Zainspiruj się i przeczytaj o podróży swoich marzeń na blogu
Saloniki lotniskowe. Czym są i jak do nich wejść?
Saloniki lotniskowe kuszą zza szklanych drzwi, gdy szukacie wolnego krzesła przy bramce, a do wejścia na pokład zostały jeszcze dwie godziny. Po drugiej stronie czekają na Was wygodne fotele, ciepłe dania, prysznic i spokój, o który w hali odlotów trudno. Czy to przywilej zarezerwowany wyłącznie dla podróżnych w klasie biznes? Wcale nie – drzwi saloniku otwiera dziś także kupiony online bilet wejściowy, status w programie lojalnościowym albo odpowiednia karta płatnicza. Saloniki VIP na lotniskach przestały być tajemniczym klubem dla wybranych i dziś możecie do nich trafić także Wy. Zasady wstępu potrafią jednak zaskoczyć nawet częstych podróżnych – dlatego warto poznać je przed wyjazdem. W tym poradniku podpowiemy Wam, czym są saloniki lotniskowe i jakie udogodnienia oferują, a także pokażemy cztery sposoby, by do nich wejść. Policzymy, kiedy opłaca się zapłacić za wstęp, i przypomnimy zasady savoir-vivre, dzięki którym czas przed lotem będzie przyjemny dla Was i dla innych Gości.
Czym są saloniki lotniskowe (airport lounges)?
Pomyślcie o saloniku jak o poczekalni – takiej, w której nikt nie stoi w kolejce do kawy. Salonik lotniskowy, czyli airport lounge, to wydzielona strefa na lotnisku, zwykle za kontrolą bezpieczeństwa, w której pasażerowie mogą odpocząć przed odlotem lub w czasie przesiadki. W cenie wstępu są miejsca do siedzenia, jedzenie, napoje i Internet, a w większych salonikach także prysznice, strefy ciszy i kąciki do pracy.
Saloniki na lotniskach mają długą historię. Pierwszy z nich otworzyły linie American Airlines w 1939 roku na nowojorskim lotnisku LaGuardia. Wszystko zaczęło się od sporu o reprezentacyjne biuro burmistrza Fiorella La Guardii, krytykowanego w prasie za zbyt wystawne wnętrza. Przewoźnik wynajął to pomieszczenie i urządził w nim klub dla wyróżnionych pasażerów – tak narodził się wzór, który dziś znacie z niemal każdego dużego portu lotniczego. Nazwa Admirals Club, pod którą salonik działa do dziś, nie przyszła od razu: według historii przewoźnika sąd uznał, że mogłaby sugerować klub dla admirałów marynarki wojennej. W klubie obowiązywały zresztą marynarskie tytuły – członków nazywano „admirałami”, obsługę „skipperami”, a barmanów „stewardami”.
Saloniki linii lotniczych
Najwięcej saloników prowadzą same linie lotnicze, z myślą o pasażerach klas premium i najwierniejszych klientach. Przewoźnicy tworzą zwykle dwa poziomy: saloniki klasy biznes i bardziej ekskluzywne saloniki pierwszej klasy. W Warszawie LOT prowadzi na Lotnisku Chopina własne saloniki Polonez i Mazurek, przy czym Polonez leży w strefie Schengen i jest czynny codziennie od 5:00 do 23:00. Linie należące do jednego sojuszu, takiego jak Star Alliance, oneworld czy SkyTeam, udostępniają sobie nawzajem saloniki, więc z jednym statusem wejdziecie do wielu z nich na całym świecie.
Najlepsze saloniki linii lotniczych są zarezerwowane dla wąskiego grona. Lufthansa ma we Frankfurcie i Monachium osobne saloniki pierwszej klasy, a Singapore Airlines prowadzi The Private Room dla najlepszych klientów. Takie miejsca nie są dostępne na zasadach sojuszu, nawet dla pasażerów pierwszej klasy innych przewoźników. To dobry przykład tego, że w świecie saloników słowo „premium” ma kilka pięter.
Saloniki lotnisk i operatorów niezależnych
Drugą grupę tworzą saloniki prowadzone przez lotniska albo niezależne firmy – do nich zwykle kupicie wejście bez względu na linię i klasę podróży. Na Lotnisku Chopina działają trzy salony Executive Lounge: Fantazja i Preludium w strefie Schengen oraz Etiuda w strefie non-Schengen. Wstęp do nich daje bilet jednorazowy albo jedna z kart członkowskich honorowanych w danym saloniku. Takie saloniki odwiedzają pasażerowie różnych linii, także tanich przewoźników.
Przy wyborze saloniku liczy się strefa lotniska. Jeśli lecicie poza strefę Schengen, salonik po stronie lotów Schengen może być dla Was niedostępny albo położony daleko od bramki. Na Lotnisku Chopina Etiuda leży w okolicy bramek 1N–4N, a Fantazja i Preludium obsługują pasażerów lotów w strefie Schengen. Zanim kupicie wejście, sprawdźcie więc, z której części terminalu odlatujecie.
Jak znaleźć salonik na lotnisku?
Saloniki leżą zwykle po stronie odlotów, za kontrolą bezpieczeństwa, często piętro wyżej niż bramki. Najprościej znaleźć je na planie terminalu na stronie lotniska albo w aplikacji programu, z którego korzystacie – tam zobaczycie też godziny otwarcia i zasady wstępu. W Polsce saloniki noszą różne nazwy: Business Lounge, Executive Lounge, salonik biznesowy czy salonik VIP. Na lotnisku kierujcie się oznaczeniami „Lounge” i numerami bramek, przy których salonik się znajduje.
Saloniki przesiadkowe i przylotowe
Przy przesiadce liczy się lotnisko, z którego odlatuje Wasz kolejny samolot – to tam szukacie saloniku. W sojuszu Star Alliance prawo wstępu daje karta pokładowa na lot tego samego dnia albo najpóźniej o 5:00 rano następnego dnia. Jeśli przesiadka wypada w nocy, sprawdźcie godziny otwarcia saloniku, bo nie wszystkie działają całą dobę. Na Lotnisku Chopina saloniki Fantazja i Preludium są czynne od 5:00 do 22:00, a Etiuda od 6:30 do 22:00.
Niektóre linie prowadzą też saloniki przylotowe, w których po nocnym locie można wziąć prysznic i zjeść śniadanie przed spotkaniem albo zameldowaniem w hotelu. Działają jednak według osobnych zasad. Status w sojuszu oneworld nie daje do nich dostępu, podobnie jak do usług spa i kolacji serwowanych przed lotem. Jeśli liczycie na taki salonik po przylocie, zapytajcie o niego przewoźnika jeszcze przed podróżą.
Jakie udogodnienia oferują saloniki lotniskowe?
Co właściwie dostajecie po przejściu przez recepcję? Zakres udogodnień zależy od operatora, wielkości lotniska i klasy saloniku – pewien standard powtarza się jednak prawie wszędzie. Dobrym punktem odniesienia są saloniki Executive Lounge na Lotnisku Chopina, a w dużych portach przesiadkowych lista udogodnień bywa znacznie dłuższa.
Jedzenie i napoje
Głodni z saloniku nie wyjdziecie – w salonikach Executive Lounge na Lotnisku Chopina rano czekają gorące dania śniadaniowe, a później dania lunchowe, zupa, sałatki, wędliny, sery i domowe ciasto. Do picia są woda, soki i cola, a z alkoholi przez cały dzień piwo, wino białe i czerwone, prosecco oraz czysta wódka. W Etiudzie i Preludium mocniejsze trunki, takie jak gin, rum czy wódka smakowa, podaje się dopiero od godziny 12:00. Fantazja serwuje je przez cały dzień i dodatkowo proponuje koniak oraz likier.
W salonikach linii lotniczych na dużych lotniskach przesiadkowych menu bywa bogatsze, a w salonikach pierwszej klasy dania bywają podawane z karty. Zawsze jednak obowiązuje ta sama zasada: jedzenie i napoje są wliczone w cenę wstępu, a dodatkowo płacicie najwyżej za usługi spoza standardu, na przykład zabiegi w spa. Dla wielu podróżnych to najważniejszy argument, bo obiad z napojem w hali odlotów potrafi kosztować sporo. Jeśli lecicie rejsem z posiłkiem na pokładzie, w saloniku wystarczy lżejsza przekąska – przed długim lotem lepiej nie przesadzać z jedzeniem i alkoholem.
Co nie jest wliczone w cenę wstępu
Bilet do saloniku obejmuje standardowe menu, napoje i podstawowe udogodnienia, ale nie wszystko. W Katowicach dania wegańskie i bezglutenowe przygotowuje się za dopłatą i trzeba je zamówić z wyprzedzeniem. W sojuszu oneworld status nie obejmuje usług spa ani kolacji serwowanych przed lotem, a w wielu salonikach płatne są zabiegi kosmetyczne i masaże. Przy kartach członkowskich dodatkowo płaci się zwykle za gościa i za wizyty ponad limit.
Prysznice, strefy ciszy i miejsca do pracy
Prysznic po nocnym locie potrafi zmienić cały dzień – pamiętajcie o nim przy dłuższej przesiadce. We wszystkich trzech salonikach Executive Lounge na Lotnisku Chopina są prysznice, przy czym w Fantazji czekają ręczniki i kosmetyki, a w pozostałych dwóch jednorazowe ręczniki. W każdym saloniku działają bezpłatne Wi-Fi, gniazdka do ładowania, prasa polska i zagraniczna, telewizja oraz ekrany z informacją o odlotach. Wszystkie trzy saloniki są też dostępne dla osób z niepełnosprawnością.
Dla pracujących przygotowano strefę do pracy, a dla zmęczonych – wygodne fotele i spokój. Fantazja ma fotel masujący, a z Etiudy rozciąga się widok na płytę lotniska, więc możecie obserwować kołujące samoloty. Na dużych lotniskach przesiadkowych zdarzają się też pokoje do spania, strefy ciszy i spa. Jeśli zamierzacie zdrzemnąć się przed nocnym rejsem, sprawdźcie wcześniej, czy wybrany salonik ma wydzieloną strefę wypoczynku. Planując prysznic, spakujcie do bagażu podręcznego zmianę bielizny i koszulkę, a kosmetyki w pojemnikach zgodnych z limitem płynów – w niektórych salonikach dostaniecie tylko ręcznik.
Udogodnienia dla rodzin
Podróżujecie z dziećmi? Salonik bywa wtedy najspokojniejszym miejscem na całym lotnisku – zwłaszcza gdy ma strefę zabaw. W Etiudzie i Preludium na Lotnisku Chopina działają strefy zabaw, a dzieci do trzeciego roku życia wchodzą bezpłatnie. Najmłodsi mogą przebywać w saloniku wyłącznie pod opieką dorosłych. Zwierzęta są wpuszczane tylko w zamkniętych transporterach, z wyjątkiem psów asystujących i psów wsparcia emocjonalnego po okazaniu dokumentów w recepcji.
Saloniki na innych polskich lotniskach
Z saloników skorzystacie też na lotniskach regionalnych – nie tylko w Warszawie. W Katowicach Business Lounge działa codziennie od 4:00 do 22:00 w obu terminalach: w Terminalu A dla lotów spoza strefy Schengen i w Terminalu B dla lotów w strefie Schengen. Goście mają do dyspozycji gorące i zimne napoje, w tym wybrane alkohole, słodkie i słone przekąski, Internet, telewizję, prasę oraz urządzenia biurowe. Posiłki wegańskie i bezglutenowe przygotowuje się za dopłatą, jeśli zamówicie je mailowo co najmniej 72 godziny przed wylotem.
Na lotnisku w Krakowie dwupoziomowy Business Lounge o powierzchni 850 m² znajduje się naprzeciwko bramki 2 i przyjmuje pasażerów lotów zarówno w strefie Schengen, jak i poza nią. Lecący poza strefę Schengen powinni wyjść z saloniku z zapasem czasu na kontrolę graniczną. Lista udogodnień na lotniskach regionalnych bywa krótsza niż w dużych portach przesiadkowych, ale podstawowy zestaw zostaje ten sam: wygodne miejsce do siedzenia, przekąski, napoje i spokój przed lotem. Przed wyjazdem sprawdźcie na stronie lotniska, w której strefie leży salonik i do której godziny jest otwarty.
Jak wejść do saloniku lotniskowego?
Przy wejściu do saloniku nikt nie pyta, ile zarabiacie – liczy się tylko to, co pokażecie w recepcji. Dostęp daje bilet wejściowy, karta pokładowa w klasie premium, status w programie lojalnościowym albo karta programu członkowskiego. Niezależnie od drogi wejścia zwykle potrzebujecie karty pokładowej na lot z danego lotniska. Każdy z tych sposobów ma własne reguły dotyczące gości, dzieci i czasu pobytu.
Przy recepcji przygotujcie kartę pokładową, papierową albo w aplikacji, a jeśli wchodzicie dzięki statusowi lub programowi – także kartę członkowską. Bilet kupiony online najlepiej mieć zapisany w telefonie. Gdy podróżujecie z osobą towarzyszącą, od razu zapytajcie, czy może wejść razem z Wami i ile kosztuje jej wstęp.
Zakup wejścia w saloniku
Najprostszy sposób to kupić wejście, tak jak bilet do kina. Na Lotnisku Chopina jednorazowe wejście do Executive Lounge kosztuje 210 zł przy zakupie online i 230 zł w recepcji saloniku lub w kiosku samoobsługowym. Bilet kupiony przez Internet za 210 zł działa tylko w wybranym dniu, a do saloniku wejdziecie najwcześniej trzy godziny przed odlotem. Jeśli nie znacie jeszcze daty podróży, możecie kupić online wejście ważne przez 12 miesięcy – kosztuje tyle samo co bilet w recepcji, czyli 230 zł. Pobyt trwa najwyżej trzy godziny, więc nie ma sensu przyjeżdżać na lotnisko znacznie wcześniej.
Wejście sprzedają też niektóre linie lotnicze. LOT pozwala dokupić jednorazowy wstęp do swoich saloników na Lotnisku Chopina pasażerom klasy Premium Economy oraz klasy ekonomicznej na trasach krótkiego i średniego zasięgu, ale nie przy lotach krajowych. Dzieci do 12 lat wchodzą tam bezpłatnie z uprawnionym dorosłym. Do saloniku Polonez wejdziecie najwcześniej cztery godziny przed odlotem, a łączny pobyt nie może przekroczyć czterech godzin dziennie.
Ceny na pozostałych polskich lotniskach są podobne do warszawskich. W Krakowie jednorazowe wejście do Business Lounge kosztuje 260 zł. W Katowicach dorośli i dzieci powyżej 12 lat płacą 200 zł, dzieci w wieku 6–12 lat – 120 zł, a młodsze wchodzą bezpłatnie. Lotnisko w Katowicach sprzedaje też Fast Track, czyli szybsze przejście przez kontrolę bezpieczeństwa, za 80 zł, a pakiet saloniku i Fast Tracku za 220 zł. Za wejście zapłacicie kartą lub gotówką, online albo w recepcji saloniku.
Za granicą wejście kupicie zwykle na stronie operatora saloniku albo bezpośrednio w recepcji. Pamiętajcie jednak, że w godzinach szczytu salonik może być pełny i odmówić wstępu, nawet jeśli macie do niego prawo. Bezpieczniej jest więc zarezerwować wejście z wyprzedzeniem, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym. Przed zakupem sprawdźcie też, czy salonik leży w Waszej strefie terminalu i jak daleko jest z niego do bramki.
Bilet w klasie biznes lub pierwszej
Bilet w klasie premium to najwygodniejsza przepustka – ale i tu są reguły, o których warto wiedzieć. W sojuszu Star Alliance pasażer z kartą pokładową w międzynarodowej klasie biznes może wejść do saloniku klasy biznes każdej linii członkowskiej na lotnisku odlotu. Warunek jest taki, że lot odbywa się tego samego dnia albo najpóźniej o 5:00 rano następnego dnia. Przy wejściu salonik musi być oznaczony logo Star Alliance Gold.
Jest też haczyk, o którym wielu podróżnych dowiaduje się dopiero przy recepcji: pasażer klasy biznes nie może wprowadzić gościa. Osoba towarzysząca podróżująca w klasie ekonomicznej musi więc zostać na zewnątrz albo kupić osobne wejście. Inaczej jest w pierwszej klasie – jej pasażer wejdzie do saloniku pierwszej klasy lub saloniku dowolnej linii sojuszu i może zabrać jednego gościa lecącego tego dnia rejsem Star Alliance.
Tak samo działa to w Warszawie. Do saloników LOT na Lotnisku Chopina wejdziecie z kartą pokładową w klasie biznes na rejs Star Alliance odlatujący tego dnia, również bez gościa. Przy przesiadce przez Warszawę liczy się cała podróż: karta pokładowa na krótki lot krajowy w klasie ekonomicznej też otwiera salonik, jeśli wcześniejszy lub następny odcinek odbywacie w klasie biznes. Warunek jest jeden – cała trasa musi być zapisana na jednym bilecie.
Bilet w klasie biznes nie otwiera przy tym wszystkich drzwi. Saloniki dla najbardziej uprzywilejowanych klientów, takie jak saloniki pierwszej klasy Lufthansy we Frankfurcie i Monachium, Spa Lounge linii Thai Airways czy saloniki Polaris linii United, mają własne zasady. Podróżując w klasie biznes na lotach krajowych, sprawdźcie z kolei regulamin konkretnego przewoźnika, bo dostęp do saloniku zapewniają tylko niektóre linie.
Status w programie lojalnościowym linii lotniczych
Najbardziej zaskakująca droga do saloniku prowadzi przez klasę ekonomiczną – pod warunkiem, że macie wysoki status. Podróżni z takim statusem w programie lojalnościowym wchodzą do saloników niezależnie od klasy biletu. W sojuszu Star Alliance najważniejszy jest status Gold, który w programie Miles & More, związanym z liniami LOT, odpowiada poziomowi Senator. Z takim statusem wejdziecie do saloniku klasy biznes każdej linii sojuszu, lecąc rejsem przewoźnika Star Alliance.
Co ciekawe, posiadacz statusu Gold może zabrać jednego gościa, o ile ten leci tym samym rejsem Star Alliance. Pasażer klasy ekonomicznej ze statusem ma więc w tej sytuacji więcej przywilejów niż pasażer klasy biznes bez statusu. Dzieci do drugiego roku życia nie są liczone jako goście. Przy wejściu wystarczy karta pokładowa z oznaczeniem statusu albo ważna karta członkowska programu.
Status zdobywa się, zbierając punkty lub mile statusowe za loty liniami programu i jego partnerów, a próg zależy od poziomu. Pamiętajcie też, że przywileje sojuszu dotyczą wyłącznie rejsów jego członków. W Katowicach pasażerowie klasy biznes i posiadacze statusu Star Alliance Gold lub HON wchodzą do saloniku bezpłatnie, ale nie przy lotach czarterowych ani rejsach Wizz Air i Ryanair. Pasażerom tanich linii pozostaje bilet wejściowy albo karta programu członkowskiego.
Pozostałe sojusze stosują podobne zasady. W oneworld status Sapphire daje wstęp do saloników klasy biznes, a Emerald także do saloników pierwszej klasy. Oba poziomy pozwalają zaprosić jednego gościa, który leci rejsem linii sojuszu. W SkyTeam status Elite Plus otwiera saloniki przy lotach międzynarodowych tego samego dnia, a gość musi lecieć tym samym rejsem. Od kwietnia 2025 roku SkyTeam ogranicza też wejście do trzech godzin przed odlotem.
Karty kredytowe i programy członkowskie
Nie latacie na tyle często, by zdobyć status? Saloniki otwiera także członkostwo w programach – takich jak Priority Pass, LoungeKey czy DragonPass. Największy z nich, Priority Pass, deklaruje dostęp do ponad 1900 saloników i innych usług lotniskowych w ponad 600 miastach i 143 krajach. Na Lotnisku Chopina karty tych trzech programów honorują saloniki Etiuda i Preludium.
Priority Pass ma trzy poziomy członkostwa. Standard kosztuje 89 euro rocznie, ale każdą wizytę opłacacie osobno. Standard Plus kosztuje 289 euro i obejmuje dziesięć wizyt, a Prestige za 459 euro rocznie daje nieograniczone wejścia. Część banków dołącza karty Priority Pass lub LoungeKey do kart kredytowych z wyższej półki, zwykle z limitem darmowych wizyt. Przed wylotem sprawdźcie w regulaminie swojej karty, ile bezpłatnych wejść Wam przysługuje i ile kosztuje gość.
Listy saloników współpracujących z programami zmieniają się częściej, niż mogłoby się wydawać. Od 1 stycznia 2026 roku karty Priority Pass i LoungeKey nie są honorowane w saloniku Business Lounge w Terminalu B lotniska w Katowicach, choć działają tam karty DragonPass i Diners Club. W Krakowie Priority Pass nadal otwiera drzwi saloniku. Zanim pojedziecie na lotnisko, zajrzyjcie więc do aplikacji programu, w której znajdziecie listę saloników na Waszej trasie. Więcej o korzystaniu z kart w podróży przeczytacie w poradniku o tym, jak płacić kartą za granicą.
Zanim wyruszycie w podróż, upewnijcie się, że członkostwo jest aktywne. W części programów trzeba je wcześniej aktywować w banku albo pobrać cyfrową kartę członkowską w aplikacji, a w recepcji saloniku pokazać ją razem z kartą pokładową. Zapiszcie też numer infolinii programu – przyda się, gdy recepcja nie rozpozna Waszej karty.
Własne płatne kluby prowadzą też niektóre linie lotnicze. Członkowie United Club linii United Airlines i Maple Leaf Club linii Air Canada mogą korzystać z saloników klasy biznes należących do linii Star Alliance, a do tego zabrać jednego gościa lecącego rejsem sojuszu. Taka karta opłaca się jednak głównie tym, którzy regularnie latają z tymi przewoźnikami.
Czy warto zapłacić za wstęp do saloniku lotniskowego (airport lounge)?
Odpowiedź zależy od tego, ile czasu spędzicie na lotnisku – i co zrobilibyście z nim bez saloniku. Jednorazowe wejście za 210 zł to sporo, ale w tej cenie macie posiłek, napoje, Internet, prysznic i ciszę. Jeśli i tak planowaliście zjeść obiad i wypić kawę w hali odlotów, różnica w kosztach może okazać się mniejsza, niż się wydaje.
Kiedy salonik się opłaca
Za salonikiem przemawia kilka sytuacji, w których zyskujecie najwięcej:
- Długa przesiadka: kilka godzin między lotami mija w saloniku znacznie szybciej, a prysznic i drzemka pomagają przetrwać dalszą podróż. Więcej porad znajdziecie w tekście o tym, jak przetrwać długi lot samolotem.
- Lot o świcie lub w nocy: salonik to miejsce na śniadanie przed porannym rejsem albo kolację przed nocnym, po którym łatwiej zasnąć. Przy zmianie stref czasowych przyda się też nasz poradnik o tym, czym jest jet lag i jak go pokonać.
- Podróż z dziećmi: strefa zabaw i spokojny kąt do karmienia są cenniejsze niż kolejny spacer po sklepach wolnocłowych.
- Praca przed wylotem: stabilne Wi-Fi, gniazdka i stół pozwolą dokończyć prezentację bez szukania wolnego miejsca w hali.
- Fast Track w pakiecie: jeśli na lotnisku tworzą się długie kolejki do kontroli, pakiet saloniku z szybszym przejściem bywa korzystny. W Katowicach kosztuje 220 zł, czyli o 60 zł mniej niż osobne wejście do saloniku i Fast Track.
- Opóźniony lot: gdy rejs się opóźnia, salonik zamienia nerwowe oczekiwanie w kilka godzin odpoczynku.
Kiedy lepiej zrezygnować
Są też sytuacje, w których lepiej zachować pieniądze na wakacje – zwłaszcza gdy czasu jest mało. Jeśli do wejścia na pokład została Wam niecała godzina, salonik nie zdąży się zwrócić, bo część czasu zajmie Wam dojście do bramki. Podobnie gdy salonik leży w innej strefie terminalu, na drugim końcu lotniska, albo w szczycie bywa zatłoczony. Na Lotnisku Chopina pobyt trwa najwyżej trzy godziny, więc nie opłaca się przyjeżdżać przesadnie wcześnie tylko dla saloniku.
Jednorazowe wejście czy członkostwo?
Członkostwo w programie zaczyna się opłacać przy kilku podróżach w roku – przy jednym, dwóch wyjazdach rocznie zwykle wystarczy Wam jednorazowy bilet. Jeśli latacie częściej, porównajcie cenę Priority Pass Standard Plus z dziesięcioma wizytami z sumą pojedynczych wejść. Przy wykorzystaniu wszystkich dziesięciu wizyt jedna kosztuje Was 28,90 euro, czyli wyraźnie mniej niż bilet jednorazowy na polskich lotniskach. Nieograniczony poziom Prestige ma sens dopiero przy naprawdę częstych podróżach, zwłaszcza gdy zabieracie ze sobą rodzinę.
Rodziny powinny policzyć koszt dla wszystkich. Dwoje dorosłych z ośmiolatkiem zapłaci za wejście do saloniku w Katowicach 520 zł, a z pięciolatkiem – 400 zł, bo dzieci poniżej szóstego roku życia wchodzą tam bezpłatnie. Na Lotnisku Chopina bez opłat wchodzą dzieci do trzeciego roku życia. Przy kartach członkowskich sprawdźcie, czy dziecko liczy się jako gość, za którego trzeba dopłacić. Pamiętajcie też, że salonik nie zastąpi dobrego przygotowania do podróży: rzeczy potrzebne w trakcie lotu i tak musicie zmieścić w bagażu podręcznym.
Pięć pytań przed zakupem wejścia
Zanim zapłacicie za salonik, odpowiedzcie sobie na kilka prostych pytań:
- Z której strefy terminalu odlatujecie – Schengen czy non-Schengen – i czy salonik leży po tej samej stronie kontroli paszportowej?
- Ile czasu realnie spędzicie w saloniku po odprawie i kontroli bezpieczeństwa?
- Czy salonik honoruje Waszą kartę albo status i czy możecie wprowadzić osobę towarzyszącą?
- Czy dzieci wchodzą bezpłatnie i od jakiego wieku trzeba za nie płacić?
- Czy możecie kupić wejście online, z wyprzedzeniem i taniej niż w recepcji?
Jak zachować się w salonikach lotniskowych? Zasady savoir-vivre
Salonik to wspólna przestrzeń – zachowujcie się w nim tak jak w eleganckiej kawiarni, a nie we własnym salonie. Część zasad wynika z regulaminów, część z kultury podróżowania, ale wszystkie służą temu, by każdy mógł odpocząć przed lotem. Oto najważniejsze zasady savoir-vivre, o których warto pamiętać.
Podstawowe zasady w saloniku
- Rozmowy: mówcie ściszonym głosem, a dłuższe rozmowy telefoniczne prowadźcie poza strefą ciszy. Filmy i muzykę oglądajcie oraz słuchajcie wyłącznie przez słuchawki.
- Jedzenie: nakładajcie porcje, które naprawdę zjecie, i nie wynoście jedzenia ani alkoholu poza salonik. Bufet jest wspólny, a zapasy na drogę nie są wliczone w cenę wstępu.
- Alkohol: pijcie z umiarem. Przewoźnik może odmówić przewozu pasażerowi pod wpływem alkoholu, a wtedy darmowe prosecco okaże się najdroższym drinkiem w Waszej podróży.
- Miejsca: nie zajmujcie foteli torbami i kurtkami, zwłaszcza w godzinach szczytu. Bagaż trzymajcie przy sobie, bo nikt nie pilnuje go za Was – o tym, jak chronić rzeczy w podróży, przeczytacie w tekście o bezpieczeństwie bagażu.
- Strój: w większości saloników nie obowiązuje formalny dress code, ale schludny strój to wyraz szacunku dla innych Gości. Warunki korzystania z saloników w programach członkowskich uzależniają wejście od stroju i zachowania zgodnego z zasadami saloniku, a obsługa może poprosić o opuszczenie sali osobę, która ich nie przestrzega.
- Dzieci: pilnujcie najmłodszych i korzystajcie ze stref zabaw, jeśli salonik je ma. Głośna zabawa w strefie ciszy szybko psuje odpoczynek innym podróżnym.
- Zwierzęta: jeśli podróżujecie z psem lub kotem, trzymajcie go w zamkniętym transporterze – tak wymaga na przykład regulamin saloników na Lotnisku Chopina. Wyjątek dotyczy psów asystujących.
- Zdjęcia: fotografujcie wnętrza, ale nie innych Gości bez ich zgody.
- Prysznic: zapytajcie w recepcji o zasady korzystania i nie przedłużajcie kąpieli, gdy czekają inni.
- Wi-Fi i ładowanie: nie blokujcie gniazdek na wiele godzin i nie zostawiajcie podłączonych urządzeń bez opieki. Duże pliki pobierajcie przed wyjazdem na lotnisko, bo z łącza w saloniku korzystają wszyscy Goście. Jeśli potrzebujecie stałego dostępu do sieci w podróży, przyda się poradnik o tym, jak wybrać Internet i karty SIM za granicą.
- Czas: pilnujcie godziny odlotu, bo nie każdy salonik ogłasza wejście na pokład. Śledźcie ekrany z odlotami i aplikację przewoźnika, a na dojście do bramki zostawcie zapas, zwłaszcza gdy po drodze czeka kontrola paszportowa.
Goście, obsługa i pełny salonik
Uprzejmość wobec obsługi jest równie ważna jak wobec współpasażerów – i zwykle szybko się odwzajemnia. Pracownicy saloniku pomogą sprawdzić bramkę czy znaleźć cichsze miejsce. Wystarczy dobre słowo i cierpliwość, gdy w godzinach szczytu wszyscy chcą czegoś naraz. Jeśli coś Wam nie odpowiada, zgłoście to spokojnie w recepcji, zamiast komentować na głos przy bufecie.
Gdy salonik jest pełny, recepcja może poprosić Was o poczekanie albo odmówić wstępu – nawet jeśli macie do niego prawo dzięki biletowi czy statusowi. Nie warto wtedy wdawać się w spór, lepiej zapytać o inny salonik w pobliżu. Jeśli zapraszacie gościa, upewnijcie się wcześniej, że spełnia warunki wejścia, na przykład leci tym samym rejsem. Wprowadzanie przez recepcję kolejnych osób „na chwilę” stawia obsługę w niezręcznej sytuacji.
Zanim wyjdziecie do bramki
Zostawcie stolik w takim stanie, w jakim chcielibyście go zastać – i zabierzcie wszystkie swoje rzeczy, w tym ładowarki z gniazdek. Sprawdźcie paszport i kartę pokładową, zanim opuścicie salonik – rzeczy zapomniane w fotelu trudno odzyskać, gdy samolot już kołuje. Jeśli zdarzy się Wam zgubić dokument w podróży, podpowiadamy, co zrobić, w poradniku o zgubionym paszporcie za granicą.
Salonik lotniskowy to najprostszy sposób, by podróż zaczęła się przyjemnie – jeszcze przed startem samolotu. Wybierzcie drogę wejścia dopasowaną do swoich planów, a resztę wyjazdu pomogą Wam zaplanować specjaliści, którzy przygotowują programy Planet Escape. Udanego lotu i spokojnych chwil przed odlotem.

