Najczęstsze oszustwa na turystów w Ameryce Północnej – jak ich uniknąć?

Zainspiruj się i przeczytaj o podróży swoich marzeń na blogu

Najczęstsze oszustwa na turystów w Ameryce Północnej – jak ich uniknąć?

Kilka sekund nieuwagi wystarczy, by wakacyjny budżet zniknął z konta, a wymarzona podróż zamieniła się w walkę z oszustami. Oszustwa na turystów zdarzają się zarówno w popularnych kurortach Meksyku, jak i w dużych metropoliach USA czy Kanady. Kieszonkowcy, fałszywi sprzedawcy biletów, zawyżone rachunki, nielegalne taksówki czy internetowe przekręty mogą skutecznie zepsuć podróż i narazić Was na spore straty finansowe. Na szczęście większości takich sytuacji można uniknąć, jeśli wcześniej poznacie najczęstsze zagrożenia i będziecie wiedzieć, jak reagować. W tym artykule podpowiemy, jak bezpiecznie podróżować po Ameryce Północnej, na jakie pułapki uważać w USA, Kanadzie i Meksyku oraz co zrobić, gdy padniecie ofiarą oszustwa. Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu łatwiej unikniecie problemów i spokojniej będziecie odkrywać najpiękniejsze miejsca kontynentu.

Bezpieczne podróżowanie po Ameryce Północnej – jak unikać pułapek i oszustw?

Podróżując po drogach i bezdrożach Ameryki Północnej, musicie wyostrzyć swoje zmysły i przygotować się na to, że nie każda uśmiechnięta twarz ma wobec Was czyste intencje. Choć Stany Zjednoczone i Kanada kojarzą się z wysoką kulturą osobistą, to właśnie w tych krajach możecie paść ofiarą niezwykle wyrafinowanych manipulacji, które bazują na Waszym zaskoczeniu lub braku znajomości lokalnego prawa. Pamiętajcie, że bezpieczeństwo Waszych portfeli zależy od asertywności, ponieważ oszuści w tym regionie rzadko stosują siłę – wolą postawić Was w sytuacji, w której sami, z poczucia zakłopotania, oddacie im swoje pieniądze.

Gdy zastanawiacie się, na co uważać w USA, Meksyku i Kanadzie, w pierwszej kolejności weźcie pod lupę wszelkie „okazje” cenowe, które pojawiają się na Waszej drodze. Jeśli ktoś oferuje Wam bilety, wejściówki czy usługi transportowe w cenach znacznie niższych niż oficjalne, powinna zapalić się Wam czerwona lampka. Często możecie spotkać się z sytuacją, gdzie rzekomi pośrednicy oferują pomoc w uniknięciu kolejek lub dostęp do „ekskluzywnych” stref – w rzeczywistości płacicie za obietnice bez pokrycia, a gdy zorientujecie się, że zostaliście oszukani, sprawcy dawno już znikną w tłumie. Bądźcie czujni zwłaszcza w okolicach dworców i wielkich atrakcji turystycznych, gdzie chaos sprzyja szybkiej manipulacji.

Musicie również uważać na bardzo popularne w Ameryce Północnej pułapki psychologiczne, które polegają na wręczaniu Wam „prezentów”. Może to być drobny upominek, bransoletka czy wydawnictwo muzyczne – w momencie, gdy przyjmiecie przedmiot do ręki, stajecie się celem agresywnej presji. Oszuści będą starali się wywołać w Was poczucie obowiązku zapłaty, często robiąc przy tym widowisko, by wprawić Was w zakłopotanie przed innymi przechodniami. Najlepszą strategią, jaką możecie przyjąć, jest unikanie kontaktu wzrokowego i kategoryczna odmowa przyjmowania czegokolwiek od nieznajomych na ulicy.

Zastanawiając się, na co uważać w USA, Meksyku i Kanadzie w kontekście finansowym, zwróćcie szczególną uwagę na sektor usług turystycznych i zakwaterowania. Jedną z najczęstszych pułapek są niejasne struktury opłat dodatkowych, które nie są prezentowane w cenie wyjściowej. Może to dotyczyć zarówno hoteli, które doliczają obowiązkowe opłaty za udogodnienia, z których nie korzystacie, jak i restauracji, gdzie system napiwków i opłat serwisowych jest skonstruowany tak, by wywrzeć na kliencie presję psychologiczną. Nieświadomy turysta często płaci podwójnie za tę samą usługę, nie potrafiąc zinterpretować skomplikowanego rachunku.

W Ameryce Północnej oszustwa rzadko przybierają formę brutalnej kradzieży, a znacznie częściej opierają się na wykorzystaniu niewiedzy o lokalnych procedurach. Może to dotyczyć fałszywych wezwań do zapłaty za rzekome wykroczenia drogowe czy „atrakcyjnych” ofert pracy wakacyjnej, które wymagają wpłacenia kaucji startowej. Bezpieczeństwo w tym regionie świata zależy zatem od umiejętności asertywnego odmawiania oraz dokładnej weryfikacji każdej transakcji, zanim zdecydujecie się wyciągnąć portfel lub podpisać jakikolwiek dokument.

W dobie cyfryzacji musicie szczególnie chronić swoje dane i dostęp do finansów. Podczas rezerwacji noclegów czy wynajmu aut, zawsze sprawdzajcie, czy nie korzystacie z fałszywych stron łudząco podobnych do tych oficjalnych. Wykorzystujcie tylko sprawdzone i certyfikowane platformy płatnicze, ponieważ w Ameryce Północnej kradzież tożsamości cyfrowej jest plagą. Bądźcie nieufni, gdy ktoś prosi Was o podanie danych karty przez telefon lub w wiadomości prywatnej, twierdząc, że wystąpił problem z Waszą rezerwacją. Weryfikujcie takie prośby u źródła, zanim wykonacie jakikolwiek ruch.

Na koniec, miejcie się na baczności podczas korzystania z usług, które nie mają jasno określonego cennika. Czy to w przypadku pomocy drogowej, czy drobnych usług naprawczych, zawsze żądajcie potwierdzenia kosztów na piśmie przed rozpoczęciem prac. Bez tego narażacie się na znaczne zawyżenie rachunku w oparciu o argumenty, których nie będziecie w stanie zweryfikować na miejscu. Wasza czujność i trzymanie się oficjalnych ścieżek to najlepszy sposób, byście z wyprawy po USA, Meksyku i Kanadzie przywieźli tylko piękne wspomnienia, a nie puste konta bankowe.

Najczęstsze oszustwa turystyczne w USA, Kanadzie i Meksyku

Planując podróż po Ameryce Północnej – od szklanych wieżowców Nowego Jorku, przez kanadyjskie metropolie, aż po słoneczne wybrzeża Meksyku – musicie przygotować się na to, że Wasza nieuwaga może stać się łatwym łupem dla lokalnych naciągaczy. Choć każdy z tych krajów ma inną specyfikę, mechanizmy manipulacji często opierają się na tych samych instynktach: Waszej uprzejmości, pośpiechu lub dezorientacji w nowym miejscu. Abyście mogli w pełni cieszyć się wyprawą, przygotowaliśmy zestawienie najczęstszych pułapek, na które możecie natknąć się podczas swojej przygody.

Pułapka „na CD” lub „na bransoletkę” w Nowym Jorku i LA

Spacerując po Times Square czy Hollywood Boulevard, musicie przygotować się na bardzo bezpośrednie interakcje. Jednym z najbardziej klasycznych oszustw, z jakimi możecie się spotkać, jest wciskanie do ręki „darmowych” pamiątek. Często bywa to płyta CD od rzekomo początkującego artysty lub kolorowa bransoletka przyjaźni, którą naciągacz zaczyna wiązać na Waszym nadgarstku, zanim zdążycie zaprotestować.

W momencie, gdy weźmiecie przedmiot do ręki lub pozwolicie na jego założenie, sytuacja gwałtownie się zmienia. Zostaniecie otoczeni przez grupę osób żądających napiwku lub zapłaty za autograf. Oszuści liczą na to, że poczujecie presję społeczną i zakłopotanie w publicznym miejscu, co zmusi Was do wyciągnięcia portfela. Pamiętajcie, że najlepszą obroną jest trzymanie rąk przy sobie i kategoryczne odmawianie przyjmowania jakichkolwiek przedmiotów, nawet jeśli są oferowane z szerokim uśmiechem.

Fałszywe mandaty za wycieraczką i oszustwa parkingowe

Systemy parkingowe w USA i Kanadzie bywają niezwykle skomplikowane, co stwarza idealne pole do popisu dla naciągaczy. Możecie wrócić do swojego wynajętego auta i znaleźć za wycieraczką druk do złudzenia przypominający oficjalny mandat. Często zawiera on kod QR lub instrukcję płatności „natychmiastowej” z dużą zniżką. Jest to próba wyłudzenia danych Waszej karty płatniczej lub po prostu kradzież gotówki przez fałszywy system płatności.

W Meksyku z kolei możecie natknąć się na samozwańczych „parkingowych”, którzy żądają opłaty za postój w miejscu, które z definicji jest bezpłatne. Obiecują oni ochronę Waszego pojazdu, sugerując jednocześnie, że jeśli nie zapłacicie, auto może zostać uszkodzone. W takich sytuacjach musicie zachować zimną krew – zawsze korzystajcie z oficjalnych parkingów i weryfikujcie mandaty w lokalnych urzędach lub przez aplikacje miejskie.

„Pomocny” przechodzień przy biletomatach w metrze

Gdy stoicie przed skomplikowanym automatem biletowym w Nowym Jorku czy Toronto, możecie poczuć się przytłoczeni. Wtedy pojawia się on – „dobry Samarytanin”, który oferuje pomoc w zakupie biletu. Uważajcie, bo to jedna z najgroźniejszych pułapek. Oszust może próbować podejrzeć Wasz kod PIN lub w zamian za gotówkę sprzedać Wam pustą lub nieważną kartę magnetyczną. W innym wariancie naciągacz może twierdzić, że biletomat jest zepsuty i zaoferować przejście przez bramkę za niższą opłatą, korzystając ze swojej karty (która często jest kradziona lub nielegalnie doładowana). Nigdy nie korzystajcie z takich ofert. Jeśli potrzebujecie pomocy, udajcie się do oficjalnego okienka obsługi klienta lub poproście o wsparcie umundurowanego pracownika ochrony.

Jak bezpiecznie podróżować po Ameryce Północnej – najważniejsze zasady

Pułapki w transporcie – wynajem aut i ukryte ubezpieczenia

Wynajem samochodu to dla Was niemal konieczność, jeśli chcecie poczuć prawdziwą wolność na amerykańskich drogach. Musicie jednak zachować ogromną czujność już w momencie podpisywania umowy przy okienku. Częstą praktyką jest oferowanie „niezbędnych” dodatkowych ubezpieczeń, które drastycznie podnoszą koszt najmu, mimo że Wasza podstawowa polisa lub karta kredytowa mogą już te kwestie pokrywać.

Zwróćcie szczególną uwagę na politykę paliwową oraz opłaty za przejazdy płatnymi drogami. Firmy wynajmujące często oferują pakiety typu „all-inclusive” za autostrady, które opłacają się tylko wtedy, gdy planujecie pokonywać setki mil dziennie przez płatne odcinki. W przeciwnym razie zapłacicie wielokrotność realnej stawki. Zawsze fotografujcie auto przy odbiorze i zwrocie – w USA i Kanadzie walka o rzekome zarysowania po zakończeniu wynajmu jest jedną z najczęstszych metod na wyciągnięcie dodatkowych pieniędzy z Waszej karty.

Restauracje i bary – kultura napiwków i „service charge”

Wchodząc do restauracji w Ameryce Północnej, musicie przygotować się na zupełnie inny model płatności niż ten znany z Europy. Zrozumienie tego, na co uważać w USA i Kanadzie w kontekście gastronomii, uratuje Was przed nieprzyjemnymi sytuacjami przy płaceniu rachunku. Napiwek (tip) nie jest tu miłym dodatkiem, lecz niemal obowiązkowym elementem wynagrodzenia kelnera, wynoszącym zazwyczaj od 18% do 25%.

Bądźcie jednak czujni przy czytaniu paragonu. Coraz częściej, szczególnie w rejonach turystycznych jak Miami czy Nowy Jork, do rachunku automatycznie doliczany jest „service charge” lub „gratuity”. Jeśli nie zauważycie tej pozycji i doliczycie własny napiwek, zapłacicie podwójnie za tę samą obsługę. W Meksyku z kolei pilnujcie, czy kwota na terminalu płatniczym zgadza się z tą na papierowym rachunku – zdarza się, że do transakcji bez Waszej wiedzy dopisywane są ukryte opłaty „operacyjne”.

Zakupy i pamiątki – ceny netto i podrobione bilety na atrakcje

Musicie przygotować się na szok cenowy przy kasie, ponieważ w USA i Kanadzie ceny na metkach są cenami netto. Podatek od sprzedaży (sales tax) jest doliczany dopiero w momencie płatności, co sprawia, że Wasz budżet może się skurczyć szybciej, niż zakładaliście. Pamiętajcie o tym, planując większe wydatki na sprzęt elektroniczny czy odzież.

Kwestia pamiątek i biletów to kolejny obszar, gdzie musicie wykazać się asertywnością. Kupowanie wejściówek na tarasy widokowe czy do muzeów od ulicznych handlarzy to niemal pewna droga do zostania z bezwartościowym kawałkiem papieru. Oszuści oferują „bilety VIP” bez kolejek, które w rzeczywistości są zwykłymi wydrukami z Internetu lub kserokopiami. Zawsze korzystajcie wyłącznie z oficjalnych stron internetowych lub kas przy wejściu do danej atrakcji.

Wycieczki i lokalni przewodnicy – certyfikaty w parkach narodowych

Podróżując do cudów natury, takich jak Wielki Kanion czy Banff, możecie zostać osaczeni przez firmy oferujące „unikalne” wycieczki w głąb rezerwatów. Musicie wiedzieć, że prowadzenie działalności komercyjnej w parkach narodowych wymaga specjalnych licencji federalnych. Korzystanie z usług niecertyfikowanych przewodników to nie tylko ryzyko niskiej jakości, ale przede wszystkim brak ubezpieczenia w razie wypadku.

Zanim wpłacicie zaliczkę, poproście o dowód posiadania certyfikatu Commercial Use Authorization (CUA). Nieautoryzowani przewodnicy często unikają oficjalnych szlaków, by nie natknąć się na strażników (rangers), co naraża Was na niebezpieczeństwo w trudnym terenie. W Meksyku, szczególnie przy ruinach Majów, unikajcie „przewodników”, którzy nie posiadają oficjalnej plakietki wydanej przez ministerstwo turystyki (SECTUR).

Bezpieczeństwo cyfrowe i publiczne sieci Wi-Fi

W dzisiejszych czasach Wasze największe skarby nie znajdują się w portfelu, ale w smartfonie. Korzystając z darmowych sieci Wi-Fi w centrach handlowych czy na lotniskach, narażacie się na ataki typu „man-in-the-middle”. Oszuści tworzą sieci o nazwach łudząco podobnych do oficjalnych (np. „Free_Starbucks_Guest”), aby przechwycić Wasze dane do logowania do bankowości czy poczty. Jeśli możecie, zainwestujcie w lokalną kartę SIM z dużym pakietem danych lub korzystajcie z zaufanego VPN-a. Wasza prywatność cyfrowa w Ameryce Północnej jest towarem, na który czyha wielu „pośredników”.

Uważajcie na ukryte koszty zakwaterowania (resort fees)

Rezerwując nocleg przez popularne portale, możecie odnieść wrażenie, że trafiliście na świetną okazję. Jednak w hotelach w Las Vegas, na Hawajach czy w kurortach Meksyku, możecie spotkać się z tzw. resort fee lub destination fee. Jest to obowiązkowa opłata, często wynosząca od 30 do 60 dolarów za noc, doliczana przy wymeldowaniu za dostęp do Wi-Fi, basenu czy siłowni – nawet jeśli z nich nie korzystaliście. Zawsze czytajcie drobny druk w potwierdzeniu rezerwacji, aby końcowa cena za pobyt nie wzrosła o kilkaset dolarów, psując Wam ostatni dzień wakacji.

Unikatowe pułapki w poszczególnych regionach

Podróżując przez tak zróżnicowany kontynent, musicie pamiętać, że każda strefa geograficzna wykształciła własne, specyficzne metody wyłudzeń. Przekręty na turystach w Ameryce często bazują na lokalnej infrastrukturze, przepisach lub unikatowych atrakcjach danego regionu.

Stany Zjednoczone

  • Floryda i Miami: pułapka „na darmowy drink” w klubach – w popularnych miejscach imprezowych możecie zostać zaproszeni przez atrakcyjne osoby do wspólnego wejścia do klubu bez kolejki. Na miejscu zostaniecie poczęstowani „darmowymi” drinkami, które w rzeczywistości kosztują setki dolarów. Jeśli odmówicie zapłaty astronomicznego rachunku, ochrona lokalu uniemożliwi Wam wyjście, dopóki nie uregulujecie należności kartą.
  • Las Vegas: „niezależni” fotografowie i fałszywe żetony – na głównej ulicy (The Strip) osoby z profesjonalnym sprzętem mogą oferować Wam „darmową” sesję zdjęciową na tle fontann lub neonów. Po zrobieniu zdjęć usłyszycie, że dostęp do wersji cyfrowej kosztuje fortunę. Ponadto, w okolicach kasyn możecie zostać zaczepieni przez osoby oferujące sprzedaż żetonów po „atrakcyjnym kursie” – niemal zawsze są to podróbki, których kasyno nigdy nie wymieni na gotówkę.
  • Hawaje: Nielegalne wycieczki do „zakazanych” miejsc – lokalni naciągacze oferują transport do miejsc zamkniętych dla turystów (np. prywatne plaże lub niebezpieczne klify). Nie dość, że narażacie życie, to w przypadku kontroli strażników to Wy otrzymujecie mandat liczony w tysiącach dolarów, a „przewodnik” znika, zostawiając Was z problemem.

Kanada

  • Quebec i Montreal: przekręt na fałszywego urzędnika imigracyjnego – w regionach francuskojęzycznych turyści czasem otrzymują telefony lub e-maile od osób podających się za pracowników IRCC (Urząd Imigracyjny). Oszuści twierdzą, że w Waszym formularzu wjazdu (eTA) jest błąd i musicie natychmiast wpłacić „kaucję korygującą” pod groźbą deportacji. Pamiętajcie, że kanadyjskie urzędy nigdy nie proszą o przelewy przez telefon czy w kryptowalutach.
  • Kanadyjskie Góry Skaliste: „ekskluzywne” obserwacje dzikich zwierząt – w okolicach Banff i Jasper możecie trafić na ogłoszenia oferujące gwarantowane spotkanie z grizzly lub wilkami na prywatnym terenie. Często są to wycieczki do nielegalnych karmisk, co jest w Kanadzie surowo karane. Jeśli dacie się namówić, wspieracie niszczenie ekosystemu i ryzykujecie konfiskatę sprzętu fotograficznego przez służby parku.

Meksyk

  • Jukatan i Riviera Maya: „policyjna” kontrola wypożyczonego auta – to jeden z najczęstszych problemów na trasach wokół Cancun i Tulum. Osoby w mundurach (prawdziwych lub przebrani oszuści) zatrzymują Was za rzekome przekroczenie prędkości. Sugerują, że muszą skonfiskować Wasze prawo jazdy, chyba że zapłacicie mandat na miejscu (mordida). Zawsze żądajcie oficjalnego protokołu i możliwości zapłaty na komisariacie – większość oszustów wtedy rezygnuje.
  • Cozumel i kurorty nadmorskie: przekręt na uszkodzony skuter wodny – przy wynajmie sprzętu wodnego od nieautoryzowanych dostawców na plaży, po powrocie zostaniecie oskarżeni o spowodowanie drobnych zarysowań pod linią wody. Pracownicy będą żądać setek dolarów na „natychmiastową naprawę”, grożąc wezwaniem policji. Zawsze róbcie zdjęcia spodu skutera przed wypłynięciem.
  • Meksykańskie stany przygraniczne: naganiacze apteczni i dentystyczni – w miastach takich jak Tijuana czy Ciudad Juarez możecie zostać osaczeni przez osoby oferujące tanie leki na receptę lub usługi dentystyczne od ręki. Produkty te często są podrobione lub zanieczyszczone, a zabiegi przeprowadzane w warunkach urągających higienie.

Większość tych sytuacji bazuje na Waszym strachu przed lokalnymi służbami. Pamiętajcie, że w USA i Kanadzie policja nie przyjmuje gotówki na drodze, a w Meksyku oficjalne procedury są jedynym sposobem na uniknięcie wspierania korupcji.

Co zrobić, gdy padniecie ofiarą oszustwa w Ameryce Północnej?

Nawet przy zachowaniu najwyższych środków ostrożności, w ferworze podróży możecie znaleźć się w sytuacji, w której dacie się zwieść sprytowi naciągaczy. Ważne jest, abyście w takim momencie nie pozwolili, by stres przejął kontrolę nad Waszymi działaniami. Reakcja na przekręty na turystach w Ameryce musi być szybka, systematyczna i oparta na wykorzystaniu dostępnych struktur prawnych oraz technologicznych. Wiedza o tym, na co uważać w USA, Kanadzie i Meksyku to połowa sukcesu, ale umiejętność wyjścia z opresji to kluczowy element przetrwania.

Natychmiastowe zabezpieczenie finansów i danych

Gdy tylko zorientujecie się, że padliście ofiarą oszustwa – czy to w wyniku skopiowania karty w barze, czy przez podanie danych na fałszywej stronie – Waszym pierwszym krokiem musi być blokada środków. W Ameryce Północnej transakcje kartowe są standardem, ale dają Wam też potężne narzędzie w postaci procedury chargeback. Skontaktujcie się z Waszym bankiem przez oficjalną aplikację lub infolinię, zgłoście nieautoryzowaną transakcję i zastrzeżcie dokumenty, jeśli istniało ryzyko ich sfotografowania. Pamiętajcie, że czas ma tu kluczowe znaczenie dla odzyskania pieniędzy.

Zgłoszenie sprawy lokalnym służbom (police report)

Choć możecie czuć, że szanse na odzyskanie gotówki od ulicznego naciągacza są małe, zawsze powinniście dążyć do sporządzenia oficjalnego raportu policyjnego. W USA i Kanadzie dokument ten jest niezbędny do ubiegania się o odszkodowanie z Waszego ubezpieczenia turystycznego. Jeśli padliście ofiarą oszustwa drogowego lub kradzieży tożsamości, udajcie się do najbliższego posterunku (precinct/station). W Meksyku, szczególnie w sytuacjach związanych z wymuszeniami, poproście o pomoc lokalną Policia Turistica, która jest wyspecjalizowana w obsłudze obcokrajowców i zazwyczaj posługuje się językiem angielskim.

Kontakt z placówką dyplomatyczną i ubezpieczycielem

Jeśli oszustwo doprowadziło do utraty dokumentów paszportowych lub pozostawiło Was bez środków do życia, Waszym azylem staje się polski konsulat lub ambasada. Urzędnicy pomogą Wam wyrobić paszport tymczasowy i doradzą w kwestiach prawnych. Równolegle, musicie uruchomić procedurę w swojej firmie ubezpieczeniowej. Wiele polis turystycznych oferuje ochronę na wypadek kradzieży gotówki lub oszustw finansowych, pod warunkiem, że posiadacie wspomniany wcześniej raport policyjny. Dokładnie dokumentujcie każdą interakcję, zapisując numery odznak funkcjonariuszy i godziny zdarzeń.

Wykorzystanie technologii w walce z oszustami

W dobie mediów społecznościowych i platform opinii, możecie ostrzec innych podróżnych, co często zmusza nieuczciwe firmy do reakcji. Jeśli zostaliście oszukani przez restaurację, wypożyczalnię aut lub hotel, zamieśćcie rzetelną opinię w Google Maps, Yelp lub na TripAdvisorze. W USA bardzo skutecznym narzędziem jest zgłoszenie sprawy do Better Business Bureau (BBB) lub Federalnej Komisji Handlu (FTC). Instytucje te monitorują nieuczciwe praktyki rynkowe i choć nie zawsze odzyskają Wasze pieniądze bezpośrednio, mogą nałożyć na oszustów dotkliwe kary, które zniechęcą ich do dalszej działalności.

Podróżowanie po Ameryce Północnej może być niezwykłą przygodą, jeśli obok planowania atrakcji zadbacie również o własne bezpieczeństwo. Większość oszustw wykorzystuje pośpiech, nieuwagę i zaufanie turystów, dlatego ostrożność często okazuje się najlepszą ochroną. Warto dokładnie sprawdzać przewoźników, unikać podejrzanych okazji i pilnować dokumentów oraz kart płatniczych, szczególnie w popularnych miejscach turystycznych. Nawet jeśli spotka Was nieprzyjemna sytuacja, szybka reakcja i kontakt z odpowiednimi służbami mogą ograniczyć straty. Świadomość zagrożeń nie ma odbierać radości z podróżowania – przeciwnie, pozwala zwiedzać spokojniej, pewniej i bez niepotrzebnego stresu podczas odkrywania Ameryki Północnej.

Aga Spiechowicz

Aga Spiechowicz

Zwariowana wariatka o pozytywnym usposobieniu, zagrzebana w książkach miłośniczka kotów, kąpieli w przeręblu i długich wędrówek po beskidzkich szlakach. Gdy wystawi nos z lektury i akurat nie wyrusza na włóczęgę, lubi zgłębiać tajniki zielarstwa, projektować książki i eksperymentować z fotografią. W Planet Escape wypełnia zawartością niezliczone strony przewodników, wciąż wydłużając listę krajów do odwiedzenia – w końcu, według św. Augustyna, „świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę".