawy aloesu. Współczesna kultura Aruby powstała z połączenia wpływów karaibskich, południowoamerykańskich i holenderskich, dlatego warto czasem odejść od hotelowego wybrzeża i zobaczyć miejsca, w których żyją sami Arubańczycy.
Jeżeli więc przed podróżą pojawia się pytanie: co zwiedzić na Arubie, najprostsza odpowiedź brzmi: zarówno wybrzeże, jak i środek wyspy. Optymalny plan obejmuje przynajmniej jeden dzień w Arikok, kilka różnych plaż, Oranjestad, północne okolice California Lighthouse oraz południe wyspy z San Nicolas i Baby Beach.
Co warto zobaczyć na Arubie?
Pierwsze spotkanie z Arubą najczęściej prowadzi na jej zachodnie wybrzeże. To tutaj znajdują się Eagle Beach i Palm Beach – dwie najbardziej rozpoznawalne plaże wyspy, choć każda ma zupełnie inny charakter. Eagle Beach jest szeroka, spokojna i w dużej części niezabudowana. Palm Beach otaczają natomiast wysokie hotele, restauracje, bary i centra sportów wodnych. Jadąc jeszcze dalej na północ, dociera się do mniejszych zatoczek Malmok i Boca Catalina, a następnie do California Lighthouse i piaszczystych wydm Sasarawichi.
To dobry początek, ale jeśli interesuje Was Aruba z jej atrakcjami turystycznymi warto poznać więcej miejsc. Zupełnie odmienne wrażenie robi północno-wschodnie wybrzeże, gdzie morze jest znacznie bardziej niespokojne, a fale rozbijają się o skały i wapienne klify. Nie ma tu pasa wielkich hoteli ani uporządkowanych plaż. Zamiast nich pojawiają się pustynne drogi, kaktusy i szerokie, niemal puste przestrzenie. Największą część tego krajobrazu chroni Park Narodowy Arikok, zajmujący niemal jedną piątą powierzchni wyspy. W jego granicach znajdują się jaskinie, zatoki, formacje geologiczne, dawne rysunki naskalne oraz słynny Natural Pool. To jedno z tych miejsc, które najlepiej pokazują, że atrakcje turystyczne Aruby są znacznie bardziej różnorodne, niż sugerują same zdjęcia białych plaż w katalogach.
Na południu krajobraz jest już inny. W San Nicolas warto zobaczyć murale i lokalną sztukę uliczną, a następnie pojechać na Baby Beach. Półkolista zatoka tworzy płytką lagunę o spokojnej wodzie, dlatego jest szczególnie popularna wśród rodzin.
Pomiędzy tymi miejscami leży Oranjestad. Stolica Aruby nie wymaga całego dnia, by ją poznać, ale warto przeznaczyć na nią choć kilka godzin. Kolorowe fasady, niewielkie muzea, Fort Zoutman, sklepy i restauracje pozwalają zobaczyć bardziej miejską stronę wyspy. Po centrum można poruszać się pieszo lub bezpłatnym tramwajem kursującym wzdłuż głównych ulic.
A co warto zobaczyć na Arubie, jeśli macie więcej czasu? Dodajcie do trasy formacje skalne Ayo i Casibari, Alto Vista Chapel, ruiny dawnej huty złota Bushiribana, okolice Hooiberg oraz jedną z mniej zatłoczonych plaż, takich jak Arashi, Mangel Halto czy Rodgers Beach. Wtedy Aruba przestaje być wyłącznie wakacyjną wyspą z kompleksami i staje się miejscem, które naprawdę można odkrywać.
Ciekawe miejsca na Arubie
Nie wszystkie ciekawe miejsca na Arubie znajdują się li tylko na klasycznej trasie pomiędzy Eagle Beach, Arikok i Baby Beach. Jeśli macie samochód oraz dodatkowy dzień lub dwa, warto wykorzystać niewielkie rozmiary wyspy i zajrzeć również tam, gdzie turyści zatrzymują się nieco rzadziej.
Dobrym przykładem jest San Nicolas. Dawne przemysłowe miasto na południu wyspy w ostatnich latach stało się centrum arubańskiej sztuki ulicznej. Na ścianach budynków w centrum można zobaczyć duże, kolorowe murale, a spacer po kilku ulicach daje zupełnie inne doświadczenie niż eleganckie centra handlowe Oranjestad. Na północy warto z kolei zatrzymać się przy niewielkiej Alto Vista Chapel. Biała kaplica z żółtymi detalami stoi pośród suchego krajobrazu pełnego kaktusów. Nie chodzi tu o monumentalny zabytek – miejsce jest niewielkie – lecz o atmosferę i kontrast pomiędzy intensywnie niebieskim niebem, pustynnym otoczeniem i prostą bryłą kaplicy.
Inny ślad historii wyspy znajdziecie przy Bushiribana Gold Mill Ruins. Kamienne pozostałości dawnej huty przypominają o gorączce złota, która rozpoczęła się na Arubie w XIX wieku. Same ruiny można zobaczyć stosunkowo szybko, dlatego najłatwiej połączyć je z przejazdem wzdłuż północnego wybrzeża.
Jeśli podobają Wam się Casibari, warto odwiedzić również Ayo Rock Formations. Ogromne głazy tworzą tu naturalne przejścia i zakamarki, a na skałach zachowały się dawne rysunki związane z rdzennymi mieszkańcami wyspy. Dobrą alternatywą dla plaży jest także Hooiberg – charakterystyczne wzniesienie widoczne z wielu punktów na wyspie. Na wzgórze prowadzi ponad 500 stopni. Warto wejść rano, zanim temperatura stanie się najbardziej dokuczliwa, a nagrodą jest szeroka panorama centralnej części Aruby. W Oranjestad można natomiast zajrzeć do Fortu Zoutman, najstarszego zachowanego budynku w stolicy. Obok niego stoi Willem III Tower, która w przeszłości pełniła funkcję latarni morskiej i wieży zegarowej. W kompleksie działa muzeum historyczne.
A co warto kupić na Arubie? Zamiast typowych magnesów warto poszukać miejscowych wyrobów. Wyspa od końca XIX wieku związana jest z uprawą aloesu, dlatego jednym z najbardziej charakterystycznych zakupów są produkowane tutaj kosmetyki z aloe vera. Dobrym pomysłem jest także lokalna ceramika, grafiki, biżuteria lub rękodzieło oznaczone jako „Made in Aruba”. W Oranjestad i San Nicolas działają sklepy oferujące wyroby miejscowych artystów i rzemieślników.
Najlepsze atrakcje na Arubie
Eagle Beach
Jedna z najbardziej charakterystycznych plaż Aruby zachwyca przede wszystkim przestrzenią. Jest szeroka, długa i pokryta bardzo jasnym, miękkim piaskiem, dzięki czemu nawet przy większej liczbie odwiedzających nie sprawia wrażenia ciasnej. To właśnie tutaj rosną dwa słynne drzewa fofoti, których pochylone przez wiatr korony stały się jednym z symboli wyspy. Drzewa są chronione – nie należy na nie wchodzić ani wieszać na ich gałęziach hamaków czy rzeczy osobistych. Woda przy Eagle Beach jest zazwyczaj spokojna, dlatego jest to dobre miejsce zarówno na kąpiel, jak i dłuższy dzień odpoczynku bez konieczności korzystania z infrastruktury dużego kompleksu. Jeśli macie możliwość, przyjedźcie także późnym popołudniem. Zachodnie położenie plaży zapewnia bardzo dobre warunki do obserwowania zachodu słońca.

Flamingo Beach (Wyspa Renaissance)
Flamingo Beach znajduje się na prywatnej Renaissance Island należącej do Renaissance Wind Creek Aruba Resort. Na wyspę dopływa się niewielkim wodnym transportem organizowanym przez hotel. Dostęp jest kontrolowany przez obiekt, dlatego aktualne zasady dla osób niebędących gośćmi hotelowymi warto sprawdzić przed podróżą. Największą atrakcją są różowe flamingi spacerujące po piasku i płytkiej wodzie. To właśnie stąd pochodzi znaczna część najbardziej rozpoznawalnych zdjęć z Aruby. Sama Flamingo Beach przeznaczona jest dla dorosłych. Na Renaissance Island znajduje się również bardziej rodzinna Iguana Beach. Warto traktować spotkanie z flamingami spokojnie i pozwolić ptakom samodzielnie podejść. Jeżeli korzystacie z dostępnego na miejscu pokarmu, należy przestrzegać zasad i nie próbować dotykać ani zatrzymywać zwierząt.

Park Narodowy Arikok
Park zajmuje niemal 20% Aruby i chroni zupełnie inne oblicze wyspy niż to znane z Palm Beach czy Eagle Beach: pustynne wzgórza, kaktusy, wapienne klify, zatoki i surowe wybrzeże. W granicach Arikok znajdują się m.in. jaskinie Fontein i Quadirikiri oraz liczne plaże – Dos Playa i Boca Prins oraz Natural Pool, czyli Conchi. Park można częściowo zwiedzać zwykłym samochodem, jednak nie wszystkie drogi są dla niego odpowiednie. Jeśli planujecie wyprawę do Conchi, warto wcześniej sprawdzić trasę i warunki albo wybrać zorganizowany przejazd samochodem 4×4. Na Arikok najlepiej przeznaczyć przynajmniej pół dnia, a przy bardziej rozbudowanym planie nawet cały dzień. To jedno z miejsc, w których zwiedzanie Aruby najbardziej różni się od typowych karaibskich wakacji.

Kolorowa stolica Oranjestad
Oranjestad łączy karaibskie kolory z architekturą inspirowaną tradycją holenderską i wpływami latynoamerykańskimi. Najbardziej fotogeniczne budynki skupiają się w centrum i w okolicy portu. Warto zobaczyć tu Fort Zoutman i Willem III Tower, a jeśli interesuje Was wcześniejsza historia wyspy – także National Archaeological Museum. Po centrum można przemieszczać się pieszo lub skorzystać z tramwaju kursującego między portem a najważniejszymi punktami śródmieścia. Oranjestad jest również jednym z najlepszych miejsc na zakupy. Obok międzynarodowych marek znajdziecie tu miejscowe produkty z aloesu, rękodzieło, sztukę i pamiątki.

Naturalny basen Conchi
Conchi leży na dzikim wybrzeżu w granicach Parku Narodowego Arikok. Naturalne zagłębienie otoczone skałami tworzy basen odgrodzony od otwartego morza skalną barierą. Już sama droga jest częścią atrakcji. Okolica należy do najbardziej nierównych terenów na wyspie, dlatego zwykły samochód osobowy nie nadaje się do dojazdu bezpośrednio do Conchi. Gdy warunki na morzu są odpowiednie, w naturalnym basenie można się kąpać. Trzeba jednak respektować zalecenia obsługi parku – fale potrafią przelewać się przez skały i sytuacja może zmieniać się wraz z pogodą.
Jeśli zastanawiacie się, co warto zobaczyć na Arubie poza plażami, to Conchi zdecydowanie należy do najbardziej charakterystycznych miejsc.
Latarnia morska California (California Lighthouse)
Biała California Lighthouse stoi na północno-zachodnim krańcu Aruby, w otoczeniu skał i wydm. Nazwa latarni nawiązuje do statku S.S. California, który zatonął u wybrzeży wyspy. Można wejść na szczyt latarni, skąd rozciąga się wspaniała panorama wybrzeża i północnej części wyspy. Jak zawsze – aktualne godziny zwiedzania warto sprawdzić przed przyjazdem. Okolica jest szczególnie efektowna późnym popołudniem. To jedno z popularniejszych miejsc do oglądania zachodu słońca. Warto połączyć wizytę z położonymi obok wydmami Sasarawichi oraz plażami Arashi, Boca Catalina i Malmok.
Formacje skalne Casibari
Casibari tworzą ogromne bloki skalne skupione w centralnej części Aruby. Pomiędzy nimi wytyczono krótkie ścieżki i schody prowadzące na górne partie formacji. Ze szczytu rozciąga się szeroka, niemal 360-stopniowa panorama wyspy. Dobrze widać stąd suchy krajobraz interioru i charakterystyczne wzniesienie Hooiberg. Samo zwiedzanie nie zajmuje dużo czasu, dlatego Casibari dobrze pasuje jako przystanek podczas przejazdu pomiędzy wybrzeżem a Arikok. Jeśli spodoba Wam się to miejsce, podobne, a pod względem historycznym nawet ciekawsze formacje znajdziecie w pobliskim Ayo.
Baby Beach
Baby Beach leży na południowo-wschodnim krańcu Aruby, w pobliżu San Nicolas. Ma kształt szerokiego półksiężyca otaczającego płytką lagunę. Woda przez długi odcinek pozostaje płytka, dlatego plaża szczególnie dobrze sprawdza się podczas wyjazdów z dziećmi i dla osób, które wolą spokojne kąpieliska. Przy części otwierającej się na morze można snorkelować, trzeba jednak pozostawać w wyznaczonych strefach – dalej występują znacznie silniejsze prądy. Polecamy połączyć wizytę na Baby Beach ze spacerem po San Nicolas i zobaczeniem tamtejszych murali.
Sanktuarium osiołków (Donkey Sanctuary Aruba)
Osły przez stulecia były ważnym środkiem transportu na Arubie. Gdy zastąpiły je samochody, część zwierząt pozostała bez opieki, co doprowadziło ostatecznie do powstania sanktuarium w 1997 roku. Donkey Sanctuary w Bringamosa zapewnia schronienie uratowanym zwierzętom i jest organizacją nastawioną przede wszystkim na ich ochronę. Podczas wizyty można zobaczyć osły z bliska, dowiedzieć się więcej o ich historii na wyspie i wesprzeć działalność sanktuarium. To dobry przystanek szczególnie podczas podróży z dziećmi, ale miejsce ma również interesujące tło historyczne i pokazuje mniej oczywistą stronę Aruby.
Palm Beach
Palm Beach to około trzykilometrowy odcinek jasnego piasku otoczony przez największe ośrodki hotelowe Aruby. W przeciwieństwie do spokojniejszej Eagle Beach jest to centrum hotelowego i wieczornego życia wyspy. Przy plaży działają restauracje, bary, wypożyczalnie sprzętu i firmy oferujące sporty wodne. Można tu spróbować m.in. parasailingu, SUP-u czy różnych form rejsów. Po zachodzie słońca okolica nadal żyje – w pobliżu znajdują się restauracje, kluby, kasyna i centra handlowe. Palm Beach warto odwiedzić nawet wtedy, gdy nocujecie w spokojniejszej części wyspy. Najlepiej przyjechać pod koniec dnia, zostać na zachód słońca, a później zjeść kolację lub wybrać się do jednego z barów.

Co warto przeżyć na Arubie?
Nie wszystkie wspomnienia z wakacji da się przypisać konkretnemu zabytkowi czy punktowi na mapie. Aruba szczególnie dobrze nadaje się do kolekcjonowania takich doświadczeń: pierwszego przejazdu terenówką przez pustynny krajobraz, spotkania z żółwiem podczas snorkelingu czy obserwowania słońca zachodzącego z pokładu katamaranu. Jeśli planujecie zwiedzanie Aruby, polecamy kilka ciekawych aktywności.
Karmienie i robienie zdjęć z różowymi flamingami na prywatnej plaży hotelu Renaissance
Flamingi można spotkać na Renaissance Island, prywatnej wyspie należącej do Renaissance Wind Creek Aruba Resort. Na Flamingo Beach ptaki swobodnie przemieszczają się pomiędzy plażą i płytką wodą. Najlepsze zdjęcia powstają wtedy, gdy nie próbujecie ustawiać zwierząt ani za nimi chodzić. Warto usiąść lub stanąć spokojnie i pozwolić flamingom podejść samodzielnie. Na miejscu może być dostępny specjalny pokarm przeznaczony dla flamingów. Należy korzystać wyłącznie z niego i przestrzegać aktualnych zasad hotelu. Sam pobyt na Renaissance Island warto potraktować szerzej niż jako kilkunastominutową sesję fotograficzną – na wyspie znajdują się również plaże, restauracja i miejsca do spokojnego odpoczynku.
Relaks na pudrowym, białym piasku słynnej Eagle Beach pod kultowymi drzewami fofoti
Eagle Beach najlepiej sprawdza się właśnie wtedy, gdy można spędzić na niej kilka spokojnych godzin bez specjalnego planu. Charakterystyczne drzewa fofoti są jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów fotograficznych Aruby. Warto jednak pamiętać, że są chronione i nie należy wspinać się na ich gałęzie ani niczego na nich zawieszać. Jeśli możecie wybrać porę, zostańcie do późnego popołudnia. Plaża jest zwrócona ku zachodowi, dlatego dzień kończący się widokiem zachodzącego słońca, znikającego nad Morzem Karaibskim, będzie z pewnością niezapomnianym przeżyciem.
Ekscytująca wyprawa jeepem z napędem 4×4 przez surowe, pustynne tereny parku Arikok
Wyprawa terenowa pozwala dotrzeć do części Aruby, która niewiele ma wspólnego z wypielęgnowanym wybrzeżem Palm Beach. Trasa prowadzi pośród kaktusów, skał i suchego interioru, a jednym z popularnych celów wypraw jest Conchi. W części tego terenu samochód 4×4 jest praktyczną koniecznością. Najsensowniejszą opcją dla osób bez doświadczenia w jeździe terenowej jest wyjazd z lokalnym przewodnikiem. Trzeba pamiętać jednak, że park narodowy nie jest torem off-roadowym. Należy poruszać się po dopuszczonych trasach i nie wjeżdżać na chronione wydmy ani plaże.

Kąpiel w ukrytym pośród wulkanicznych skał, naturalnym basenie Conchi
Po trudniejszym dojeździe lub pieszej wędrówce nagle pojawia się niewielkie oczko wody ukryte pomiędzy skałami. To właśnie położenie sprawia, że Conchi robi większe wrażenie niż niejeden łatwo dostępny punkt widokowy. Jeśli warunki są dobre i kąpiel jest dozwolona, można wejść do wody i pływać pomiędzy skalnymi ścianami. Jednak przy silniejszych falach trzeba zachować szczególną ostrożność. Conchi znajduje się tuż przy otwartym, wzburzonym brzegu morskim, a woda regularnie przelewa się ponad otaczającymi basen skałami.
Snorkeling w krystalicznie czystej wodzie z żółwiami morskimi na Tres Trapi
Tres Trapi to niewielkie, skaliste zejście do wody na północno-zachodnim wybrzeżu, w okolicy Malmok i Boca Catalina. Nazwa oznacza w papiamento „trzy stopnie”. W pobliskich trawach morskich można spotkać zielone żółwie morskie, choć oczywiście ich obecności nie da się zagwarantować. Jeśli zobaczycie żółwia, zachowajcie pewien rozsądny dystans. Nie wolno go dotykać, karmić, ścigać ani blokować mu drogi do powierzchni. Tutejsze władze zwracają uwagę na ochronę żółwi również podczas snorkelingu. Najlepiej zabrać własny sprzęt i buty do wody, ponieważ wejście jest skaliste, a miejsce nie ma infrastruktury typowej dla dużych plaż i dostępnych wypożyczalni.
Spacer pośród pastelowych, holendersko-karaibskich kamieniczek w stolicy Oranjestad
Zacznijcie w okolicach portu i Caya G.F. Betico Croes, a później odejdźcie od głównej ulicy. W bocznych uliczkach łatwiej zauważyć połączenie lokalnej zabudowy z holenderskimi i południowoamerykańskimi wpływami. Zatrzymajcie się przy Fort Zoutman, dawnym Hotelu Colombia i charakterystycznych kolorowych budynkach centrum. Jeśli zrobi się zbyt gorąco, część trasy można pokonać miejskim tramwajem. Na koniec warto zajrzeć do jednej z lokalnych kawiarni albo sklepów z produktami z aloesu i arubańskim rękodziełem.
Panorama wyspy i oceanu ze szczytu latarni morskiej California
Wejście na latarnię daje inną perspektywę niż oglądanie jej jedynie z parkingu. Z góry można objąć wzrokiem zachodnie wybrzeże, wydmy i pustynne okolice północnego krańca wyspy. Najbardziej polecaną porą jest późne popołudnie, gdy światło staje się łagodniejsze, a morze zmienia kolor przed zachodem słońca. Przy okazji warto przespacerować się po wydmach Sasarawichi. Poruszać można się po nich pieszo – wjazd pojazdami na wydmy jest zabroniony.
Rejs katamaranem o zachodzie słońca połączony z otwartym barem i muzyką
Zachodnie wybrzeże Aruby jest stworzone do obserwowania zachodu słońca od strony morza. Gdy katamaran odpływa od Palm Beach, linia hoteli stopniowo zostaje z tyłu, a przed Wami pozostaje otwarty horyzont. Wielu lokalnych operatorów organizuje wieczorne rejsy z muzyką i napojami w cenie. Zakres open baru, posiłki i długość rejsu zależą od wybranego organizatora. Nie jest to atrakcja wymagająca szczególnej aktywności – największą przyjemnością jest sam rejs, morska bryza i zmieniające się światło. Jeśli podróżujecie we dwoje, warto zostawić tę atrakcję na jeden z ostatnich wieczorów pobytu, gdyż nastrój rejsu ma szansę pozostać z Wami na długo.
Odkrywanie jaskiń Fontein i Guadirikiri oraz prehistorycznych rysunków Indian Arawak
Obie jaskinie znajdują się na terenie Parku Narodowego Arikok, ale wyraźnie różnią się charakterem. Guadirikiri słynie przede wszystkim z komór oświetlanych promieniami wpadającymi przez otwory w sklepieniu. Najważniejsze dawne rysunki naskalne związane z rdzenną ludnością można zobaczyć w Fontein Cave. To właśnie Fontein, a nie Guadirikiri, jest szczególnie znana z zachowanych malowideł Arawaków. W ciemniejszych częściach Guadirikiri żyją nietoperze, a światło wpadające do wnętrza tworzy jeden z najbardziej charakterystycznych widoków w całym Arikok. Jaskinie dobrze zwiedzać przy okazji całodniowej trasy po parku, zamiast przyjeżdżać tylko do jednego punktu i od razu wracać na wybrzeże.
Kosztowanie Aruba Ariba w jednym z barów na Palm Beach
Aruba Ariba jest jednym z najbardziej charakterystycznych drinków wyspy. Powstał w latach 60. XX wieku, a jego stworzenie przypisuje się barmanowi Juanowi „Jocky” Trompowi pracującemu w ówczesnym Aruba Caribbean Hotel. Oryginalna receptura łączyła kilka alkoholi z sokami owocowymi i grenadyną, ale dziś praktycznie każdy bar ma własną wersję. Najlepiej spróbować go wieczorem na Palm Beach, gdy po zachodzie słońca otwierają się bary, restauracje i kluby, a spokojna za dnia okolica zmienia charakter. To drobny element podróży, ale jednocześnie doskonałe podsumowanie Waszych wakacji na Arubie, czyli w skrócie – trochę Karaibów, trochę wpływów międzynarodowych i dużo lokalnego kolorytu.
Aruba nie wymaga wielotygodniowej wyprawy, by pokazać swoją różnorodność. W ciągu kilku dni można zobaczyć białe plaże zachodniego wybrzeża, Arikok, kolorowe Oranjestad, spokojną Baby Beach i pustynne okolice północy. Przy dłuższym pobycie pozostaje jeszcze miejsce na małe zatoki, snorkeling, lokalną sztukę, rejsy i miejsca odkrywane przypadkiem po drodze. Dlatego odpowiedź na pytanie: co warto zobaczyć na Arubie, nie powinna ograniczać się do jednej plaży i zdjęcia z flamingami. Najciekawsze atrakcje Aruby pokazują, jak wiele różnych krajobrazów i doświadczeń mieści się na wyspie, którą można przejechać samochodem w ciągu niecałej godziny. I właśnie ta niewielka skala jest jedną z jej największych zalet – niemal każdego dnia można zobaczyć coś zupełnie innego, nie rezygnując przy tym z kilku godzin nad karaibskim morzem.

